Po 17 latach twórca, opiekun i reżyser Teatru Meandry Mariusz Zieliński zrezygnował. - Pozostaje żal, bo przez te wszystkie lata zaangażowałem się mocno w teatr - mówi Pałukom.
Mariusz Zieliński w rozmowie z „Pałukami“ przyznał, że żal zostawiać mu teatr po kilkunastu latach pracy fot. Remigiusz Konieczka Teatr Meandry powstał z inicjatywy Mariusza Zielińskiego w 2000 roku przy I Liceum Ogólnokształcącym w Szubinie. Mariusz Zieliński kierował nim nieprzerwanie przez 17 lat.
W tym czasie wystawił ponad 550 spektakli. Przez teatr przewinęło się ok. 260 osób. Informacje dotyczące rezygnacji Mariusza Zielińskiego dotarły do nas pocztą pantoflową. Potwierdził je sam zainteresowany. Zapytany o przyczyny, powiedział, że nie było już w szkole atmosfery do dalszej współpracy.
- Odbyłem rozmowę z dyrektor, która oficjalnie powiedziała, że są uwagi z jej strony i organu prowadzącego. Rozmowa miała charakter dyscyplinujący moją osobę - powiedział Mariusz Zieliński.
Twórca Teatru Meandry przyznał, że od dwóch lat zwiększała się krytyka jego działalności, która punkt kulminacyjny osiągnęła po uroczystościach jubileuszu 25-lecia I LO. Do tego doszła sprawa z przydziałem godzin, a właściwie ich brakiem, dla jego żony Hanny Zielińskiej, która w liceum uczyła języka polskiego. Uznał, że taki stan rzeczy jest nie do przyjęcia, pewna formuła się wyczerpała i wraz z małżonką zrezygnował.
Przyznał, że żal mu zostawiać teatr, bo poświęcił mu mnóstwo czasu i energii. Przez 17 lat udało się zrobić bardzo dużo dobrych spektakli. Od musicali, na które tłumnie przychodzili mieszkańcy Szubina, po dramaty, za które teatr dostawał nagrody. - Skończyła się pewna epoka - stwierdza Mariusz Zieliński.
O komentarz chcieliśmy poprosić dyrektor I LO Elżbietę Kłosowska-Hilscher, ale we wtorek były poprawkowe matury, a wczoraj była obecna tylko w godzinach porannych. - Pani dyrektor jest na urlopie, pojawia się w szkole, ale na pewno będzie pod koniec wakacji - usłyszeliśmy.
Organem prowadzącym dla I LO w Szubinie jest powiat nakielski. Dlatego skontaktowaliśmy się z wicestarostą Andrzejem Kindermanem, który nic nie wiedział o rezygnacji reżysera szkolnego teatru.
Jak powiedział Mariusz Zieliński, prowadzeniem Teatru Meandry ma się zająć Arleta Jagodzińska, polonistka z Zespołu Szkół w Szubinie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1332 (34/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze