Zdarzenie na drodze powiatowej relacji Gąsawa - Żnin miało miejsce 26 kwietnia o 18.20. Wyglądało groźnie, kierujący ferrari wyleciał z pasa drogi i zatrzymał się w polu. W aucie, które wyprzedzał, ocierając się o nie jechały 31-letnia inowrocławianka z dwuletnim dzieckiem.
Jak informuje asp. Michał Robakowski, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, zdarzenie miało miejsce w sobotę 26 kwietnia. Zgłoszenie do dyżurnego wpłynęło o 18.20. Z informacji wynikało, że samochód ferrari 488 znalazł się poza pasem jezdni, w polu. Nie dachował.
Na miejsce zadysponowano straż, pogotowie ratunkowe i policje. Ze wstępnych ustaleń wynika, że ferrari kierował 38-letni mieszkaniec Żnina. Jadąc właśnie w kierunku tego miasta podjął manewr wyprzedzania audi A6, którym kierowała 31-letnia mieszkanka Inowrocławia. Podróżowało z nią dwuletnie dziecko.
Samochody otarły się. Z naszych ustaleń wynika, że być może ferrari zahaczyło o błotnik audi. W efekcie 38-latek stracił kontrolę nad pojazdem i wypadł z drogi, uderzył w słup i zatrzymał się w polu. Inowrocławianka zatrzymała się kawałek dalej, przy poboczu.
Uczestnicy zdarzenia nie potrzebowali pomocy medycznej, nic im się nie stało. Obydwoje kierowcy byli trzeźwi. Postępowanie policji w tej sprawie trwa.
Początkowo ruch na drodze odbywał się wahadłowo, obecnie jest ona normalnie przejezdna.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze