Prezes KPWiK Krzysztof Badura zapewnił szubińskich radnych, że funkcjonowanie spółki nie jest zagrożone
fot. Remigiusz Konieczka
Sadki, Szubin, Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, spółka, ścieki
Gmina Sadki chce wyjść ze spółki
W Sadkach uważają, że nadszedł czas na wyjście z Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie. Nie chcą bowiem płacić za ścieki ponad dziesięć złotych.
29 października odbyło się nadzwyczajne zgromadzenie wspólników Komunalnego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Szubinie. Na zgromadzeniu miała być podjęta uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki przez wniesienie mienia komunalnego gminy Szubin na podstawie uchwały Rady Miejskiej w Szubinie z 29 września br. Nie doszło do tego, a o zaistniałej sytuacji Radę Miejską w Szubinie powiadomił burmistrz Artur Michalak.
Wspólnicy - gmina Kcynia, gmina Nakło i gmina Szubin - reprezentowani były na zgromadzeniu przez burmistrzów - Sławomira Napierałę (Nakło), Artura Michalaka i Marka Szarugę (Kcynia). Wspólnik - gmina Sadki - reprezentowany była przez wójta Dariusza Gryniewicza i pełnomocników Krystiana Fuja i Barbarę Wiaderek. Pełnomocnik gminy Sadki zgłosiła wniosek o wprowadzenie przerwy w obradach zgromadzenia. Tej uchwały nie przyjęto. - Byłem przeciw z wiadomych względów, ponieważ zależało mi na aporcie – powiedział burmistrz Artur Michalak.
Jednak później, zamiast podwyższyć kapitał zakładowy, wspólnicy rozmawiali o przyszłości spółki i planowanym wyjściu jednego ze wspólników.
CHCĄ WYJŚĆ
Najpierw pod głosowanie poddano uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego z 40.184.000 zł do 44.675.00 zł, czyli o kwotę 4.491.000 zł, poprzez utworzenie 4.491 nowych udziałów, które obejmie gmina Szubin. Uchwała została przyjęta większością głosów przy sprzeciwie gminy Sadki i wstrzymaniu się od głosów gmin Nakło i Kcynia. Po przyjęciu tej uchwały reprezentanci gminy Sadki zgłosili sprzeciw.
Następnie podejmowano uchwałę w sprawie zmiany umowy spółki, tj. zwiększenia kapitału zakładowego. Za uchwałą oddano głosów 25.978, tj. głosowała gmina Szubin. Przeciw uchwale oddano 6.537 głosów - gmina Sadki, a 7.669 udziałów wstrzymało się od głosu, tj. gminy Kcynia i Nakło.
- Uchwała ta nie została podjęta, ponieważ zgodnie z umową spółki do jej podjęcia wymagana jest większość kwalifikowana 95% głosów oddanych za uchwałą. Wobec powyższego podjęta wcześniej uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki, głosowana zwykłą większością, stała się bezskuteczna i nie wywołuje skutków prawnych - wyjaśnił Artur Michalak.
W dalszej części zgromadzenia na wniosek wójta gminy Sadki odwołany został członek rady nadzorczej Juliusz Modecki, ale nie powołano w to miejsce proponowanej przez wójta gminy Sadki Barbary Wiaderek. Obecnie rada nadzorcza liczy trzy osoby, zgodnie z umową spółki. Organ ten został zmniejszony w 2015 r. z pięciu osób do trzech. Zmniejszył się też skład osobowy zarządu spółki z dwóch do jednej osoby. Po rezygnacji Jerzego Erdmanna prezesem i jedynym członkiem zarządu jest prezes Krzysztof Badura. Ta rezygnacja była wcześniej przyjęta przez zgromadzenie wspólników.
W wolnych głosach i wnioskach podczas walnego zgromadzenia burmistrz Nakła Sławomir Napierała poinformował, że dla oszczędności wnioskował do poprzedniego burmistrza Szubina o połączenie spółki w Nakle ze spółką w Szubinie. Wobec braku woli ze strony gminy Szubin, wnosi o rozwiązanie spółki. Wójt gminy Sadki również wnioskował o rozwiązanie spółki. Po wyczerpaniu porządku obrad zgromadzenie się zakończyło.
DECYZJA POLITYCZNA
Na posiedzeniu komisji gospodarki komunalnej, mieszkaniowej, ładu i porządku publicznego Rady Miejskiej w Szubinie, która odbyła się 3 listopada, prezes spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Szubinie Krzysztof Badura poinformował szubińskich radnych o sytuacji, jaka zaistniała na ostatnim walnym zebraniu udziałowców. Jednocześnie zapewnił, że nie będzie miała ona wpływu na kondycję firmy, którą kieruje. Prezes Krzysztof Badura dodał, że nie ma pojęcia, skąd wzięło się stanowisko gminy Sadki, nie wie, jakimi pobudkami kieruje się wójt gminy dążąc do wyjścia ze spółki, ponieważ ta funkcjonuje dobrze. Jego zdaniem, stanowisko gminy Sadki ma podłoże polityczne.
- Dopóki nie było w tym wszystkim polityki, to było dobrze - powiedział Krzysztof Badura. - Jak 23 lata temu wszystko było w opłakanym stanie, to nikt nie chciał tego brać. Teraz, jak postawiliśmy spółkę na nogi i działa sprawnie, to znajdują się chętni do wzięcia swojej części.
Prezes KPWiK powiedział, że wyjście ze spółki nie jest takie proste. Gmina będzie musiała zapłacić różnicę między wartością majątku a wartością udziałów. W grę wchodzą miliony złotych.
Woda
(w zł za m3 z VAT)
PRAWO MNIEJSZEGO
Wójt gminy Sadki Dariusz Gryniewicz wyjaśnił nam powody działań podjętych na ostatnim walnym zgromadzeniu udziałowców. Chodzi o to, że gmina Sadki ma w tej chwili nieco ponad 16% udziałów, a polityka KPWiK jest polityką marginalizacji mniejszych udziałowców. Po dokapitalizowaniu spółki przez gminę Szubin udział gminy Sadki spadłby do 12%. Ale działania gminy Sadki nie są motywowane jedynie ilością udziałów. Wójt dodał, iż w gminie cena za odprowadzanie ścieków jest najwyższa ze względu na doliczane do taryfy opłaty za przesył. Mieszkańcy nie chcą się podłączać do kanalizacji ze względu na cenę. Wójt dodał, że prezes na spotkaniach tłumaczy wysoką cenę koniecznością uiszczania do gminy podatku.
- Ta stawka jest wliczana w cenę. Spółka nie płaci podatku ze swojej kieszeni - wyjaśnił wójt. - Prezes twierdzi, że spółka ma dobry wynik finansowy, ale wynik ten nie przekłada się na wysokość opłat.
Zdaniem wójta, gmina może mieć niższe opłaty za ścieki, ale nie dopóki tkwi w spółce KPWiK. Ścieki będą tańsze wtedy, gdy Sadki wyjdą ze spółki i podłączą się do Nakła. Wójt zamierza przygotować odpowiedni projekt uchwały i przedłożyć ją radnym. Jeśli Rada Gminy wyrazi zgodę, to rozpocznie procedurę wyjścia ze spółki. Wójt stanowczo zaprzeczył, że jego działania są kierowane polityką. - Nie należę do żadnej partii. W wyborach startowałem ze swojego komitetu. W swoim programie deklarowałem obniżenie taryfy za ścieki i tę deklarację zamierzam zrealizować. Chodzi mi o dobro mieszkańców, a mieszkańcy naszej gminy płacą więcej od innych - nie 30-40 groszy - ale o 100% wyższe taryfy.
KOLEJNE WALNE
Burmistrz Szubina zapowiedział, że ponownie będzie zgłaszał wniosek o przekazanie majątku gminy Szubin w formie aportu do spółki na walnym zgromadzeniu udziałowców 27 listopada. - Jeszcze nie wiem, czy to zgromadzenie się odbędzie. Chciałbym, aby się odbyło – powiedział na sesji 5 listopada Artur Michalak.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1239 (45/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze