Średnie wyniki egzaminów w powiecie żnińskim i nakielskim są niższe, niż średnia kraju i województwa. Najlepsze na terenie ukazywania się Pałuk ze znanych nam wyników osiągnęły szkoły w Żernikach, Kołaczkowie i Januszkowie - wyższe niż średnia krajowa.
Po nadejściu do szkół wyników sprawdzianu szóstoklasistów rozpoczął się czas podsumowań. Obecnie w szkołach panuje nastrój zbliżony do wakacyjnego, ale dyrektorzy i nauczyciele już dziś muszą myśleć nad tym, co zrobić, aby w przyszłym roku szkolnym poprawić słabe lub utrzymać dobre wyniki swoich podopiecznych. Tym bardziej, że wynik sprawdzianu to nie tylko ocena pracy ucznia, ale także nauczycieli.
POWIAT ŻNIŃSKI
Żnin
Najlepszy wynik w gminie Żnin osiągnęli uczniowie Szkoły Podstawowej im. Klemensa Janickiego w Januszkowie. - W tym roku mieliśmy średnią grupę uczniów, ale dzięki zastosowanym programom naprawczym udało się osiągnąć wynik na dobrym poziomie. Znaliśmy dzieci już z etapu początkowego, więc skupiliśmy się przede wszystkim na pracy z uczniami średnimi. Był duży potencjał i udał się nam go wykorzystać, co zaowocowało dobrym wynikiem, z czego się bardzo cieszymy - podsumowała dyrektor szkoły Beata Rumel. Najlepsze wyniki w szkole osiągnęła Anita Wojtasiak - 36 pkt i Marta Matuszewska - 34 pkt.
Nieco niższy wynik osiągnęła Szkoła Podstawowa nr 2 w Żninie, gdzie najlepiej sprawdzian napisała Dominika Strzelewicz.
Duże zadowolenie panuje w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Gorzycach. - Od kilku lat dzięki systematycznej pracy nie schodzimy poniżej pewnego poziomu, z czego jesteśmy zadowoleni, a w tym roku sprawdzian był rzeczywiście trudny - powiedziała dyrektor szkoły Maria Błońska. Najlepsi uczniowie to: Paulina Wekwert - 33 pkt, Szymon Rochowiak i Monika Chwalna - po 30 pkt. Najsłabszy wynik to 13 pkt.
W Zespole Szkół Społecznych im. Armii Krajowej Trójka w Żninie Szymon Mońko uzyskał maksymalną liczbę punktów, czyli 40, jako laureat wojewódzkiego konkursu przedmiotowego z przyrody.
Pewien niedosyt pojawił się w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Bożejewicach. - Liczyliśmy na wyższe wyniki ze strony najlepszych uczniów, ale w tym roku sprawdzian był faktycznie trudniejszy niż w latach ubiegłych. Wyniki osiągane przez uczniów naszej szkoły mieściły się w przedziale 28-10 punktów - poinformował dyrektor szkoły Cezary Balkiewicz.
W Szkole Podstawowej nr 1 im. Powstańców Wielkopolskich przy Zespole Publicznych Szkół nr 1 w Żninie najlepszy wynik to 36 pkt.
Duże wyzwania stoją z kolei przed Szkołą Podstawową w Słębowie, ale i tam są powody do zadowolenia. - Najważniejsze jest dla mnie, że uczniowie osiągnęli zbliżony wynik do tego, jaki uzyskują w klasyfikacji rocznej. Na wynik w tak małym środowisku ma wpływ wiele czynników. Napisaliśmy program naprawczy i będziemy ciężko pracować nad polepszeniem wyników. Jest trudno, ale jesteśmy dopiero na początku drogi - powiedziała dyrektor szkoły Danuta Zacharko. Najwyższy wynik w szkole to 28 pkt.
Łabiszyn
W gminie Łabiszyn wyniki sprawdzianu nie cieszą właściwie nikogo. Najlepszym osiągnięciem może pochwalić się Szkoła Podstawowa przy Zespole Szkół w Lubostroniu, gdzie najlepiej sprawdzian napisała Weronika Miler - 35 pkt.
Nieco słabiej było w Szkole Podstawowej w Ojrzanowie. - Wynik niestety nie jest zadowalający. Mimo dużej pracy własnej ze strony nauczycieli nie udało się osiągnąć dobrego wyniku. Od kilku lat przygotowujemy uczniów pod tym kątem, przeprowadzając dwa próbne sprawdziany o różnym stopniu trudności. Brak odpowiedniego podejścia ze strony uczniów i motywacji z ich strony nie pozwolił na uzyskanie lepszego wyniku - mówi dyrektor SP w Ojrzanowie Alina Zabłocka. Najwyższy wynik w szkole to 33 pkt.
Gąsawa
W gminie Gąsawa liderem jest Szkoła Podstawowa im. adm. Józefa Unruga w Laskach Wielkich, gdzie od lat wyniki utrzymują się na niezmiennym poziomie, ale też szkoła nie zamierza na tym poprzestać. - Wynik w skali staninowej jest średni. Już od 10 lat mamy równy poziom osiągnięć, choć stać nas było na więcej. Klasa była jednak bardziej sportowa, a wynik do góry podciągnęli uczniowie średni. Cieszę się, że utrzymujemy dobry poziom, choć indywidualne wyniki niektórych uczniów mogły być lepsze, a wtedy wynik szkoły też byłby wyższy - stwierdził dyrektor szkoły Paweł Brzykcy. Najlepszy uczeń osiągnął wynik 32 pkt, a najsłabszy 8 pkt.
Z kolei w Szkole Podstawowej przy Zespole Publicznych Szkół w Gąsawie zapanował pewien niedosyt, choć sukcesów też nie zabrakło. - Trochę nas zawiedli najlepsi uczniowie, być może dlatego, że skupiliśmy się głównie na pracy z uczniem słabym. Przyniosło to dobre efekty i ich wynik jest naszym sukcesem, ale w ostatecznym rozrachunku najlepsi uczniowie mogliby nadrobić więcej punktów do średniej szkoły niż ci słabsi i w przyszłym roku musimy zwrócić na to większą uwagę - podsumował dyrektor szkoły Jacek Superczyński. Najlepszy uczeń w szkole osiągnął na sprawdzianie 34 pkt.
Rogowo
W gminie Rogowo najlepszy wynik osiągnęli uczniowie z katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Wojciecha w Mięcierzynie, gdzie sprawdzian pisały jedynie 4 osoby.
Z kolei w Szkole Podstawowej im. Mikołaja Kopernika przy Zespole Publicznych Szkół w Rogowie już wiedzą nad czym będą pracować w przyszłym roku. - Uczniowie najlepiej radzili sobie z korzystaniem z informacji i pisaniem, natomiast najgorzej było z wykorzystaniem wiedzy w praktyce i nad tym będziemy musieli popracować - powiedziała dyrektor szkoły Eliza Reszka. Najlepsze wyniki osiągnęli Magdalena Małecka i Krzysztof Lisek - po 35 pkt.
Janowiec Wlkp.
Biorąc pod uwagę gminę Janowiec Wlkp., ale i cały powiat żniński, czy nawet województwo, wspaniałym osiągnięciem może pochwalić się Szkoła Podstawowa w Żernikach. Nadmierna skromność nie pozwoliła dyrektor szkoły na wypowiedź, ale na stronie internetowej szkoły możemy znaleźć informację, iż uczniowie napisali sprawdzian śpiewająco, co spoglądając na wynik nie powinno nikogo dziwić.
W tej sytuacji słabiej, ale w skali powiatu powyżej średniej, a zatem całkiem dobrze, wypadła Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki w Janowcu Wielkopolskim. Najlepszy wynik osiągnął tam Bartosz Golczyk - 36 pkt.
Barcin
W gminie Barcin najlepsza okazała się Szkoła Podstawowa nr 1 im. dr. Stanisława Krzysia w Barcinie, choć i tam można mówić o niedosycie. - Z jednej strony nie jesteśmy do końca zadowoleni, gdyż uczniowie bardzo dobrze pisali sprawdziany próbne, ale patrząc na średnią gminy, powiatu, czy województwa, to osiągnęliśmy dobry wynik, tym bardziej, że sprawdzian nie był łatwy. Osiągnięcie to jest efektem wieloletniej, ciężkiej pracy nauczycieli - podsumowała dyrektor szkoły Iwona Kausa. W szkole najlepszy wynik (40 pkt) uzyskał laureat wojewódzkiego konkursu matematycznego Kacper Tabaczyński, który z tego tytułu nie musiał pisać sprawdzianu. Z pozostałych uczniów najwyższe wyniki to 35 i 33 pkt.
Podobne nastroje panują w Szkole Podstawowej nr 2 im. Jana Brzechwy. - Nie jesteśmy do końca zadowoleni, gdyż do tej pory byliśmy zawsze powyżej średniej wojewódzkiej, czy krajowej. Sprawdzian był jednak zdecydowanie trudniejszy niż poprzednie, dlatego o dobry wynik w tym roku nie było łatwo nawet najlepszym uczniom - stwierdził dyrektor szkoły Wojciech Kiciński. Najlepszy wynik w tej szkole to 37 pkt.
Z kolei w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka przy Zespole Publicznych Szkół nr 1 w Piechcinie najlepiej sprawdzian napisali: Aleksandra Kalka - 38 pkt, Zuzanna Kopczyńska - 35 pkt, Milena Tomczak - 33 pkt, Bartłomiej Świtek - 32 pkt i Weronika Szykanowska - 31 pkt.
POWIAT NAKIELSKI
Szubin
Najwyższy wynik w gminie Szubin, i to z dużą przewagą nad pozostałymi szkołami, osiągnęli uczniowie Szkoły Podstawowej w Kołaczkowie, gdzie panowała duża radość z tego powodu. - W ostatnich latach nie było najlepiej, jeśli chodzi o wynik szkoły, bo znajdowaliśmy się na końcu, jednak analiza wyników, zastosowane programy naprawcze i systematyczna praca z uczniami w tym roku przyniosły bardzo dobry wynik, który jest powyżej wszystkich średnich w gminie, powiecie i kraju - podkreślił z zadowoleniem dyrektor szkoły Jacek Osiński. Najlepszy wynik w szkole to 37 pkt, a na 14 osób piszących tylko dwie osiągnęły wynik poniżej 20 pkt.
Powodów do narzekań nie powinno być też w Szkole Podstawowej w Kowalewie, w której najlepsze wyniki uzyskały Aleksandra Rachubińska - 37 pkt i Marcelina Rachubińska - 31 pkt.
Nie gorzej pod tym względem było w Szkole Podstawowej nr 2 przy Zespole Publicznych Szkół w Szubinie, gdzie najlepsze wyniki osiągnęli: Paulina Nowicka - 38 pkt, Marek Harenda - 36 pkt i Jakub Roks - 35 pkt.
Lekki zawód dało się odczuć w Szkole Podstawowej w Królikowie. - Nie jesteśmy do końca zadowoleni, gdyż jesteśmy poniżej średniej województwa i kraju, ale sprawdzian był dużo trudniejszy od ubiegłorocznego. W skali staninowej osiągnęliśmy średni wynik. Najgorzej wypadły dwa standardy egzaminacyjne, czyli rozumowanie i wykorzystanie wiedzy w praktyce - poinformowała dyrektor szkoły Danuta Nowicka. Najlepsi uczniowie osiągnęli 33 i 32 pkt, a najsłabszy wynik to 12 pkt.
Z kolei w Szkole Podstawowej nr 1 im. Władysława Jagiełły w Szubinie mogą się pochwalić uzyskaniem przez Marcela Ślimaka 40 pkt, które uzyskał on bez konieczności pisania sprawdzianu jako laureat wojewódzkiego konkursu matematycznego.
Natomiast w Szkole Podstawowej w Rynarzewie najlepiej sprawdzian napisali: Maja Trzeciakowska - 36 pkt, Igor Datkiewicz - 35 pkt, Agata Panert i Dominik Kurant - po 33 pkt.
Kcynia
Dyrektorzy szkół z gminy Kcynia, a więc w Kcyni, Rozstrzębowie, Sipiorach, Palmierowie, Dobieszewie, Laskownicy, Dziewierzewie i Mycielewie, zgodnym chórem nie udzielili informacji na temat średniej osiągniętej w ich placówkach ze sprawdzianu szóstoklasisty. Jedni tłumaczyli ten fakt tym, iż wyniki są w niewłaściwy sposób komentowane przez nauczycieli, rodziców i inne zainteresowane tym tematem osoby. Inni nie chcieli się wypowiadać wcale. Dyrektor jednej ze szkół zwrócił jedynie uwagę, że sprawdzian był trudny i nawet najlepsi uczniowie mieli problem z jego napisaniem, zwłaszcza jeśli chodzi o zmieszczenie się w czasie, którego zabrakło na dokończenie niektórych zadań. Na ten ostatni problem zwracało też uwagę wielu innych dyrektorów, z którymi rozmawialiśmy.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1060 (23/2012)
Komentarz
Wyniki pod dywanem
Przez ostatnie dni przesiedziałem wiele godzin przy telefonie, aby od dyrektorów szkół uzyskać wyniki sprawdzianów szóstoklasisty. W wielu przypadkach nie było z tym żadnych problemów, ale niemało było też takich, gdzie można się było odbić, jak od ściany. Część dyrektorów w ogóle nie chciało rozmawiać stwierdzając jednoznacznie: nie podajemy. Przypadek drastyczny, to Kcynia, gdzie panuje absolutna zmowa milczenia, choć trzeba też przyznać, że jest to działanie konsekwentne od lat, raczej nie związane z osiąganymi wynikami, co tym bardziej smuci.
Odniosłem wrażenie, że niektórzy z dyrektorów traktują tę informację, jak największą tajemnicę, której ujawnienie groziłoby katastrofą zarówno dla szkoły, jak i dla nich samych. I dla uczniów też oczywiście.
Jest to o tyle absurdalne stanowisko, że ci, którzy mogą zdecydować o losach szkoły lub dyrektora, czyli w tym przypadku władze gminne, jako pierwsi o wszystkim wiedzą. Poza tym informacja o wyniku sprawdzianu i tak w końcu ujrzy światło dzienne, więc przeciąganie tego mija się z celem, a brak jawności w tym przypadku pozwala tylko snuć różne domysły odnośnie przyczyn takiego działania. Oczywiście pierwszą z brzegu, która nasuwa się sama przez się, jest słaby wynik szkoły (niektórzy z dyrektorów przyznali to wprost), ale czy ukrywanie tego coś w tym wyniku zmieni. Czy przez okres tajności nadejdą jakieś inne wyniki? Czy zmianie ulegną dotychczasowe? Oczywiście, że nie.
Trzeba z tym poczekać do przyszłego roku, do kolejnego sprawdzianu. Dopiero wtedy karta może się odwrócić, wtedy jest okazja na poprawę sprawdzianu. Czy wtedy wyniki też nie będą podane do publicznej wiadomości?
Argumentem dla dyrektorów w tej sprawie jest też ochrona danych osobowych, w czym sami dochodzą do całkowitego absurdu, który przejawia się w tym, że boją się ujawniać nawet nazwisk uczniów, których wynikami mogliby się pochwalić, a przecież zapewne sami uczniowie i ich rodzice raczej chcieliby się nimi szczycić.
Okazuje się, że dyrektorzy nawet sami przed sobą nie ujawniają wyników, bo w środowisku panuje całkowity brak zaufania i atmosfera zawiści. Zapewne przenosi się to również na zwykłych ludzi, gdzie panuje przeświadczenie, że lepiej się nie wybijać, bo można mieć kłopoty. Dlatego lepiej nie mówić, że jest dobrze, lepiej robić wrażenie, że jest źle albo tylko przeciętnie.
Podejrzewam, że szkoły, które osiągnęły dobry wynik, mogą spotykać się teraz z ostracyzmem ze strony tych, które osiągnęły słabszy. Tymczasem powinno być tak (mam nadzieję, że tak będzie), iż szkoły z najlepszymi wynikami powinny podzielić się z innymi swoją drogą do sukcesu. Szkoła jest przecież dla uczniów, po to, aby oni zdobywali coraz większą wiedzę i umiejętności, a nie dla dyrektorów i ich ambicji związanych z suchymi statystykami, nic zresztą nie mówiącymi, jeśli chodzi o włożony wkład pracy, czy to przez nauczycieli, czy samych uczniów.
Ranking dziś jest taki, jutro może być inny, przy czym nie wszystko zależy w tym przypadku od dyrektorów i nauczycieli. Wiele zależy od samych uczniów i ich rodziców. Ile pracy kosztuje nauczyciela osiągnięcie przez ucznia określonego wyniku, wie tylko ten, kto choć raz stanął przy tablicy. Ukrywanie wyniku sprawdzianu w utrwaleniu tej prawdy nie pomoże, a jedynie może zaszkodzić, dlatego dziękuję dyrektorom, którzy zechcieli się podzielić informacją o wyniku sprawdzianu w ich szkole, zwłaszcza zaś tym, u których wynik nie był najlepszy.
Bartosz Woźniak
Pałuki nr 1060 (23/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze