Żninianie w trzeciej kolejce klasy okręgowej spotkali się na boisku w Topólce z Kujawianką Izbica Kujawska, w której doszło do wielu zmian kadrowych. Z zespołem pożegnało się kilku zawodników, a jednocześnie do drużyny dołączyła liczna grupa nowych graczy.
Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla przyjezdnych, kiedy to już w 7 minucie po odbiorze piłki w środkowej strefie boiska Eryk Kowalik podał do Janusza Judka, który idealnie obsłużył Pawła Joszko, a ten nie miał problemu z pokonaniem bramkarza miejscowych Kwiatkowskiego. Po wyrównanej pierwszej połowy i kilku sytuacji bramkowych, tak z jednej jak i z drugiej strony, utrzymał się wynik 0:1.
W drugiej części gry, po przypadkowym zagraniu piłki ręką, która odbiła się od nogi Edwarda Kowalika, sędzia zarządził rzut karny dla gospodarzy. Wprowadzony do gry przez trenera miejscowych Marcina Kujawę rezerwowy Krzysztof Andryańczyk pokonał Arkadiusza Mrówczyńskiego. Tym samym gospodarze doprowadzili do remisu. Kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, po kontrze piłkę przejął Sebastian Rymarkiewicz i prostopadłym podaniem obsłużył wychodzącego na czystą pozycję 16-letniego Kacpra Zyska (wszedł na boisko za Pawła Joszko), który znalazł się w sytuacji sam na sam z Kwiatkowskim, wygrał pojedynek i ulokował piłkę w jego bramce, ustalając wynik spotkania na 1:2.
Tym zwycięstwem, pomimo wielu trudności jakie klub ponosi (po odejściu 9 zawodników, braku swojego boiska na czas remontu stadionu oraz innych spraw) Pałuczanka dała sygnał,że żyje. Trener Pałuczanki Marcin Tarnowski powiedział: - Graliśmy w okrojonym składzie, kontuzje zawodników, a niektórzy jeszcze nie wznowili treningów. Mecz był wyrównanym widowiskiem, choć jeszcze do przerwy mieliśmy dwie idealne sytuacje do zdobycia kolejnych bramek. Zawodnikiem meczu został Kacper Rymer, który brylował w środkowej strefie boiska. Na tę chwilę gramy takim zespołem, jakich zawodników mamy do dyspozycji. Są to zawodnicy, którzy jeszcze nie mają takiego wielkiego boiskowego doświadczenia. Najważniejszą sprawą jest to, że przyszli do "Pałuczanki" i wyrazili chęć do treningów i gry. Chcąc być dobrym zawodnikiem to trzeba mocno pracować na treningach a potem są z tego profity. Tej zasady ja się mocno trzymam. Przecież zawodnicy, którzy odeszli z "Pałuczanki" i poszli do "Sparty" Janowiec Wlkp., nie będę już wymieniał ich z nazwiska, lecz powiem, że dużo stracili przechodząc do niższej klasy i to wielka szkoda nie chcąc podnosić swoich piłkarskich kwalifikacji. Bo moim zdaniem to gracze, którzy jakby chcieli intensywnie trenować, mogli grać nawet w I lidze piłkarskiej.
Kujawianka Izbica Kujawska - Pałuczanka Żnin 1:2 (0:1), bramki: Krzysztof Andryańczyk (66 min, z rzutu karnego) oraz Paweł Joszko (7 min) i Kacper Zysk (87 min); sędziował: Jankowski (Bydgoszcz); Pałuczanka: Arkadiusz Mrówczyński, Eryk Kowalik, Jakub Bagrowski, Adrian Michalczyk, Wiktor Chutek, Kacper Rymer, Janusz Judek, Jacek Judek (70 min Jan Czerwiński), Paweł Joszko (80 min Kacper Zysk), Sebastian Rymarkiewicz, Andrii Vasin (85 min Jakub Małecki), rezerwa: Paweł Braciszewski, Wiktor Piekarski, Łukasz Żaba, Jakub Błażejewski, trener Marcin Tarnowski, kierownik Maciej Jamróg.
Grzegorz Berdysz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze