Reklama

Konserwator basenu już pracuje

Burmistrz zatrudnił męża radnej
     Konserwator basenu już pracuje
     Wprawdzie budowa krytej pływalni w Barcinie nie jest jeszcze zakończona, ale zatrudniony już został przez burmistrza konserwator maszyn i urządzeń basenowych. Wykonawca postulował o zatrudnienie jednej osoby już teraz, ażeby mogła poznać od podszewki montowane urządzenia, a po kilku miesiącach przyuczyć kolejnych konserwatorów. Pierwszym został Jerzy Wiczewski z Piechcina, mąż radnej Barcina.

    Zadania konserwatora to m.in. sprawdzanie stanu wody, zapisywanie tego stanu w dzienniku, mycie i dezynfekowanie urządzeń i ich konserwowanie. W przypadku awarii konserwator ma obowiązek podejmować próby ich usunięcia na miarę swoich możliwości technicznych, a w innych przypadkach wzywać fachowców.
    W wyniku rekrutacji na konserwatora wybrany został  Jerzy Wiczewski z Piechcina. Kandydatów było więcej, jednak nie została opublikowana lista tych, którzy spełniali wymogi, czyli przede wszystkim minimum średnie wykształcenie techniczne (w takich zawodach jak elektronik, mechanik, elektryk, monter układów wentylacyjno-klimatyzacyjnych). Lista kandydatów spełniających wymogi formalne i zakwalifikowanych do dalszych etapów kwalifikacyjnych musi być wywieszona tylko w przypadku naboru, a nie rekrutacji. Nabory dotyczą stanowisk w ratuszu, które obsadzają specjaliści, a konserwator, choć pracownik gminny, nie jest pracownikiem Urzędu. Rekrutacja w tym przypadku polegała na przeprowadzeniu rozmów z kandydatami. Przeprowadzili je burmistrz Michał Pęziak i jego zastępca Sławomir Różański.
    Przypomnijmy, że na jednej z ostatni sesji Rady Miejskiej radna Anna Królikowska pytała burmistrza, czy wiadomo coś o możliwościach składania aplikacji na pracowników basenu, gdyż pytali ją o to liczni mieszkańcy. Burmistrz odpowiedział wówczas, że za wcześnie na to, gdyż basen jest jeszcze w budowie. To było w maju, a wtedy jeszcze obowiązywał termin dla wykonawcy pływalni do końca lipca. Później jednak został ów termin wydłużony do października.
    Konserwator został zatrudniony przez burmistrza 14 lipca. Burmistrz uzasadnia, dlaczego musiał dokonać rekrutacji już w lipcu: - Tempo rekrutacji na nieurzędnicze stanowisko wymusił na gminie generalny wykonawca pismem, które wpłynęło do Urzędu po dwudziestym czerwca. Z treści pisma wynika, iż wykonawca przystępuje od 2 lipca do montażu urządzeń techniki basenowej i jego zdaniem wskazane jest, aby od tego momentu był już zatrudniony pracownik, który byłby podczas montażu techniki, miał kontakt z dostawcami i montażystami urządzeń. Zdobyta przez niego wiedza i doświadczenie, przekazana następnie pozostałym osobom z pionu technicznego basenu, zatrudnionym później, ułatwiłyby eksploatację basenu. W tym krótkim okresie, przyjmując argumentację generalnego wykonawcy, rozeznaliśmy jakie kwalifikacje i jakie obowiązki mają technicy urządzeń basenowych, ogłosiliśmy rekrutację. Informacje ukazały się w BIP Urzędu, Powiatowym Urzędzie Pracy w Żninie, Telewizji Lokalnej, na tablicy ogłoszeń w Urzędzie Miejskim. Zebraliśmy 3 oferty i dokonaliśmy wyboru. Zatrudniłem jedną osobę od lipca, a pozostałe dwie osoby znajdą zatrudnienie - zostały o tym poinformowane pisemnie - od września w jednostce, którą jak przypuszczam Rada powoła na sierpniowej sesji. Nadmieniam, że będziemy poszukiwać jeszcze przynajmniej czterech pracowników o kwalifikacjach opisanych w dokumentach rekrutacyjnych. Mam nadzieję, że znajdą się chętni - tłumaczy włodarz Barcina.
    Jerzy Wiczewski to prywatnie mąż radnej Alicji Wiczewskiej. Ustawa o samorządzie gminnym nie zakazuje współmałżonkom radnych pełnić stanowisk w gminnych instytucjach pod warunkiem, że nie są to stanowiska kierowników bądź zastępców spółek komunalnych lub w organach kontrolnych (komisjach rewizyjnych, radach nadzorczych takich spółek).
    - Pan Wiczewski spełniał wymogi zawarte w ogłoszeniu i legitymował się największym doświadczeniem spośród trzech kandydatów, także jeśli chodzi o kierowanie zespołem ludzi. Nie powoływałem komisji, gdyż jak już informowałem wcześniej, nie jest to stanowisko urzędnicze i rekrutacja, a nie nabór, nie odbywa się w trybie ustawy. Po sprawdzeniu oraz analizie ofert i zawartych w nich dokumentów odbyła się rozmowa z kandydatami. Urząd reprezentowałem ja i wspierał mnie pan Sławomir Różański z tej racji, że to on jeszcze przed chorobą zajmował się analizą funkcjonowania basenów w okolicy Barcina i jego opinia była mi bardzo pomocna. Nasze stanowisko co do zatrudnienia pana Wiczewskiego było zgodne - kończy Michał Pęziak.
    Wśród kandydatów do obsługi technicznej, jak udało nam się ustalić, są Cezary Gil i Bernard Goździk.
    Budowa pływalni zmierza już ku końcowi.

Karol Gapiński
Pałuki nr 962 (29/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości