Reklama

Zabawa w malowanie i ukrywanie kamyków - hit lata! Jak zacząć? Praktyczne wskazówki

22/08/2024 15:20

416 tysięcy aktywnych uczestników grupy. Każdego dnia nawet kilka tysięcy nowych postów. Radość tworzenia. Świetna przygoda. Kto może pochwalić się takimi osiągnięciami? Facebookowa grupa #kamyczki, której uczestnicy bawią się tworząc i zostawiając kamyczki w różnych częściach globu. Należą do niej również przedstawiciele wszystkich gmin powiatu nakielskiego, którzy w okresie wakacyjnym wciągnęli się w kamyczykowe szaleństwo.

Zabawa w malowanie i ukrywanie kamyków to prawdziwy hit, który szturmem zdobywa serca ludzi w całej Polsce! Sprzyja temu bez wątpienia czas wakacji, podróży i przemieszczania się z miejsca na miejsce. Coraz więcej osób dosłownie oszalało na punkcie kolorowych kamyków, które można znaleźć dziś w różnych zakątkach miast i wsi. Co ciekawe, te niewielkie, ręcznie malowane kamyki, z hashtagiem #kamyczki i kodem pocztowym, stały się nową formą rozrywki, która łączy kreatywność z ekscytującą grą w poszukiwanie skarbów.

Jeszcze 4 lata temu Facebookowa grupa #kamyczki liczyła 20 tysięcy członków. W marcu tego roku uczestników było 120 tysięcy. W czerwcu, kiedy pisałam pierwszy materiał dotyczący kamyczkowego fenomenu było ich 191 tysięcy. Dziś grupa liczy 416 członków. W ostatnim tylko tygodniu dołączyło kolejne 6 tysięcy osób. Uczestnicy publikują nawet do 3 tysiące postów dziennie! Skala zabawy przerosła oczekiwania.

Reklama

Malowane kamyczki to niekiedy prawdziwe dzieła sztuki! Przedstawiają postaci z filmów i bajek, budynki, miasta i cuda świata. Wiele osób maluje na kamieniach określone motywy na przykład serca, kwiaty czy rośliny, innym lepiej wychodzą owady lub ptaki, zwierzęta, krajobrazy górskie, obrazki nawiązujące do wakacji albo abstrakcyjne bohomazy. Czasem powierzchnia kamyczka pokryta jest jednolitym kolorem. Wyobraźnia autorów jest nieograniczona.

Przypominamy jak bawić się w wędrujące kamyczki.

Znaleźliście malowany i podpisany kodem kamień? Dołączcie do grupy i dodajcie zdjęcie kamienia z obu stron. Wpiszcie miejsce, gdzie kamień był znaleziony, wraz z kodem pocztowym. Jego autor, jak i my inni, możemy sprawdzić gdzie aktualnie kamień się znajduje. Na podstawie kodu pocztowego dowiecie się skąd kamień do was przybył. Kamień możecie sobie zostawić, ale jeszcze lepiej będzie, jeśli przesuniecie go dalej i pozwolicie mu "wędrować" – tłumaczą twórcy #kamyczki. 

Reklama

Do malowania potrzebujemy kamienia o odpowiednim kształcie i wielkości. Najlepiej, by był gładki i choć nieco wypłaszczony. Płaskie powierzchnie zdecydowanie łatwiej malować, na pewno na początku. Świetnie nadają się do tego kamienie nadmorskie. Kamienie pomalować można czymkolwiek, ale największą trwałość dają farby akrylowe oraz specjalne akrylowe markery. Tak przygotowany kamyk dobrze jest przeciągnąć bezbarwnym lakierem. Świetnie sprawdza się bezbarwny lakier do paznokci. Tym samym mamy pewność, że deszczowa pogoda nie wpłynie na stan naszego dzieła i kod z kamyczka nie ulegnie zamazaniu, czy zatarciu. Następnie trzeba znaleźć miejsce podłożenia kamienia. Dobrze gdyby było ono charakterystyczne, wówczas prawdopodobieństwo znalezienia kamyka wzrasta. Administratorzy grupy apelują, by zawsze mieć na względzie kwestie ochrony środowiska i kamyki podkładać z pełnym poszanowaniem dla przyrody.

- Kamyki podkładamy w miejscu, gdzie łatwo je odszukać. Dobrze gdyby było ono osłonięte od deszczu, chyba, że nasz kamyk pokryliśmy werniksem. Najczęściej są to wejścia na plażę, skwery, place zabaw, miejsca przy ławeczce w parku, przy pomnikach, na szlakach przy kierunkowskazach, wiatach turystycznych – mówi pani Kamila.

Reklama

Wakacyjny czas z całą pewnością sprzyja zabawie.

Wędrujące kamyki potrafią przemieszczać się po całym kraju, a nawet poza jego granicami. Kcyńskie kamyki oznaczone kodem 89 – 240 znalezione zostały w ostatnim czasie przy McDonalds w Krapkowicach, skąd kamyk pojechał do Prunika; w Szubinie – pojechał 230 km nad morze; w Bydgoszczy przy ul. Jagiellońskiej pojechał do Poznania.

Kolejne znajdowane były w Paterku, w Margoninie, w Wąsoszu, w Gąskach na ławce na MOP Kokorzyn, w Śremie, na zamku w Człuchowie, w Grodzisku Wlkp., przy wejściu do parku trampolin w Nowym Sączu, w Bolesławcu, w Szczawnicy, w Łodzi, we wrocławskim ogrodzie zoologicznym, w Poznaniu, we Włocławku. 

Reklama

- Siema wszystkim, zastanawialiśmy się z rodziną czy i my kiedyś znajdziemy #kamyczki, i stało się. Kod 89 – 240 znaleziono Węgorzewo przy kanale za drzewkiem. Pojedzie do Opola. A my dziękujemy za dodatkowe atrakcje na urlopie – pisze uczestnik grupy.

Jak ustaliłam śliczną biedroneczkę zostawiła w Węgorzewie Iwona Hernet, członkini Stowarzyszenia Miłośników Regionalnego Zespołu Pałuki w Kcyni który gościł na Mazurach i brał udział w 47. Międzynarodowym Jarmarku Folkloru w Węgorzewie (pisaliśmy o tym tutaj: https://palukiznin.pl/artykul/kolorowe-paluckie-stroje-n1271742).

Reklama

Długą drogę przebył inny kcyński kamyczek, który zawędrował aż w Karkonosze.

- Nasze kamyki wymalowane w Kcyni, zostawiliśmy nad morzem w miejscowości Wicie. Tam zostały odnalezione między innymi przez panią Magdę. Jeden trafił do Rabkolandu- parku rozrywki. Nie zakończył podróży i pojechał dalej do Iwkowej, a kolejny trafił do Nowego Sącza. Jeden dojechał w góry. Zostawiony został nad Błękitnym Jeziorkiem w Rudawach Janowickich – opowiada Julia, która w malowanie kamieni bawi się od kilku miesięcy.

Reklama

W zabawę włączyły się wszystkie gminy powiatu nakielskiego. Kamyki z gmin Mrocza, Sadki, Szubin i Nakło oraz oczywiście z Kcyni, wyszukać można wpisując odpowiedni kod pocztowy na grupie #kamyczki – grupa oryginalna.  

Niestety, wiele kamyków przepada bez wieści. Być może zostają one znalezione, ale osoby które stały się ich przypadkowymi posiadaczami nie chcą uczestniczyć w zabawie.

- Kamyczki bywają też traktowane jako talizmany i pamiątki z podróży. Sama zachowałam swój pierwszy znaleziony w Chorwacji kamień, ale był on inspiracją do malowania kamyków samodzielnie. Przywiozłam odpowiedniej wielkości kamienie i stwierdziłam, że potrafię! – opowiada pani Iza – To super odpoczynek dla głowy i mega wciągające zajęcie!

Reklama

Skąd to szaleństwo? Inicjatorów zamieszania znajdziemy tuż za granicami naszego kraju... 

Facebookową grupę #kamyczki założyli rybniczanie oraz mieszkańcy powiatu rybnickiego: Kasia Sulewska, Aleksandra Krasińska oraz Sebastian Krasiński. Początkowo akcja koncertowała się w regionie Rybnika, szybko jednak zaczęła rozrastać się na coraz to nowe regiony i miasta. Dziś do grupy #kamyczki należy ponad 400 tysięcy osób. Zabawą zarażają się nie tylko dorośli, ale i ich dzieci.

Polska grupa powstała na przykładzie czeskiej grupy "kamínky".

Reklama

Zabawa #kamyczki to zaczerpnięta z Czech forma spędzania wolnego czasu polegająca na malowaniu kamyczków i ich podkładaniu w różne miejsca. Założeniem tego działania jest znalezienie kamyczka przez osobę przypadkową, przeniesienie go i pozostawienie w innym miejscu dla kolejnego znalazcy. W wyniku rozwoju zabawy wielu malujących #kamyczki zaczęło wychodzić z założenia, że malowane kamyczki to nośniki radości przekazywanej bezinteresownie drugiej osobie.

Jeśli znalazłeś kamyczek i postanowiłeś go zatrzymać, bo ujął Cię za serce - dodaj post, autor doceni tę informację i z wielkim prawdopodobieństwem zmotywuje to go do malowania kolejnych kamyczków – czytamy na grupie.

Reklama

Ewa Hałas

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/08/2024 23:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości