Członkowie Stowarzyszenia Miłośników Regionalnego Zespołu Pałuki w Kcyni wzięli udział w 47. Międzynarodowym Jarmarku Folkloru w Węgorzewie. To wielka impreza gromadząca od lat twórców i wystawców ludowych, śpiewaczy, tancerzy, kapele z całego kraju oraz międzynarodową publiczność m.in. z Niemiec, Litwy, Ukrainy.
Wyjazd na Mazury był kolejną częścią projektu grantowego realizowanego przez stowarzyszenie, który obejmuje kultywowanie lokalnej, pałuckiej tradycji m.in. poprzez organizację imprez o charakterze kulturalnym, takich jak zapusty czyli ostatki oraz pałuckich przywoływek. W niedzielę Pałuki zaprezentowały się przed międzynarodową publicznością podczas koncertu folklorystycznego z udziałem kapel z Polski i z państw ościennych.
- W czerwcu ubiegłego roku dzięki dotacji pozyskanej ze środków gminy Kcynia w otwartym konkursie ofert, wyjechaliśmy na XXI przegląd zespołów ludowych do Golubia-Dobrzynia. Zamek Golubski, w którym corocznie odbywa się festiwal, to piękne i wyjątkowe miejsce spotkań zarówno artystów, pań z Kół Gospodyń Wiejskich, jak i mieszkańców regionu - mówi Barbara Borowska, prezes stowarzyszenia. - W przeglądzie udział wzięło aż 11 zespołów, które oceniało pięcioosobowe jury. Urokliwe i pełne czaru miejsce jakim jest zamek golubski, przyczyniło się do udanego występu naszego zespołu. Jako jedyni otrzymaliśmy specjalne wyróżnienie i puchar marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego oraz puchar wójta gminy Zbójno Katarzyny Kukielskiej. Otrzymaliśmy również nagrodę za udział w konkursie na najpiękniejszy wianek świętojański, który popłynął Drwęcą. Liczymy, że tegoroczny wyjazd do Węgorzewa, dotowany ze środków pozyskanych w konkursie ofert kultura z gminy Kcynia, będzie dla nas równie owocny – mówiła przed wyjazdem prezes stowarzyszenia Barbara Borowska.
47. edycja Międzynarodowego Jarmarku Folkloru Węgorzewo 2024 odbywała się w dniach 3-4 sierpnia 2024 r. i była realizowana przy wsparciu finansowym Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach środków pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Patronat honorowy nad tym wielkim wydarzeniem objął Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Marcin Kuchciński.
Zespół Pałuki zaprezentował się przed szeroką publicznością w niedzielę. Oprócz niego na scenie prezentowali się m.in. z Zespół Tańca Regionalnego Saga Mniejszości Niemieckiej, Zespół Budzewiaki, Zespół Folklorystyczny Pogranicze, Kapela Ludowa Saltinelis, Zespół Pieśni i Tańca Ciebłowianie, Mazurski Ludowy Zespół Artystyczny Mżawka, Zespół Visi, Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno.
- Zostaliśmy wspaniale przyjęci na scenie. To nasz powrót do Węgorzewa po 6 latach. Każdy, kto koło nas przechodził, podziwiał zwłaszcza pałuckie stroje – opowiada Barbara Borowska. – Mazury, rejon warmińsko-mazurski to całkowicie odmienna kultura, tradycja i inny region. Takich elementów ubioru jak nasze tam po prostu nie ma. Podobały się kolory, których u nich w wystroju brakuje – dodaje.
Na scenie prezentowały się głównie zespoły mazurskie, które rywalizowały między sobą o udział w przyszłorocznym 59. Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu nad Wisłą. Awans w kategorii zespołów wywalczyły: Zespół śpiewaczy Na przyboś z Monet, Zespół śpiewaczy Warmińska Kuźnia z Czerwonki, Zespół śpiewaczy Warmianki Sępopolskie z Sępopola. W kategorii kapel Kapela Trampolka z Rasząga i Kapela Lilia z Ełku, Kapela Nowowiejska z Nowej Wsi Ełckiej, Kapela Maciejka z Ełku. Wyróżniono także solistów-instrumentalistów i solistów-śpiewaków, którzy wyjadą za rok do Kazimierza.
Jury podkreślało wysoki poziom artystyczny i wykonawczy wysłuchanych prezentacji i wyraziło radość z udziału szczególnie młodych mistrzów. Podziękowało również uczestnikom tegorocznego jarmarku za pracę na rzecz podtrzymania tradycji wielokulturowego województwa warmińsko-mazurskiego oraz za czerpanie z tej tradycji radości i inspiracji twórczej.
- Nasz zespół stanowił miłą odmianę na niedzielnej scenie. Uwagę zwracały nasze stroje, ale również sam występ. Fakt, że w naszym zespole mamy śpiewaków i tancerzy, a nie każdy zespół może się tym pochwalić. Ponadto nawiązujemy do historii, do tradycji. Oddajemy klimat zabaw w dawnych karczmach, gdzie muzyce zawsze towarzyszył śpiew. Bawiliśmy się na scenie, a to udzieliło się publiczności – relacjonuje pani Barbara. – Nasz występ otrzymał gorące oklaski i wiele ciepłych słów od widzów.
Występy na scenie, podczas których swój kunszt śpiewaczy, taneczny i muzyczny prezentują wykonawcy z Polski oraz z zagranicy to najważniejsza część festiwalu, ale oprócz niej wiele dzieje się w całym mieście. Na placu, w samym centrum miasta odbywa się wielki festyn tradycji i kultury, który co roku gromadzi tysiące wielbicieli kultury ludowej z Polski i zagranicy – twórców, rzemieślników i rękodzielników. Podczas jarmarku odbywają się pokazy rzemiosł tradycyjnych, warsztaty rękodzielnicze oraz zajęcia plastyczne na stoiskach edukacyjnych i niezwykle oblegany kiermasz tradycyjnego rzemiosła. Jarmark jest największym tego typu wydarzeniem w regionie.
Jak informują organizatorzy, w programie znaleźć można m.in. targi sztuki ludowej i rękodzieła, przegląd zespołów folklorystycznych, kapel i solistów z Polski i z krajów ościennych, pokazy warsztatowe tradycyjnego rzemiosła, wystawy okolicznościowe.
- W tym roku do udziału w kiermaszu zgłosiło się 170 wystawców z kraju oraz 17 z zagranicy. Wśród nich znaleźli się twórcy z dziedzin sztuki i rzemiosła ludowego oraz rękodzieła, a także producenci tradycyjnych wyrobów kulinarnych (można więc będzie zaspokoić zarówno potrzeby ducha, jak i ciała). Swoją obecnością zaszczyci nas 22 członków Stowarzyszenia Twórców Ludowych – organizacji, której celem jest „twórcze kultywowanie tradycji we wszystkich dziedzinach i rodzajach plastyki, folkloru i literatury ludowej, a także popularyzacja najwartościowszych przejawów artystycznej twórczości ludowej”. Na ich stoiskach zobaczymy koronkę, hafty, wycinankę, ceramikę, rzeźbę czy wyroby z wikliny, których wzornictwo i sposób wytworzenia nie zmieniły się przez dziesięciolecia i są przekazywane z pokolenia na pokolenie, w nawiązaniu do konkretnych regionów etnograficznych. Jak głosi sama nazwa, jarmark ma charakter międzynarodowy. Niezmiennie swój udział zapowiedzieli gości z sąsiedniej Litwy i Ukrainy, którzy zaprezentują nam wyroby plecionkarskie, szklane, grafikę, rzeźbę, hafty, oraz bardzo charakterystyczną, huculską ceramikę. Jarmarki od zawsze związane były z kulinariami, tak jest i u nas. Lokalni wytwórcy zapewniają co roku stoiska pełne świeżych, smacznych wyrobów mlecznych, piekarniczych czy wędliniarskich. Przebierać można także w miodach i produktach pszczelarskich, ziołach czy rozgrzewających trunkach domowej produkcji. Na deser proponujemy słodkości z sąsiedniej Suwalszczyzny, bądź od podlaskich Tatarów – informowało na dzień przed festiwalem, Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie.
- To był aktywny weekend i wspaniale wykorzystany czas – mówią członkowie Stowarzyszenia Pałuki. - Dopisała piękna, słoneczna pogoda. Udał się występ, udało się wszystko.
Miasto na czas festynu zamienia się w jeden wielki, barwny plac targowy. Gwar, radość, śmiech i pokazy. Tradycja, kultura, piękno. Każdy znajdzie coś dla siebie. Festiwal dowodzi, że sztuka ludowa nie umiera, ma się bardzo dobrze. Ważne, by ją pielęgnować, kultywować, by o nią dbać i przekazywać dalej. Zespół Pałuki to perełka gminy Kcynia, która jest chlubą i dumą miasta. Oklaskiwany i szeroko komentowany występ w Węgorzewie jest tego najlepszym dowodem.
Przypomnijmy, Stowarzyszenie Miłośników Regionalnego Zespołu Pałuki w Kcyni pozyskało 9.000,00 zł dotacji w otwartym konkursie ofert nr 2 Kultura, sztuka, ochrona dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, na realizację projektu pod nazwą Dbamy o obyczaje - przekazujemy pałuckie zwyczaje.
W pierwszej części projektu miał miejsce Podkoziołek Pałucki czyli ostatki. Na ulicach Kcyni spotkać można było przebierańców w storach pałuckich, którzy chodzili od domu do domu, od sklepu do sklepu z zapraszali na Pałuckiego Podkoziołka do Gminnego Centrum Kultury i Biblioteki w Kcyni. Impreza w formie pałuckiej biesiady odbyła się w dworku wieczorem, gromadząc licznie przybyłych gości i mieszkańców gminy.
W maju, w ramach projektu w świetlicy wiejskiej w Kowalewku wraz z zespołem na ludowo bawili się mieszkańcy sołectwa Piotrowo.
W dalszej części projektu zaplanowano odwiedziny w Studzienkach. Zespół można będzie podziwiać podczas sobotniego Pałukowiska.
Ewa Hałas
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze