Reklama

Kadencyjność wyrokiem trybunału

Stefan Moritz protestuje
     Kadencyjność wyrokiem trybunału
     Stefan Moritz twierdzi, że na ostatnim zebraniu członków spółdzielni Kujawy w Barcinie został złamany statut, ponieważ wybrano tych samych członków rady nadzorczej na 3. kadencję, choć maksymalnie powinny to być 2 kadencje. Jednak Trybunał Konstytucyjny RP wcześniej orzekł inaczej.

    Statut Spółdzielni Mieszkaniowej Kujawy w Barcinie opiera się na ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Jak już informowaliśmy, na ostatnim zebraniu członków Kujaw wybrano radę nadzorczą w dotychczasowym składzie: Grażyna Konarzewska, Bogusław Kowalski, Halina Krauze, Janina Maćkowska, Teresa Pęziak, Zenon Rydlewski i Włodzimierz Szafrański.
    Jeden z członków spółdzielni, Stefan Moritz uważa, że w ten sposób nastąpiło złamanie paragrafu 30 statutu Kujaw. Otóż wynika z niego, że kadencja rady nadzorczej wynosi 3 lata, do walnego zgromadzenia członków, które dokona wyboru rady nadzorczej na kolejną kadencję. Nie można też być  członkiem rady nadzorczej więcej niż przez 2 kadencje. Tymczasem, według Stefana Moritza, dotychczasowi członkowie rady zamiast zdać mandaty, wybrali się na 3. kadencję. Wyjaśnijmy od razu, że faktycznie wyboru dokonali większością głosów członkowie spółdzielni obecni na zebraniu. Faktem jest też, że rada nadzorcza w dotychczasowym składzie cieszy się zaufaniem zarządu. Zdaniem zaś Stefana Moritza, nie może być tak, że zarząd proponuje skład rady, bo niby dobrze mu się z dotychczasową współpracuje. - Rada nadzorcza nie jest od współpracy, a od szczegółowej kontroli działań zarządu - uważa Stefan Moritz.
    Jednak opinie prawne są w tej sprawie po stronie rad nadzorczych wybranych  wyjątkowo na trzecią kadencję. Otóż maksymalnie na 2 kadencje mogli być wybierani członkowie rad na podstawie zmian w ustawie o spółdzielniach, które weszły w życie 14 czerwca 2007 r. Art. 10 ustęp 1 ustawy w 2007 r. po zmianach mówił, że liczbę kadencji oblicza się, biorąc pod uwagę dotychczasowy staż członków rady nadzorczej. Oznaczało to, że staż rad nadzorczych liczony jest nie od chwili wejścia w życie zmienionej w 2007 r. ustawy, a liczy się rzeczywisty staż danego członka takiej rady.    

    W przypadku rady nadzorczej Kujaw, staż liczony był jeszcze przed zmianą w ustawie o spółdzielniach i oznaczało to, że wybrani ponownie ci sami członkowie w tym roku zaczynają 3. kadencję.
    Okazuje się jednak, że mogło tak się stać, ponieważ rok temu Trybunał Konstytucyjny art. 10 ust. 1 zmienionej ustawy w 2007 r. uznał za niezgodny z konstytucją. Otóż trybunałowi chodziło o to, że ustawa o zmianach w ustawie w praktyce z dniem wejścia w życie powodowała, że niektórym członkom rad nadzorczych (i tak też było w Barcinie) zgodnie ze stażem wygasa mandat, bo są w radzie dłużej niż drugą kadencję.
    Trybunał uzasadniał, że kwestionowany przepis oznaczał arbitralną ingerencję w stosunki prawne powstałe w przeszłości. Po prostu członkowie spółdzielni, wybierając swych przedstawicieli do rady nadzorczej na określony czas i mając wobec nich jakieś oczekiwania, liczą na to, że ich przedstawiciele będą ich reprezentowali do momentu, kiedy to zostało założone w chwili wyboru. Chodzi tutaj o pewną ciągłość strategii działań przedstawicieli w radzie nadzorczej i ich stosunkach z organem kontrolowanym, czyli zarządem spółdzielni.
    Stąd, jak tłumaczy prezes barcińskiej spółdzielni Henryk Popławski, rada nadzorcza mogła być wybrana na kolejną kadencję i potwierdził to też wcześniej radca prawny Krzysztof Bukowski w opinii z 4 marca 2010, czyli na 4 miesiące przed zebraniem członków spółdzielni, które dokonało reelekcji rady nadzorczej.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 966 (33/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości