Ścieżka rowerowa Żnin - Bożejewiczki
Kostka do końca jeziora
Od października ubiegłego roku prace przy ścieżce rowerowej i chodniku ze Żnina do Bożejewiczek nie są prowadzone. GDDKiA wykonała prace ziemne, murki i barierki. Gmina planuje utwardzić kostką przygotowane pod ścieżkę podłoże do końca roku. Niejasne jest, kto ma finansować odcinek od końca jeziora do Bożejewiczek.
MÓWIĄ MIESZKAŃCY
Mieszkańcy Bożejewiczek nie wiedzą, czemu prace zostały wstrzymane. - Niby coś tam zaczęli robić, ale to dawno było - powiedział Bartosz Tubisz, który wraz z kolegą brnie w piachu po ścieżce rowerowej. Po piasku, który ma tworzyć podkład pod ścieżkę, nie da się jechać, dlatego wielu mieszkańców Bożejewiczek woli korzystać z niebezpiecznej trasy krajowej nr 5, przy której pobocze nie nadaje się do użytkowania przez rowerzystów. Ludzie widzą, że przerwa w pracach skutkuje degradacją tego, co już zostało zrobione. Obawiają się również tego, że gdy tylko zrobi się mokro, ścieżka nie będzie w żaden sposób przejezdna.
Skarżą się na barierki, które ciągną się z dwóch stron i stwarzają zagrożenie podczas wypadku. Według nich wystarczyłyby z jednaj strony. - Jeśli kierowca straci panowanie nad pojazdem i uderzy w barierkę od strony ulicy, to poruszający się ścieżką będzie miał poprzez drugą barierkę odciętą drogę ucieczki - mówią. Po co barierki z dwóch stron?
ŚCIEŻKA PRZY ULICY JEZIORNEJ
Ścieżka rowerowa ze Żnina do Bożejewiczek składa się z dwóch odcinków. Pierwszy biegnie od żnińskich plantów nad Jeziorem Czaple przez ulicę Jeziorną. Drugi - wzdłuż krajowej piątki.
Początkowa część inwestycji jest już wykonana. Ścieżka rowerowa o utwardzonej kostką brukową nawierzchni biegnie przez park miejski i doprowadzona jest do połowy ulicy Jeziornej. Dalej prace utknęły, ponieważ powstrzymuje je inny projekt, mianowicie wykonanie kolektora deszczowego na ulicy Skromnej. Przechodzi on przez ulicę Jeziorną do Małego Jeziora Żnińskiego, przecinając również przyszłą ścieżkę. Bezsensowne jest wykonywanie tych inwestycji w odwrotnej kolejności, ponieważ opóźni i skomplikuje to prace. Kolektor ma być wykonany do końca listopada, więc i ten odcinek najpóźniej wtedy zostanie skończony.
ŚCIEŻKA WZDŁUŻ SZOSY
Długa przerwa w pracach wzdłuż dwukilometrowego odcinka piątki wynika z tego, że Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zrobiła pierwszy etap prac, a część drugiego zamierza zrobić gmina. Każda ze stron ma własne harmonogramy robót i nie skoordynowano ich ze sobą, nie zostały również zakończone uzgodnienia dotyczące podziału prac. - Z gminą zostało ustalone, że do nas należą roboty ziemne, murki oporowe podtrzymujące nasyp oraz barierki ochronne. Natomiast samą nawierzchnię zgodnie z porozumieniem miała położyć gmina - takie informacje przekazał rzecznik prasowy GDDKiA Tomasz Okoński.
Gmina widzi ten temat nieco inaczej. - My położymy kostkę mniej więcej do Tylki. I prowadzimy rozmowy z GDDKiA, by na odcinku leżącym tuż przy szosie kostka została położona na ich koszt. Wysyłaliśmy w tej sprawie do nich w czerwcu pismo, czekamy na odpowiedź - mówi Krystyna Gołaszewska, naczelnik wydziału dróg, remontów i inwestycji żnińskiego Urzędu Miejskiego.
18 czerwca tego roku w starostwie został złożony wniosek Urzędu Miasta o zezwolenie na prace budowlane na środkowym odcinku ścieżki. Jak mówi August Rymer, kierownik wydziału urbanistyki, architektury i rozwoju gospodarczego w starostwie, decyzja (na wydanie której starostwo ma 3 miesiące) zostanie podpisana do końca tego miesiąca. - Najprawdopodobniej na przełomie sierpnia i września ekipa wejdzie na teren budowy ścieżki - mówi Krystyna Gołaszewska. - Na jej budowę w tegorocznym budżecie przeznaczone jest 200.000 zł i za tyle zostanie ta inwestycja wykonana.
Nieżyjący sołtys Bożejewiczek Józef Bugno walczył długo o wykonanie tej ścieżki. Wielokrotnie przypominał burmistrzowi o terminie wykonania inwestycji. - Sam burmistrz na pogrzebie sołtysa obiecał, że ścieżka zostanie zrobiona do końca tego roku - mówi Władysława Kamińska, mieszkanka Bożejewiczek. - Ścieżka jest nam potrzebna. Czekamy na nią.
Wszystko wskazuje na to, że w trzech czwartych ścieżka rzeczywiście do końca roku zostanie wykonana. Wykonanie ostatniego odcinka zależy od dobrej woli Dróg Krajowych i skuteczności rozmów prowadzonych przez urzędników gminnych.
Maria Kubiak
Pałuki nr 964 (31/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze