Reklama

Karuzela stanowisk w powiatowych strukturach

Henryk Ciesielczyk zastąpił Jędrzeja Małeckiego na stanowisku dyrektora Powiatowego Zespołu Oświaty. Zajmowaną dotychczas przez Henryka Ciesielczyka posadę kierownika wydziału promocji i rozwoju lokalnego objął Łukasz Kwiatkowski. Staroście Zbigniewowi Jaszczukowi zależy, żeby Powiatowy Zespół Oświaty działał aktywniej. Jędrzej Małecki uważa, że argumenty starosty wysuwane przeciw niemu są nieprawdziwe i nie wyklucza, że plan pozbycia się go ze stanowiska zrodził się półtora roku wcześniej.

Henryk Ciesielczyk przez wiele lat kierował oświatą w gminie Gąsawa, teraz pokieruje oświatą w powiecie żnińskim fot. Arkadiusz Majszak

     Przypomnijmy, iż w styczniu 2015 r. gąsawscy radni podjęli uchwałę o likwidacji Gminnego Zespołu Oświaty, Sportu i Turystyki w Gąsawie. Powodem takiej decyzji były oszczędności blisko 140.000 zł, które gmina miała uzyskać po likwidacji tej jednostki. Zadania leżące dotychczas w gestii GZOSiT zostały przeniesione do Urzędu Gminy. Do tej pory dyrektorem GZOSiT w Gąsawie był Henryk Ciesielczyk. W zlikwidowanej instytucji pracował przez 19 lat. 23 stycznia 2015 r. złożył wypowiedzenie z pracy w GZOSiT, natomiast 1 lutego tegoż roku rozpoczął pracę na stanowisku kierownika wydziału promocji i rozwoju lokalnego w Starostwie Powiatowym w Żninie.
     Na stanowisku tym powstał wakat, kiedy ówczesna kierownik wydziału Agnieszka Małecka została sekretarzem powiatu. Były dyrektor GZOSiT w Gąsawie wziął udział w ogłoszonym przez starostę naborze i go wygrał. Po ogłoszeniu wyników naboru starosta uzasadnił, iż Henryk Ciesielczyk spełnił wymogi formalne, a także posiada potrzebne kwalifikacje i umiejętności. W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej otrzymał największą ilość punktów i wykazał się niezbędną wiedzą merytoryczną.
     UMOWA WYGASŁA
     1 grudnia 2015 r. została powołana nowa jednostka organizacyjna powiatu żnińskiego - Powiatowy Zespół Oświaty, która od 1 stycznia 2016 r. przejęła wszystkie zadania prowadzone dotąd przez księgowość w szkołach ponadgimnazjalnych powiatu. Funkcję dyrektora Powiatowego Zespołu Oświaty od początku funkcjonowania jednostki pełnił Jędrzej Małecki, dotychczasowy szef wydziału oświaty w Starostwie Powiatowym w Żninie.
     Z początkiem września br. doszło do zmian kadrowych w strukturach powiatu żnińskiego. Kierownikiem wydziału promocji i rozwoju lokalnego został Łukasz Kwiatkowski, wieloletni pracownik tego wydziału. Objął on stanowisko po Henryku Ciesielczyku, któremu z kolei starosta Zbigniew Jaszczuk powierzył stanowisko dyrektora Powiatowego Zespołu Oświaty.
     Starosta w rozmowie z Pałukami wyjaśnił, iż osobiście zaproponował Jędrzejowi Małeckiemu pracę na stanowisku inspektora w wydziale promocji i rozwoju lokalnego. Jak dotychczas nie otrzymał w tej sprawie odpowiedzi, bowiem Jędrzej Małecki przebywa na zwolnieniu lekarskim. Zbigniew Jaszczuk zwraca uwagę, że Jędrzej Małecki pracował już kiedyś w promocji. I dodaje: - Na stanowisku dyrektora Powiatowego Zespołu Oświaty był zatrudniony na umowę na czas określony do 31 sierpnia tego roku. Ta umowa po prostu wygasła.
     Wśród nieoficjalnych informacji, jakie towarzyszą zmianie na stanowisku dyrektora Powiatowego Zespołu Oświaty, dominują takie, że Jędrzej Małecki przypłacił stanowisko powiązaniami z przewodniczącym Rady Miejskiej w Żninie, byłym dyrektorem Zespołu Szkół Specjalnych w Żninie Grzegorzem Koziełkiem.
     Starosta kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom. - On miał umowę na czas określony i na stanowisku dyrektora był zatrudniony do 31 sierpnia bieżącego roku. On nie był odwołany, on nie miał wypowiedzianej umowy, jemu po prostu skończyła się umowa na tym stanowisku. Wiele jest pytań o to, czym jest spowodowana ta zmiana. Dokonaliśmy z wicestarostą takiej okresowej oceny funkcjonowania Powiatowego Zespołu Oświaty i zależałoby nam na tym, żeby ten zespół był aktywniejszy w swojej działalności i w pełnym zakresie rzeczowym wykonywał funkcje, jakie są przypisane temu zespołowi - wyjaśnia starosta.

Jędrzej Małecki po argumentach Zbigniewa Jaszczuka w kwestii jego odwołania nie wyobraża sobie dalszej współpracy ze starostą fot. Arkadiusz Majszak

     MIAŁ KRZYCZEĆ NA DYREKTORÓW
     Jędrzej Małecki, prywatnie mąż sekretarz powiatu Agnieszki Małeckiej, w rozmowie z Pałukami podkreślił, iż ma świadomość, że funkcja dyrektora nie jest dożywotnia i dyrektorem się bywa albo nie. I dodaje: - Przy tej całej sytuacji zabrakło trochę klasy. W grudniu 2015 roku, kiedy powierzano mi stanowisko dyrektora, zaproszono mnie na posiedzenie Zarządu Powiatu. Teraz na posiedzeniu Zarządu Powiatu nie widziano potrzeby rozmowy ze mną i wyjaśnienia, dlaczego nie zostanie mi przedłużona umowa. W grudniu 2015 roku, gdy mnie powoływano, miałem przekonanie, że zawarłem dżentelmeńską umowę z Zarządem, że umowa jest zawarta ze mną na czas określony do czasu, jak się sprawdzi działalność Powiatowego Zespołu Oświaty. Usłyszałem wtedy argument, że umowa jest zawierana na czas określony, ponieważ jestem za miękki dla dyrektorów. Miałem również obiecane, że po pół roku działalności PZO, zostanie przeprowadzona kontrola i jeśli okaże się, że jednostka działa pozytywnie, to będę miał umowę na czas nieokreślony. Przez prawie półtora roku działalności PZO odbyły się trzy kontrole, które potwierdziły prawidłowość funkcjonowania PZO.
     Jędrzej Małecki wyjaśnia, że 25 sierpnia br. został poproszony na spotkanie do starosty. Wtedy Zbigniew Jaszczuk poinformował go, że umowa na stanowisko dyrektora PZO nie zostanie przedłużona.
     - Jako główny argument starosta podał, że krzyczałem na dyrektorów szkół i rzucałem papierami. Trochę mnie to zdziwiło. Pracuję zawsze przy otwartych drzwiach. Zapytałem więc pracowników PZO, czy słyszeli jak podnoszę głos na dyrektorów. Nikt z pracowników PZO tego nie potwierdził. 28 sierpnia przeprowadziłem rozmowy z pięcioma dyrektorami szkół i placówek, żeby zadać to pytanie, czy rzucałem papierami i krzyczałem na nich. Oni powiedzieli, że takiej sytuacji nie było. Uważam, że coś tu nie gra. Są różnice zdań, ale zawsze był kompromis. Nigdy nie było konfliktów - mówi były dyrektor.
     Jędrzej Małecki nie rozumie, co starosta ma na myśli mówiąc, iż liczy na to, że teraz PZO będzie działało bardziej energicznie. Zaznacza, że przez półtora roku zespół PZO włożył dużo pracy i wysiłku, żeby stworzyć tę jednostkę i realizować na nią bardzo rozległe i odpowiedzialne zadania. Podkreśla, że dziś 8 osób z PZO wykonuje te same obowiązki, co kiedyś kilkanaście osób we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych.
     Jędrzej Małecki zapytany, czy przyjmie propozycję starosty i obejmie funkcję inspektora w wydziale promocji i rozwoju lokalnego, odpowiedział, że w sytuacji, kiedy starosta podaje przeciwko niemu nieprawdziwą argumentację, trudno sobie wyobrazić, by nadal mógł z nim współpracować. Obecnie - jak mówi - jest zatrudniony na stanowisku inspektora w PZO i uważa, że jego wiedza i doświadczenie przyda się tam bardziej.
     - Argumenty, które zostały użyte, żeby mi nie przedłużać umowy, są nieprawdziwe. Nie potrafiłbym dalej ze starostą w tej sytuacji współpracować. Nie skorzystam zatem z jego propozycji - mówi Jędrzej Małecki. I dodaje: - Po 17 latach pracy zaproponowano mi przejście do nowej jednostki na umowę na czas określony. Zastanawiam się, czy już półtora roku temu nie zapadła ta decyzja, żeby się mnie pozbyć. Gdybym się nie sprawdził na tym stanowisku i usłyszał „stary, nie poradziłeś sobie“, to przyjąłbym to z pokorą. W momencie, kiedy PZO działa dobrze i sprawnie, a wyciąga się argumenty nieprawdziwe, to jest mi z tym jakoś dziwnie.
     NIE POTWIERDZAJĄ
     Były dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych w Żninie Grzegorz Koziełek powiedział, że absolutnie nigdy nie doświadczył sytuacji, żeby Jędrzej Małecki na niego krzyczał lub rzucał w jego obecności dokumentami. - Nigdy takiej sytuacji nie było. Był spór na argumenty, ale żadnych takich dziwacznych sytuacji, o których pan mówi nie było. Dla mnie ta informacja jest zaskakująca. Pan dyrektor na pewno stał po stronie interesu powiatu i o to dbał - zaznacza Grzegorz Koziełek.
     Dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Żninie Andrzej Kurek powiedział, że żaden z dyrektorów nie wypowie się w tej sprawie do prasy w taki czy inny sposób. - O tej sprawie decyduje pracodawca - dodał dyrektor.
     Dyrektor Centrum Kształcenia Ustawicznego Joanna Purczyńska powiedziała, że nie lubi takich sytuacji i nie chce się wypowiadać do gazety.
     POD RĘKĄ STAROSTY
     Starosta Zbigniew Jaszczuk powiedział, że już w przeciągu ostatniego roku niektórzy pracownicy związani z powiatową oświatą sygnalizowali mu, że ówczesny dyrektor niewłaściwie się wobec nich zachowywał.
     Zbigniew Jaszczuk wyjaśnił również, że jeżeli Jędrzej Małecki nie zdecyduje się na przejście do wydziału promocji i rozwoju lokalnego, to w Powiatowym Zespole Oświaty otrzyma wypowiedzenie umowy o pracę ze względu na to, że nie ma tam dla niego etatu, jak również zakresu spraw, które miałby prowadzić. Ponadto starosta zwraca uwagę na fakt, że w PZO jest i tak o jedną osobę za dużo niż było to pierwotnie planowane i właśnie - zdaniem starosty - Jędrzej Małecki nie uporządkował również tej sprawy.
     - Biorę go pod swoją rękę, żeby go doprowadzić do porządku i żeby jego dziwne działania się skończyły. W ten sposób dostanie szansę, żeby wrócić do czasu, jak pracował w starostwie w wydziale oświaty - zaznacza starosta.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1334 (36/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości