Reklama

Działka za pół miliona nie poszła

Gąsawa, gmina, działka, sprzedaż, przetarg, Orle Mont-Bud
     Działka za pół miliona nie poszła
     Radny: - Ustalenia były takie, że obie działki zostaną sprzedane razem. Wójt: - Sprawę dwóch osobnych przetargów określili radni, dwoma odrębnymi uchwałami wyrażając zgodę na sprzedaż każdej działki z osobna.

     Niecały rok temu, 17 grudnia 2015 roku, na połączonym posiedzeniu komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie odbyła się dyskusja na temat sprzedaży gminnej działki w pobliżu zjazdu nad jezioro. Temat wywołał Jerzy Blejwas, prezes Orle Mont-Bud z Trzemeszna, który złożył do gminy Gąsawa wniosek o zakup tej działki, na której chce wybudować stację paliw i myjnię samochodową. Zadeklarował wtedy zatrudnienie osób z gminy Gąsawa, o ile uda mu się zrealizować to przedsięwzięcie. Takiemu scenariuszowi sprzeciwiali się współwłaściciele jedynej jak dotąd stacji paliw w Gąsawie. Obawiają się oni, że pobudowanie drugiej stacji paliw doprowadzi do upadku funkcjonującą obecnie stację.
     Decyzja w tej sprawie zapadła w styczniu tego roku. Radni na połączonym posiedzeniu komisji wyrazili wolę, by wójt Błażej Łabędzki sprzedał gminną działkę w przetargu. Zdecydowano, że po podjęciu uchwały przez radnych gmina ogłosi przetarg na sprzedaż działki przy zjeździe do jeziora. Mówiono wtedy o jednej działce, nr 3/20, o powierzchni 0,2326 ha.
     15 lutego na sesji Rady Gminy w Gąsawie radni wyrazili zgodę na sprzedaż działki nr 3/20 o powierzchni 0,2326 ha (2.326 metrów kwadratowych). Wyrazili też zgodę na zbycie sąsiadującej z nią zabudowanej nieruchomości gruntowej nr 3/13 o powierzchni 0,0300 ha (300 metrów kwadratowych).
     10 czerwca wójt ogłosił przetargi ustne nieograniczone na sprzedaż obu działek. Dla działki o powierzchni 0,2326 ha, położonej w Gąsawie przy ulicy Żnińskiej, ustalono cenę wywoławczą w kwocie 500.000 zł, natomiast dla graniczącej z nią działki o powierzchni 0,03 ha, zabudowanej budynkiem technicznym, cena wywoławcza wyniosła 29.000 zł.
     Przetarg odbył się 19 sierpnia. Działkę o powierzchni 0,03 ha za 29.290 zł kupiła firma Orle Mont-Bud. Przetarg na drugą działkę nie został rozstrzygnięty.
     Przewodniczący Rady Gminy w Gąsawie Mariusz Kazik potwierdził, że radni posiadają nieoficjalną informację o sprzedaży działki nad jeziorem z budynkiem za kwotę 29 tysięcy złotych. - Pewnie więcej dowiemy się z najbliższego wydania „Pałuk“, skoro redaktor o to pyta. Będzie ten temat bez wątpienia omawiany na komisji bądź sesji, jednak czekam nadal na pewne dokumenty dotyczące tej sprawy, o które wnioskowałem do urzędu na koniec sierpnia. Będę bronił dobrego imienia Rady Gminy, która początkowo była zdecydowanie przeciw sprzedaży tych dwóch nieruchomości, szczególnie małej działki, na której stoi wyremontowany za środki publiczne budynek służący Zakładowi Robót Publicznych. Pamiętamy pretensje kierownika zakładu, który nie chciał, by mienie, które dopiero co wyremontowano, zostało sprzedane. Tam jest duży garaż, podziemny zbiornik na wodę służący do obsługi przepompowni. Jako Gąsawa nie mamy już tutaj w sołectwie nieruchomości, nie ma gdzie nawet wysypać kruszywa, składować materiały, maszyny, więc chcieliśmy, by mała i duża działka tworzące jedną całość zostały w zasobach gminy. Pamiętamy, ile emocji towarzyszyło tej sprawie, były artykuły w prasie, było kilkaset podpisów od mieszkańców by nie sprzedawać, byli mieszkańcy, przedsiębiorcy na komisji, sesji. Jednak po wielu dyskusjach, argumentach i spotkaniach, małą większością Rada wyraziła zgodę na sprzedaż pod pewnymi warunkami - określona została kwota minimalna. Też głosowałem na tak, ale na dzień dzisiejszy efekt jest fatalny, wyszło to bardzo niekorzystnie. Zobaczymy co dalej. Pytanie, czy można było temu zapobiec, czy można było przygotować procedury inaczej, korzystniej, dlatego sprawa ta musi zostać wyjaśniona i omówiona, chcemy wiedzieć jako radni i mieszkańcy, dlaczego tak się stało. - wyjaśnia Mariusz Kazik.
     Roman Szczęsny, przewodniczący Komisji Budżetu Rady Gminy w Gąsawie nie owija w bawełnę: - Jeśli duża działka nie została sprzedana, to tym bardziej nie powinno się sprzedawać tej mniejszej. Ustalenia były takie, że obie działki zostaną sprzedane razem.
     Wójt Błażej Łabędzki wyjaśnia, że przetarg został ogłoszony na podstawie podjętych przez Radę Gminy 15 lutego uchwał. Zwraca uwagę, że sprawę dwóch osobnych przetargów określili radni, dwoma odrębnymi uchwałami wyrażając zgodę na sprzedaż każdej działki z osobna. Dodaje, iż przed ogłoszeniem przetargu zlecił rzeczoznawcy wycenę obu działek. Mała działka została wyceniona na 29.000 zł, a duża na 371.800 zł. Było ustalone, że większej działki nie można sprzedać taniej niż za 500.000 i dlatego jej cena wywoławcza nie pokrywała się z wyceną rzeczoznawcy. Ceny mniejszej działki nie zawyżano, gdyż znajduje się na niej głębokie szambo i budynek nadający się do rozbiórki.
     - 19 sierpnia odbył się przetarg, w wyniku którego działka nr 3/13 została zbyta, natomiast przetarg dotyczący drugiej działki skończył się rezultatem negatywnym - przekazał nam wójt. I zapowiada, że kiedy upłynie 30 dni od dnia pierwszego przetargu, ogłosi kolejny przetarg na działkę o powierzchni 0,2326 ha.
     Wójt zapytany, dlaczego przetarg nie dotyczył sprzedaży dwóch działek w jednym przetargu, wyjaśnił, iż nie było żadnej gwarancji, że po scaleniu obu działek w jedną zostałaby ona sprzedana. Dodaje, że gmina musiałaby też ponieść koszty scalenia działek. - Radni o tym wszystkim wiedzieli. Wszystko w tej sprawie było transparentne - zaznacza wójt. Zapytaliśmy ponadto, dlaczego w ogóle sprzedano tę małą działkę z budynkiem, z którego korzystał Zakład Robót Publicznych w Gąsawie. Wójt wyjaśnia, że w pierwszym zamyśle działka o powierzchni 0,0300 ha miała być zagospodarowana przez Zakład Robót Publicznych, ale w sytuacji kiedy znalazła się osoba, która chciała to kupić, gmina postanowiła nieruchomość sprzedać. I dodaje: - Jest deklaracja inwestora, że postawi pawilon, z którego ZRP mógłby korzystać.
     Andrzej Brzykcy, współwłaściciel jedynej dotąd stacji benzynowej działającej w Gąsawie, powiedział nam, że również brał udział w przetargu, lecz nie był zainteresowany kupnem mniejszej działki. Chciał kupić większą działkę, jednakże jej cena była dla niego za wysoka.
     - Została sprzedana mała działka, a ta nie była w naszym zainteresowaniu. Tę małą działkę chciał kupić tylko pan z Trzemeszna. My chcemy natomiast kupić tę dużą, jednakże ta cena jest jak dla nas za wysoka. Nas na to nie stać. Jeśli cena będzie niższa, to będziemy starać się o jej zakup. A tak w ogóle to jesteśmy zainteresowani tym, żeby tej działki nikt nie kupił - zaznacza w rozmowie z Pałukami Andrzej Brzykcy.
     Wójt powiedział nam, że nie wie, jakie plany ma wobec nabytej działki prezes Orle Mont-Bud. Chcieliśmy osobiście zapytać prezesa, jakie ma plany wobec kupionej działki w Gąsawie oraz czy przystąpi do kolejnego przetargu na działkę o powierzchni 0,2326 ha, jednak nie udało nam się z nim skontaktować. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że zainteresowani kupnem większej działki czekają na obniżenie jej ceny przez gminę. Wójt Błażej Łabędzki zapytany, czy w drugim przetargu na sprzedaż działki o powierzchni 0,2326 ha jej cena będzie niższa, odpowiedział, że nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1283 (37/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości