Szubin, Sąd Rejonowy, zniesławienie, Marek B., Renata K.
Dwa tysiące na cele społeczne i przeprosiny
Sąd warunkowo umorzył postępowanie karne dotyczące pomówienia przez Marka B. sekretarz gminy Szubin Renaty K. Warunkowe umorzenie nie zapobiegnie jednak konieczności uiszczenia 2.000 zł na cele społeczne i przeprosin w mediach. Wyrok nie jest prawomocny.
We wtorek w Sądzie Rejonowym w Szubinie odbyła się dalsza część przewodu sądowego dotyczącego zniesławienia. Sprawa co prawda dotyczy osób publicznych - przewodniczącego zarządu Osiedla Kcyńskiego w Szubinie i kandydata do Rady Miejskiej (startującego jesienią 2014 r. z KWW Artur Michalak Wspólna Gmina Szubin), byłego burmistrza, a obecnie radnego powiatowego oraz sekretarz gminy Szubin, ale ze względu na to, iż sprawy o zniesławienie mają charakter niejawny, postanowiliśmy podać jedynie inicjały osób biorących udział w rozprawie.
Zanim przejdziemy do ustaleń sądu, przypomnijmy, że Marek B. oskarżony został o pomówienie, czyli o naruszenie art. 212 § 2 kodeksu karnego. Na jednej z lokalnych stron internetowych na miesiąc przed wyborami samorządowymi, pod koniec października ub. roku Marek B. dokonał wpisów, które sugerowały czytelnikowi, że wykonała je sekretarz gminy Szubin Renata K., ponieważ autor podpisał się Renata.
Z treści tych wpisów potencjalny czytelnik mógł dowiedzieć się, że domniemana autorka dziękuje wujkowi Ignasiowi za powołanie na stanowisko sekretarza, że tenże wujek przekształcił działki rolne na budowlane. We wpisie padły też wyrażenia sugerujące zatrudnienie połowy rodziny Renaty K. w Urzędzie, odnoszące się do jej zarobków i ogólnej sytuacji w Szubinie. Marek B. przyznał się do dokonania wpisów, ale nie do pomówienia.
Przewód sądowy został otwarty 6 maja. Sędzia przesłuchała oskarżonego i dwóch świadków: Renatę K., która jest też oskarżycielem posiłkowym i ówczesnego burmistrza Ignacego P. Sędzia Ewa Sozańska-Walczak zdecydowała o odroczeniu sprawy do 9 czerwca ze względu na zachodzący w niej tzw. kontratyp. W art. 213 kk zostały określone okoliczności, w których pomimo wyczerpania znamion przestępstwa z art. 212 kk czyn nie stanowi przestępstwa zniesławienia (kontratyp). Oskarżony musiał wykazać, że jego zarzuty wobec Renaty K. są prawdziwe. Chcąc wyłączyć swoją odpowiedzialność związaną z pomówieniem wynikającym z art. 212 § 2 kk, musiał udowodnić, że działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu, o czym mówi art. 213 § 2 kk.
W sprawie nie zapadł wyrok w klasycznym tego słowa znaczeniu, a zatem Marek B. nie został skazany. W wyroku sędzia zdecydowała o warunkowym umorzeniu postępowania na czas próby. Jeśli Marek B. przez rok czasu umyślnie dopuści się raz jeszcze tego czynu, to automatycznie sprawa wróci przed oblicze sądu. Na taką decyzję sądu wpłynęły czynniki łagodzące, a mianowicie to, że Marek B. jest osobą wcześniej niekaraną za przestępstwo umyślne, że przyznał się do winy, że wyraził skruchę i przepraszał za swój czyn. Sąd nakazał Markowi B. uiścić opłatę na cele społeczne w wysokości 2.000 zł i przeprosić Renatę K. w portalu internetowym Szubin24 i Gazecie Regionalnej Powiat. Wyrok nie jest prawomocny. Marek B. czeka na pisemne uzasadnienie, ale jest gotów poddać się woli sądu i nie planuje odwoływać się od wyroku. Renata K. także nie zamierza się odwoływać.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1217 (23/2015)
Inne teksty na ten temat:
Sąd zdecyduje, czy doszło do zniesławienia
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze