Z Łabiszyna do Lubostronia
Gondolą po Noteci
Studenci zrzeszeni w jednym z kół naukowych na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy wraz z opiekunem koła Ryszardem Pujszo opracowali projekt utworzenia pałuckiej gondoli wodnej na trasie Łabiszyn - Lubostroń. Projekt został złożony w gminie i czeka na opinię burmistrza.
Ryszard Pujszo jest opiekunem sekcji koła naukowego „WyKoNa”, którego członkowie stworzyli projekt pałuckiej gondoli wodnej. W dłoniach trzyma „Materiały II kongresu kół naukowych uczelni bydgoskich. Studenci miastu i regionowi”, publikację, w której znalazł się artykuł opisujący projekt. Ryszard Pujszo, trener judo w pracowni kultury fizycznej na UKW i opiekun jednej z sekcji koła naukowego WyKoNa od trzydziestu lat pomieszkuje z żoną w Wielkim Sosnowcu. Tam też zdarza mu się organizować spotkania ze studentami. Około półtora roku temu na jednym z takich spotkań zrodził się pomysł utworzenia w gminie czegoś na kształt tramwaju wodnego.
Tydzień temu pracownicy zespołu pałacowo-parkowego w Lubostroniu (również emerytowani) uczestniczyli w spływie integracyjnym Notecią z Pakości do Lubostronia. Dyrektor pałacu Andrzej Budziak przekazał, że spływ ten stanie się przyczynkiem do reaktywacji nad Notecią przy parku lubostrońskim wypożyczalni sprzętu do turystyki wodnej. Takowa istniała bowiem jeszcze w latach osiemdziesiątych. Więcej zdjęć ze spływu w naszej internetowej galerii na www.paluki.tygodnik.pl - Właściwie trudno powiedzieć, kto pierwszy wpadł na ten pomysł - wspomina Ryszard Pujszo. - Zaczęliśmy rozmawiać o regionie, o małych ojczyznach i doszliśmy do wniosku, że gmina Łabiszyn ma świetne warunki naturalne, ogromny potencjał, tylko trzeba go umieć i chcieć wykorzystać. I tak wpadliśmy na pomysł utworzenia połączenia wodnego na Noteci.
Inicjatorzy zaczęli orientować się, gdzie już coś podobnego powstało. Znaleźli tramwaj wodny pływający wodami Odry. Studenci wyruszyli w teren, żeby sprawdzić, co w Łabiszynie mogłoby stanowić atrakcję dla potencjalnych turystów korzystających z gondoli. Okazało się, że na trasie Łabiszyn - Lubostroń jest kilka interesujących obiektów, które mogłyby stać się punktami zainteresowania nie tylko turystów, ale także wycieczek szkolnych i studentów. Tak powstał projekt, którego głównymi autorami byli Ryszard Pujszo, Anna Bania i Piotr Szefer. Do współpracy włączyli się też inni studenci z koła naukowego.
Połączenie wodne rzeką Notecią na trasie Łabiszyn - Lubostroń w założeniu miałoby być uruchamiane sezonowo - od kwietnia do września - za pomocą płaskodennej łodzi turystycznej 10-15-osobowej, zasilanej niewielkim silnikiem spalinowym, przystosowanej do żeglugi niezależnie od pogody. Trasa ta ma długość około 9 km i gondola pokonywać ma ją w godzinę.
W planach jest także stworzenie infrastruktury brzegowej. Na przystani początkowej, czyli przy śluzie nr 2 w Łabiszynie, mogłoby powstać zadaszenie stylizowane drewniane na około 20 osób, mała gastronomia i punkt pamiątkarski. Na jeziorze Żabno, przy torfowisku Oporowo mógłby powstać pomost i oznaczenie trasy do torfowiska, a przystań końcowa ulokowana zostałaby w Lubostroniu w okolicach mostu drogowego lub przy wyspie festynów. Twórcy projektu zwracają uwagę na to, że Noteć na tym odcinku płynie krętym korytem na wypłaszczonym obszarze rolniczym, więc dojazd do rzeki pojazdem ratunkowym jest łatwy od strony obu dróg znajdujących się w sąsiedztwie rzeki.
- Koszt realizacji tego projektu określiliśmy na poziomie około 47 tys. zł, wskazaliśmy też w projekcie źródła finansowania w skali kraju i funduszy europejskich - podkreśla Ryszard Pujszo. - Wiadomo jednak, że to wszystko jest dość ruchome, bo można kupić konkretny pomost za konkretną sumę, a można wykonać go samemu. W projekcie musieliśmy jednak podać, jak to przykładowo wygląda i wyszedł nam orientacyjny koszt. Rola gminy polegałaby tylko na prowadzeniu spraw dokumentacyjnych.
Śluza nr 2, to stąd według projektu mogłaby wyruszać gondola w stronę Lubostronia Opiekun koła podkreśla, że z gondoli mogłyby korzystać wycieczki zorganizowane, grupy turystów, ale także na przykład pary, które ślub biorą w Łabiszynie, a na ucztę weselną przemieszczają się do Lubostronia. W takim wypadku gondola mogłaby być szczególnym punktem uroczystości.
Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek, na którego biurko projekt trafił na początku czerwca, przyznał, że jeszcze się z nim szczegółowo nie zapoznał. Podkreślił, że jeśli wymagany będzie jakikolwiek nakład finansowy gminy, to nie ma szans, żeby w tym momencie gmina projektem się zajęła.
- Nie ma źródła finansowania stuprocentowego - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Na razie mamy inne inwestycje, te, które wynikają z planu rocznego. Skupiamy się na ich realizacji. A jeżeli będziemy ten projekt rozpatrywać, to na pewno nie teraz, tylko w późniejszym terminie. Na razie go przyjęliśmy, leży u nas w gminie, ale ja go muszę jeszcze dokładnie przejrzeć, rozeznać się w nim.
Bardzo entuzjastycznie na pomysł wypuszczenia Notecią gondoli z Łabiszyna do Lubostronia zareagował natomiast Andrzej Budziak, dyrektor Pałacu Lubostroń, który przyznał, że pomysł stworzenia przystani jachtowej, czyli tzw. mariny dojrzewa w nim od dłuższego czasu i będzie to pierwsza rzecz, o sfinansowanie której wnioskować będzie Pałac Lubostroń. - W tym roku na wyspę festynów przycumował jeden jacht motorowy i jeden jacht żaglowy - mówi Andrzej Budziak. - A moją ideą było, żeby wybudować w tym miejscu marinę. Sam jestem żeglarzem i w tym roku tydzień spędziłem w Chorwacji pod żaglami i miałem okazję zobaczyć marinę z prawdziwego zdarzenia. Trzeba przyznać, że u nas brakuje takiej przystani, miejsca, gdzie można by odpocząć, coś zjeść i popłynąć dalej. Jeśli jest już projekt i są chętni ludzie, żeby cokolwiek zrobić, żeby stworzyć takie połączenie wodne, to ja uważam, że to jest świetny pomysł i chętnie jako dyrektor pałacu przyłączę się do jego realizacji.
Studenci z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego ze swoim projektem pałuckiej gondoli wodnej występują na różnych konferencjach naukowych. Najbliższa odbędzie się już we wrześniu, w instytucie geografii, a jej tematem będzie rewitalizacja dróg wodnych w Polsce. Ryszard Pujszo podkreśla, że specjalne podziękowania i słowa uznania należą się osobom, które w realizację tego projektu się włączają.
- To oni opracowali cały projekt, a trzeba przyznać, że to kupa roboty - mówi Ryszard Pujszo. - To właśnie studenci prowadzili rozmowy z pracownią architektoniczną, która nam po znajomości za darmo przygotowała projekt, to oni robili zdjęcia w terenie, rozmawiali z tutejszymi mieszkańcami, szukali obiektów atrakcyjnych turystycznie. W ciągu dwóch semestrów się z tym wyrobili.
Ryszard Pujszo i studenci z jego koła naukowego na wrzesień planują kolejne spotkanie z burmistrzem Łabiszyna i kontynuację rozmów dotyczących realizacji projektu.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 962 (29/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze