Reklama

Środa, godzina dziewiąta: ulewa (wideo)

W środę, 21 czerwca przed dziewiątą rozpoczęła się w Żninie ulewa. Raz błysnął grzmot. Wiatr wiał - jak w pamiętnym sierpniu 2017 roku z południowego zachodu, ale nie był silny. Ot - podnosił liście i śmiecie. Lało za to potężnie.

Aby przejść przez przejście dla pieszych na światłach przy ulicy Mickiewicza, trzeba było zamoczyć nogi do połowy łydki. Młodzież buty niosła w rękach i wędrowała na bosaka. Kto miał klapki - nie zdejmował.

Samochody jadące Mickiewicza zachowywały się jak polewaczki, skrapiając obficie chodnik wodą. Przez jezioro, które tradycyjnie utworzyło się na skrzyżowaniu Mickiewicza, Szpitalnej i Aliantów wszyscy przejeżdżali ostrożnie. Niektórzy kierowcy z Kościuszki skręcali w Spokojną, bojąc się przejechać przez wodę.

Ulewa trwała 20 minut. Do godziny 10.00 spadło w Żninie 12,5 mm deszczu.

 

Reklama

Dominik Księski

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości