W żnińskim magistracie rozpoczęto prace nad strategią rozwoju gminy w najbliższych latach. Pierwszą grupą docelową w konsultacjach społecznych mieli być przedstawiciele przedsiębiorców. Pojawili się (na zdjęciu od lewej): Maciej Wysocki, Paweł Sikora, Hubert Kurczewski i Janusz Biegański. Panowie byli zgodni w tym, że spotkanie z konsultantkami opracowującymi strategię nie spełniło ich oczekiwań, bo zostało źle zaplanowane.
fot. Karol Gapiński
Żnin, konsultacje, przedsiębiorcy, strategia
Konsultacyjna kompromitacja
Tylko 4 osoby spośród żnińskich przedsiębiorców przyszły na spotkanie konsultacyjne w sprawie strategii wieloletniej dla gminy Żnin. Co więcej, nawet nie wszyscy z nich reprezentowali prywatną inicjatywę, na której obecności teoretycznie zależało władzom miasta. Tylko teoretycznie, bo w praktyce okazało się, że na spotkanie w sali narad w ratuszu nie pofatygował się przyjść nie tylko burmistrz, ale też żaden inny urzędnik miejski. Przybyli goście byli zgodni: to było nieeleganckie i niepoważne potraktowanie całego zadania.
W poniedziałek w żnińskim ratuszu pojawiły się dwie panie: Ewelina Chojnacka i Agata Drzewiecka. Są one konsultantkami w firmie Westmor Consulting z siedzibą we Włocławku. Powodem ich przybycia były zaplanowane na ten dzień konsultacje społeczne w sprawie przygotowywanej Strategii Rozwoju Gminy Żnin na lata 2013-2020. Konsultantki miały w planach przeprowadzić konsultacje z trzema grupami docelowymi: przedsiębiorcami z terenu gminy Żnin, radnymi i sołtysami oraz branżą turystyczną. O konsultacjach drogą elektroniczną informował potencjalnych zainteresowanych Urząd Miejski. Jednak ta informacja i sposób zaproszenia do konsultacji nie wzbudziły entuzjazmu tych, którzy mimo wszystko zdecydowali się przyjść. Uważali oni, że zwłaszcza jeśli chodzi o przedsiębiorców, potrzebne było skierowanie imiennych zaproszeń z uzasadnieniem, że obecność konkretnego przedsiębiorcy jest wskazana, gdyż poprzez swoją działalność tworzy on miejsca pracy oraz wpływa na dochody gminy.
CZTERECH MUSZKIETERÓW
Takich imiennych zaproszeń zabrakło i okazało się, że na spotkanie z konsultantkami przybyli jedynie: Maciej Wysocki, znany w mieście i gminie przede wszystkim z zaangażowania w spółdzielczość, Janusz Biegański, wiceprezes Przedsiębiorstwa WiK w Żninie, Hubert Kurczewski związany z branżą farmaceutyczną, a także przedstawiciel młodej przedsiębiorczości - Paweł Sikora.
Okazało się, że konsultantki i goszczący na spotkaniu mieli całkiem inne oczekiwania, co do tych konsultacji. Ewelina Chojnacka i Agata Drzewiecka przedstawiły się i od razu skierowały ogólne pytanie do gości: jak oni wyobrażają sobie gminę Żnin w kolejnych latach? Wówczas stało się jasne, że jest to tak naprawdę spotkanie przedwstępne w sprawie strategii. Tymczasem panowie myśleli, że będą mogli odnieść się do konkretnych, szczegółowych zapisów w przygotowywanej strategii. W skrócie: byli przekonani, że prace nad tym bardzo ważnym dokumentem są już na dalszym etapie, a tymczasem okazało się, że to sam ich początek.
Konsultantki oznajmiły, że dotarły do bardzo wielu dokumentów opisujących gminę, jednak skupiają się one przede wszystkim na jej walorach, tymczasem dla strategii ważne są też kierunki rozwoju, które postrzegają jako istotne mieszkańcy, a zwłaszcza przedsiębiorcy.
BEZ BURMISTRZA I URZĘDNIKÓW
Maciej Wysocki wyraził dezaprobatę dla władz Żnina i administracji ratusza. Powiedział, że nawet sam fakt, iż na to spotkanie nie przybył ani burmistrz, ani nikt inny z urzędników Żnina, by przywitać gości i wprowadzić w temat, źle rokuje dla tej strategii. - Dla mnie byłoby istotne, żeby urzędnicy przedstawili też konkretne dane statystyczne, w oparciu o które moglibyśmy stwierdzić, jaki jest obraz rzeczywisty tej gminy. Przeważnie w tego typu opracowaniach, do jakiego panie teraz przystępują, podkreśla się kierunek rozwojowy dla Żnina i gminy w oparciu o turystykę. Jednak czy tak jest w rzeczywistości, w to należy wątpić. Ile bowiem osób tak naprawdę pracuje w tej branży? Ile tu jest miejsc stałej pracy, stanowiących źródło utrzymania? Nie mówię tutaj o zatrudnieniu sezonowym i na czarno. Prawdziwych miejsc pracy w turystyce jest tu niewiele i tak zostanie. Jesteśmy bowiem w określonym miejscu, które warunkuje, iż wypoczynek tutaj może być zaledwie jedno czy kilkudniowy. Na dłuższy wypoczynek ludzie jadą tam, gdzie jest prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że pogoda będzie sprzyjająca rekreacji. Czyli latem na południe od Polski, a zimą w góry, na narty. Dlatego przestańmy podkreślać w kolejnych opracowaniach, że priorytetem jest dla Żnina turystyka. Otóż nigdy nie będzie. Jeśli w mieście mamy te może 3 do 5 tysięcy miejsc zatrudnienia, to ile z nich dotyczy turystyki? Myślę, że góra 200, choć nie znam danych. I to jest właśnie niepoważne, że Urząd Miejski nie przysłał tutaj kogoś, kto takie dane w dyskusji by nam podawał. Szkoda, bo mamy własne sprawy, jest poniedziałek przed południem, dla przedsiębiorcy to czas, w którym zwykle w firmie po weekendzie jest więcej do zrobienia. My się tutaj pofatygowaliśmy, ale nie potraktowano nas poważnie. I to oczywiście nie są pretensje do pań, bo wierzę, że mają panie dobre intencje - stwierdził Maciej Wysocki. Dodał, że w gminie jest wielu prężnie działających, często jednak pozostających na drugim planie przedsiębiorców, którzy zatrudniają po kilkanaście i kilkadziesiąt osób i wiążą swą przyszłość z działalnością w tym mieście. To oni powinni być zaproszeni imiennie do tych konsultacji.
CO JEST ISTOTNE DLA ROZWOJU
Uczestnicy spotkania wyrazili nadzieję, że turystyka nie będzie zajmowała 2/3 dokumentu, jakim będzie strategia, bo z turystyki Żnin ma może jakieś 2% swych dochodów, a nie 75% i nigdy tyle mieć nie będzie.
Hubert Kurczewski nawiązywał do przeszłości, do tego, że uwarunkowania geograficzne od dawna determinowały strategię rozwojową dla Pałuk wokół rolnictwa. Źle się stało, że dwa główne zakłady przetwórstwa rolniczego zostały zlikwidowane. Chodzi o cukrownię i mleczarnię. Fakt, że tych zakładów już nie ma, nie oznacza jednak, że Pałuki mogą odejść od rolnictwa, a już zwłaszcza nie wyłącznie w turystykę. Kiedyś rekreacja polegała na rozbijaniu namiotów wokół pałuckich jezior, a teraz w tych miejscach są osiedla domków wczasowych i pojedyncze dacze, z reguły mieszkańców większych miast, którzy tutaj zażywają wypoczynku. Taki kierunek wypoczynku i rekreacji oznacza, że do obsługi tej branży nie potrzeba zbyt wielu ludzi. Zatem miejsc pracy też wiele się tutaj już nie znajdzie.
Paweł Sikora wyraził wprost, na czym jego zdaniem zależało władzom Żnina, które ogłosiły konsultacje w sprawie strategii rozwoju gminy. - Przychylam się do zdania, że potraktowano nas tutaj niepoważnie. Dokumenty strategiczne mają to do siebie, że są bardzo pojemne. Mają według samorządowców zawierać wszystko, bo w razie co, gmina nie chce się wykluczyć z możliwości ubiegania się o środki europejskie. A prawda jest taka, że wymagane są od aplikujących o te środki samorządów odpowiednie zapisy w strategiach. Gminy nie mogą się ubiegać o środki na coś, czego nie ujęły w strategii. Dlatego robi się z tego kocioł, do którego można wszystko wrzucić. Dlatego moja prośba jest taka, żeby były zaznaczone dwa, góra trzy strategiczne kierunki rozwoju, które gwarantują nam miejsca pracy i dochody dla gminy. I tam należy kumulować energię i środki, a nie je rozpraszać. I trzeba na serio porozmawiać z mieszkańcami, nie tylko z branży turystycznej. Dla mnie to bardzo nieeleganckie, że nikt z Urzędu się tutaj nie pofatygował. Chciałbym, żeby nawet powstał regulamin tych konsultacji, bo na tę chwilę to zostało zrobione tak, by można tylko było odhaczyć, że się konsultacje odbyły i przejść pewnie do skopiowania istniejącej strategi przy nowych uwarunkowaniach - mówił Paweł Sikora.
STWORZYĆ DYSKUSYJNY PANEL
Tego również obawiał się Janusz Biegański, choć nie przekreślał starego dokumentu strategicznego. Przed 10 laty obecny wiceprezes WiK był w zespole, który pracował nad ówczesną strategią rozwoju Żnina. Janusz Biegański chciałby, żeby około 70 osób, które wówczas pracowały nad strategią, były teraz pierwszą grupą docelową przy pracach nad nowym dokumentem.
- Ale też trzeba doprosić nowych ludzi do tych konsultacji. Jako że zajmuję się obsługą dla przedsiębiorców, mogę podpowiedzieć, kogo warto zaprosić do tych rozmów - dodał Maciej Wysocki.
Według uczestników spotkania konieczne jest stworzenie grupy roboczej, w której będą przemieszani ze sobą przedstawiciele różnych środowisk: przedsiębiorcy, branża turystyczna, urzędnicy, rajcy i inni. Nie warto dyskutować w zamkniętych grupach, tylko w takich, które będą reprezentatywne dla całej społeczności lokalnej.
Panie konsultantki zapowiedziały przygotowanie kolejnych konsultacji. Sceptycyzmu, co do poniedziałkowych rozmów nie ukrywali też radni Żnina. Również zdaniem niektórych z nich te konsultacje nie zostały potraktowane przez urzędników poważnie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1094 (5/2013)
Z listów
Kompromitacji nie było
W numerze 5/2013 Pałuk z 31 stycznia 2013 roku na stronie 8 ukazał się artykuł autorstwa pana Karola Gapińskiego pt. „Konsultacyjna kompromitacja” dotyczący konsultacji Strategii Rozwoju Gminy Żnin na lata 2013-2020. W artykule tym zamieszczone zostały krytyczne opinie wyrażone przez przedsiębiorców uczestniczących w spotkaniu konsultacyjnym z przedstawicielkami firmy konsultingowej. Z ubolewaniem przyjmuję fakt, że autor artykułu nie wykazał się odrobiną rzetelności i nie wystąpił z prośbą do tut. Urzędu Miejskiego o ustosunkowanie się do kierowanej pod naszym adresem krytyki. Wobec tak rażącego braku profesjonalizmu przesyłam poniższe wyjaśnienia.
Tworzenie strategii rozwoju odbywa się według ściśle określonej chronologii działań i przedsięwzięć. Niezbędną podstawą jest analiza i ocena sytuacji społeczno-gospodarczej gminy w ramach diagnozy strategicznej. Już na tym etapie ważne jest zaproponowanie podejścia partycypacyjnego, oznaczającego zaangażowanie zewnętrznej firmy konsultingowej przy jednoczesnym udziale społeczności lokalnej. Wobec tego, jako uzupełnienie prowadzonej diagnozy stanu istniejącego, tut. Urząd Miejski, współdziałając z firmą konsultingową, zaprosił mieszkańców i przedsiębiorców do udziału w pracach już na tym pierwszym etapie. Na stronie internetowej oraz w siedzibie Urzędu udostępnione zostały ankiety, na zwrot których czekaliśmy do 1 lutego. W ankietach tych należało się ustosunkować do takich zagadnień jak wizja rozwoju gminy, siły i słabości, główne problemy, bariery rozwoju przedsiębiorczości, najważniejsze inwestycje, jakie Gmina powinna zrealizować do 2020 roku. Temat dotyczący tych ankiet był przedstawiony na stronie 12 numeru 4/2013 Pałuk z 24 stycznia br. oraz kilkukrotnie poruszony na antenie Radia Żnin FM. Dodatkowo, aby uzupełnić proces konsultacji społecznych na tym etapie tworzenia strategii, zorganizowane zostały spotkania z radnymi i sołtysami jako reprezentantami mieszkańców, przedsiębiorcami i przedstawicielami branży turystycznej. Na wyraźne życzenie firmy konsultingowej w spotkaniach z przedsiębiorcami i branżą turystyczną nie uczestniczył Burmistrz Żnina i przedstawiciele tut. Urzędu. Wynikało to z chęci zapewnienia sprzyjającej atmosfery uczestnikom spotkania, tak aby o ważnych sprawach mogli dyskutować otwarcie, bez ewentualnego skrępowania. Rola Urzędu sprowadziła się w istocie do udostępnienia pomieszczenia na potrzeby tych spotkań. Mogłyby one się odbyć także poza siedzibą władz gminy. Należy dodać, że tego samego dnia prowadzone były indywidualne konsultacje z kierownictwem Urzędu, naczelnikami poszczególnych wydziałów i dyrektorami jednostek organizacyjnych Gminy. Nie do zaakceptowania jest krytyka za zaproszenie przedsiębiorców do udziału w opracowywaniu dokumentu strategicznego już na początkowym etapie. Dziwi też fakt, że Pan redaktor Gapiński nie zauważył, że bezpośrednio po spotkaniu przedsiębiorców odbyły się kolejne konsultacje, w których uczestniczyło ponad pięćdziesiąt osób, co odpowiada mniej więcej liczbie osób uczestniczących w spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym strategii rozwoju województwa kujawsko-pomorskiego zorganizowanym w Starostwie Powiatowym w Żninie przed kilkoma tygodniami.
Wyjaśnienia wymaga także kwestia sposobu zaproszenia wystosowanego do przedsiębiorców. W samej ewidencji działalności gospodarczej Urzędu Miejskiego w Żninie jest zarejestrowanych niemal 1400 podmiotów gospodarczych. Każdy z nich, nawet ten najmniejszy, jest dla Gminy bardzo cenny i każdy z nich zasługiwał na otrzymanie imiennego zaproszenia podpisanego przez Burmistrza Żnina. Jednak technicznie jest to niemożliwe i nie stosuje się takich rozwiązań przy tak dużej grupie odbiorców. Z tego względu podjęta została decyzja, aby zaprosić wszystkich zainteresowanych przedsiębiorców za pośrednictwem strony internetowej Urzędu Miejskiego oraz miejscowych mediów, w tym Radia Żnin FM. Korespondencja elektroniczna wysłana do kilkudziesięciu przedsiębiorców i podmiotów, na podstawie aktualnie posiadanych adresów, była tylko uzupełnieniem zaproszenia wystosowanego w sposób opisany powyżej. Dziwi nas wyrażenie przez przedstawicieli biznesu braku entuzjazmu dla takiej formy przekazywania informacji w dobie powszechnej cyfryzacji i wykorzystania środków komunikacji elektronicznej w życiu publicznym. Kolejne nasze zdziwienie wzbudziło przekonanie uczestniczących w spotkaniu przedsiębiorców, że prace nad strategią rozwoju są na dalszym etapie. Zarówno komunikaty na stronie Urzędu Miejskiego i w mediach a także wysłane e-mailem zaproszenia wprost wskazywały, że podczas spotkania poruszone zostaną takie kwestie, jak wizja rozwoju Gminy, największe walory i główne problemy w Gminie Żnin oraz najważniejsze inwestycje do zrealizowania przez Gminę do 2020 roku. Pisał o nich także pan Karol Gapiński w artykule zamieszczonym w numerze 4/2013 Pałuk.
W ramach już zakończonych konsultacji uzupełniających etap diagnozy strategicznej otrzymaliśmy kilkadziesiąt ankiet wypełnionych przez mieszkańców gminy. Żadna z tych osób nie otrzymała imiennego zaproszenia od Burmistrza Żnina, a mimo to zechciała poświęcić swój cenny czas na wypełnienie ankiet i ich przekazanie do Urzędu Miejskiego. Wyrażam wdzięczność tym osobom, w szczególności za obiektywnie przedstawione i pozbawione prywatnych ambicji oraz politycznych podtekstów krytyczne uwagi. Każdy z mieszkańców i przedsiębiorców, któremu na sercu leży dobro naszej małej ojczyzny, przy odrobinie dobrej woli może mieć udział w kreowaniu polityki rozwoju gminy w najbliższych latach. Ubolewam, że niektórzy, w tym pan Karol Gapiński, wolą szukać problemów tam, gdzie ich nie ma. Korzystniejsze dla gminy będzie wykazanie się bardziej konstruktywnym nastawieniem na dalszych etapach prac nad Strategią Rozwoju Gminy Żnin na lata 2013-2020. Nadal wskazany będzie aktywny udział społeczności lokalnej. Przewiduję, że jednym z ostatnich działań - po opracowaniu projektu strategii - będzie organizacja spotkania, w którym uczestniczyć powinni przedstawiciele różnych środowisk przy obecności władz gminy i przedstawicieli firmy konsultingowej. Ostatnim akcentem konsultacji społecznych będzie dyskusja nad projektem uchwały przyjmującej dokument strategiczny podczas sesji Rady Miejskiej w Żninie. Mam nadzieję, że wynik pracy nad strategią będzie obiektywnie przedstawiany przez autora szkalującego nas artykułu „Konsultacyjna kompromitacja”.
Burmistrz Żnina
Leszek Jakubowski
Pałuki nr 1095 (6/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze