Reklama

Formy pomocy są różne

Żnin, MOPS, PCK, posiłki, dotacje, beneficjenci
     Formy pomocy są różne
     Anna Florczak ze Żnina i towarzyszący jej pan Józef uważają, że posiłek serwowany osobom ubogim przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Żninie na piątek, sobotę i niedzielę jest niewystarczający. Dyrektor MOPS Maria Bursztyńska wyjaśnia, że osoby będące beneficjentami MOPS korzystają jeszcze z innej formy pomocy, więc nie powinny być głodne w czasie weekendów.

     Anna Florczak ze Żnina korzysta ze wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mówi, iż jest osobą bez jakichkolwiek dochodów. Od poniedziałku do piątku korzysta z posiłków wydawanych w żnińskiej siedzibie Polskiego Czerwonego Krzyża. Obiady te są wsparciem dla wielu niezamożnych osób. Jednakże pani Anna dziwi się, dlaczego na weekend dostaje tak niewielką ilość pożywienia, że nie zaspokoiłaby ona apetytu dziecka.
     - Dla mnie ta ilość pożywienia, jaką oni wydają na weekend, jest karygodna. Ludzie biedni, którzy nie mają co jeść, są zdziwieni tak niewielką ilością pożywienia. To co mam w reklamówce na piątek, sobotę i niedzielę, to się w głowie nie mieści - mówi nasza rozmówczyni i wyciąga z torby pożywienie na stół. Niecały litr zupy w słoiku, półtora bochenka chleba, kawałek wędliny, kilka plasterków innej wędliny i 110-gramową puszeczkę pasztetu. Pani Anna podkreśla, że nie jest wybredna, ale ilość pożywienia jest za mała dla dorosłego człowieka.
     - Nie dość, że tego jest tak mało, to co piątek dają to samo. Żadnej zmiany. Dali by raz kostkę sera topionego lub jakiś kawałek porządnej wędliny, a nie cały czas to samo. Nie wiem, ile za stawkę żywieniową dziennie sobie liczą, ale do PCK codziennie naprawdę dużo ludzi chodzi po te obiady i mogliby raz po raz dać coś innego - mówi Anna Florczak. I dodaje, że po złożeniu wniosku o pomoc w MOPS, przyznawana jest jej kwota 270 zł. Pieniędzy nie otrzymuje jednak do ręki, a do tejże sumy może dokonywać zakupów w sklepie spożywczym.
     - Te pieniądze MOPS przekazuje do sklepu. To jest sklep spożywczy, więc ja nie mogę sobie pójść schabowego kupić na niedzielę, tylko mogę sobie wybrać artykuły spożywcze - opowiada kobieta.
     Pani Anna podkreśla, że z własnej inicjatywy nie zgłaszałaby problemu dotyczącego wydawanych posiłków, ale do naszej redakcji przyszła za namową pana Józefa (na jego prośbę zmieniliśmy imię). Towarzyszący jej mężczyzna mówi, iż nie korzysta z posiłków finansowanych przez MOPS, ale nie podoba mu się, że ludzie otrzymują tak niewielką ilość posiłku na weekend.
     - Mnie oburzyło to, że dają tam dosłownie takie coś i w tak niewielkiej ilości. Nieraz jest tak, że chleb bez żadnej folii rzucą jak psu do torby. Później ta pani wyciąga z torby chleb rozwalony. Jestem oburzony, że tak się tam traktuje ludzi. Przecież to jest człowiek i trzeba go uszanować - mówi pan Józef.
     - Jak ja mam z tym przeżyć do poniedziałku, nie mając żadnych własnych pieniędzy? Ja się upominam nie tylko o swoje prawa, ale również o prawa wszystkich pozostałych osób korzystających z tej formy pomocy - dopowiada pani Anna.
     Maria Bursztyńska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żninie wyjaśnia, iż na dzienną stawkę wyżywienia w PCK, czyli obiad dla jednej osoby, MOPS przeznacza 2,67 zł. Zgodnie z umową zawartą przez MOPS z Martiną, osoby niezamożne korzystają z obiadów od poniedziałku do piątku, a w piątki otrzymują dodatkowo suchy prowiant na soboty i niedziele. Pani dyrektor wyjaśnia, iż zasada wsparcia jest taka, iż beneficjenci pomocy z MOPS mają otrzymać dziennie jeden posiłek, a nie pełne wyżywienie, ponieważ wszyscy korzystają też z innych form pomocy.
     - Gdyby ta pani przeznaczała pieniądze na to, na co powinna, to też by jej się lepiej żyło. Poza tym nie jest to jej jedyna żywność, którą dostaje z ośrodka. Otrzymuje też żywność, którą my dostajemy z Unii Europejskiej - mówi Maria Bursztyńska. I dodaje, że dałaby osobom korzystającym z pomocy MOPS pieniądze pod warunkiem, że przeznaczałyby je na najbardziej niezbędne do życia artykuły. I wtedy stołówki w PCK nie musiałaby organizować. Dotacje dla sklepów, które mają wydawać osobom niezamożnym żywność, mają uchronić te osoby przed nadużywaniem alkoholu.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1251 (5/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości