Mogilno, Chojnice
Krwawa kłótnia szantażystów księdza
Jeden z szantażystów księdza został już skazany na więzienie (w zawieszeniu). Drugi, którego sprawa jeszcze się toczy, zaatakował swego kompana nożem.
JEST WYROK
Uprawomocnił się już wyrok mężczyzny, który szantażował mogileńskiego ks. Zenona Lewandowskiego z parafii farnej. Mieszkaniec Chojnic został skazany na 1 rok i 4 miesiące więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Sąd Rejonowy w Mogilnie zobowiązał go także do zapłaty 350 zł za skradziony aparat fotograficzny olympus.
Przypomnijmy, że dwaj mężczyźni z Chojnic znaleźli pracę u księdza na plebanii w Mogilnie i mieszkali tam od lutego do października 2008 r. Wykonywali różne prace remontowe na plebanii i w obejściu. Szantażysta zadzwonił do księdza 27 października 2008 r., że ma mu zapłacić 20.000 zł. Inaczej ujawni kompromitujące go zdjęcia. Z plebanii zginął też księdzu aparat fotograficzny. Ksiądz nie zapłacił, a szantażyści zaczęli rozsyłać zdjęcia po parafiach i szkołach. Proboszcz złożył zawiadomienie na policji, sprawa trafiła do prokuratury. Rozpoczęły się poszukiwania mężczyzn. Po kilku miesiącach jeden z nich został zatrzymany w Chojnicach na ulicy Nowe Miasto. Chojniccy funkcjonariusze rozpoznali jego twarz po portrecie pamięciowym. Prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego w Mogilnie akt oskarżenia. Przed sadem przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.
Sprawa drugiego szantażysty została wyłączona do odrębnego postępowania.
CIOSY NOŻEM
Z udziałem tych samych dwóch mężczyzn, którzy pracowali na plebanii u księdza w Mogilnie, a potem go szantażowali, rozegrały się dramatyczne wydarzenia w sobotę 12 grudnia w Chojnicach. Jeden z nich wrócił do domu w nocy. Był pijany. To nie spodobało się kompanowi i doszło do kłótni. 23-letni mężczyzna chwycił za nóż. Zaatakował swojego 40-letniego partnera - tego skazanego już w mogileńskim procesie prawomocnym wyrokiem Uderzał w plecy. Na szczęście słabo. Nie doszło do poważniejszych obrażeń wewnętrznych ciała. Skończyło się na powierzchownych ranach, które policja zakwalifikowało jako uraz, który nie przekracza siedmiu dni hospitalizacji. Dochodzenie jest jednak prowadzone pod kątem uszkodzenia ciała przy pomocy noża.
Po kłótni napastnik wyszedł z mieszkania przy jednej z uliczek w centrum Chojnic. Mężczyzna musiał być bardzo rozzłoszczony, bo nie zważał nawet, że idzie przez miasto w zakrwawionej koszuli. Zatrzymała go policja. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, w mieszkaniu mężczyzn funkcjonariusze zastali spory bałagan. Było też dużo śladów krwi.
na podstawie artykułu Michała Rytlewskiego z „Czasu Chojnic”
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 932 (51/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze