Idea była taka, że mieszkańcy, którzy mają odzież, pościele w dobrym stanie, albo zabawki, których już nie używają, mogą je przynieść do kontenerów PCK oraz firmy prywatnej, mającej umowę z gminą Żnin, a wystawionych w różnych punktach miasta. Dobra te miały trafiać do ludzi ubogich, którym mogły się przydać lub na rynek wtórny. Niestety, kontenery te stały się punktami, do których mieszkańcy zrzucali różne inne frakcje odpadów, albo szmaty i tekstylia, które w ogóle nie nadawały się do użytku. Teraz te kontenery znikną z ulic - i to nie tylko w Żninie, ale w całej Polsce.
W ostatnim czasie kontenery na niepotrzebną już dotychczasowym właścicielom, ale nadal nadającą się do noszenia odzież, zostały w Żninie oblepione czarnymi taśmami i opatrzone informacją, że nie można już tam zostawiać tych ubrań. PCK postanowiło nie kontynuować tej formy działalności wspierającej ubogich, a jest to rezultatem braku zachowania zasad przez osoby wrzucające ową „odzież” do kontenerów. Nieprzypadkowo użyty został tutaj cudzysłów, bo materiał wrzucany do kontenerów PCK (i drugiego, prywatnego operatora, który usługę tę realizował dla gminy Żnin), to nie była niestety wyłącznie odzież używana, ale nadająca się do dalszego noszenia. Były to także już zużyte, dziurawe, nie nadające się do noszenia ubrania, szmaty, pościele, poduszki, kołdry. To były również odpady ogólnobytowe, czy elektrośmieci. jak mówi nam burmistrz Żnina Łukasz Kwiatkowski - było to praktycznie wszystko, czego niektórzy chcieli się w ten sposób pozbyć.
Nie miało to wiele wspólnego z rzeczywistym niesieniem pomocy, a jedynie generowało problem dla PCK oraz dla samej gminy. Niepotrzebnych śmieci trzeba się pozbyć, a PCK nie jest firmą świadczącą usługi w zakresie odbioru odpadów. Natomiast dla gminy problem był taki, że wokół pojemników teoretycznie przeznaczonych na używaną - dobrą odzież, powstawały miniwysypiska. W gniazdach zrzucane są różne frakcje odpadów. Dlatego penetrują je także szczury w poszukiwaniu resztek żywności. Burmistrz otrzymywał wiele głosów od mieszkańców, także drogą mailową, że po prostu wokół gniazd, w których są też kontenery na odzież i zabawki dla osób potrzebujących, tworzą się regularne wysypiska śmieci. Jest to nieestetyczne i nie sprzyja bezpieczeństwu sanitarnemu.
Także drugi operator kontenerów na odzież używaną w Żninie zasygnalizował ratuszowi, że nie będzie realizował tej usługi. Wkrótce - jak przekazał nam burmistrz - z ulic znikną wszystkie, teraz już i tak ofoliowane kontenery. Pytamy więc burmistrza, czy nie obawia się podrzucania niepotrzebnej odzieży, szmat i innych tekstyliów, gdzie popadnie? Nie tylko do kontenerów na inne frakcje, ale także obok nich, w gniazdach na osiedlach, czy po prostu na nieużytkach?
Włodarz Żnina odpowiada, że tekstylia należy odwozić do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), który mieści się przy ul. Jasnej 2a w żnińskim oddziale Zakładu Oczyszczania Miasta Świdnica. Ale przecież nie każdy ma samochód. Co mają robić mieszkańcy wsi, czy oddalonych od ul. Jasnej osiedli w Żninie? Zwłaszcza osoby starsze, które nie mogą dźwigać na plecach worków ze zużytą odzieżą na PSZOK? Czy nie można zorganizować ogólnych zbiórek tej dzieży, co kilka miesięcy? Choćby w porozumieniu z sołtysami, czy radami osiedli w mieście? Burmistrz odrzekł, że jest to jakiś pomysł i zapowiedział, że będzie na ten temat rozmawiał z przewodniczącymi osiedli i sołtysami. Póki co pozostaje PSZOK. Być może będzie jeszcze możliwość przynoszenia odzieży do siedziby oddziału przy ul. Aliantów. Potwierdza to Izabela Gronet, prezeska Oddziału PCK w Żninie. Będzie można przynosić tylko nadającą się do użytku codziennego odzież, nie jakieś stroje z balu przebierańców dla dzieci, czy suknie sylwestrowe. Nie będzie już kontenera na ulicy, trzeba będzie wejść do siedziby PCK przy ul. Aliantów 10, ale tylko w godzinach między 8.00 a 10.00, gdy będzie ktoś, kto sprawdzi, czy rzeczywiście jest to odzież nadająca się do dalszego używania.
Kremowe kontenery PCK na odzież, która była później jeszcze dodatkowo segregowana i mogła trafiać na rynek wtórny, będą zabierane z ulic nie tylko w Żninie, ale i w całej Polsce. Jest to skutek uboczny zmian w przepisach dotyczących gospodarki odpadami. Od 1 stycznia br. gminy nie miały już obowiązku wprowadzać dodatkowej frakcji - tekstyliów, jeśli chodzi o wywóz odpadów z posesji. Mieszkańcy mieli wrzucać tę odzież do kontenerów dedykowanych wyłącznie tej właśnie frakcji. Te założenia nie zostały spełnione i firma, która dla PCK odbierała zawartość tych kontenerów, odmówiła dalszej usługi. Dodajmy, że była ona płatna i PCK otrzymywał dzięki temu środki na swoją działalność bieżąco. Niestety teraz ich też nie będzie. Firma natomiast zrezygnowała z odbierania odzieży, bo okazało się, że trzeba dodatkowo segregować te odpady, a następnie ponosić koszty wywożenia nienadających się frakcji na składowiska. Tymczasem potencjał firmy umożliwiał jej jedynie segregowanie odzieży na czyściwo oraz na tekstylia nadające się do dalszego użytkowania.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1747 (32/2025)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze