Trwają prace końcowe. Z tyłu budynku powstaje osobne wyjście i taras wiodący wprost do serca wyspy.
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn, wyspa, sezon, kultura
Kulturalna wyspa gotowa na nowy sezon
Podsumowując budżet gminy Łabiszyn za ubiegły rok, radni i burmistrz podkreślali, że w gminie wiele zaczęło się robić na rzecz kultury. Teraz mieszkańcy mogą zbierać tego plony.
- W ubiegłym roku zainwestowaliśmy bardziej w coś, co dotąd traktowaliśmy po macoszemu, czyli w kulturę - powiedział burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. W ubiegłym roku przez całe lato na wyspie odbywały się koncerty, sama wyspa nabrała nowego wyglądu, została zrewitalizowana, powstał amfiteatr. Ponadto w ubiegłym roku rozpoczął się gruntowny remont budynku Łabiszyńskiego Domu Kultury, który obecnie jest na ukończeniu. Wszystko to tworzy sprzyjające środowisko, aby w tym miejscu organizować imprezy.
Ostatnie działania inwestycyjne podejmowane na wyspie przyczyniają się do tego, że z dnia na dzień ona pięknieje. Wnętrze Łabiszyńskiego Domu Kultury jest już oddane w całości do użytku. Odbywają się tam już zajęcia i spotkania. Ponadto za kwotę około 50.000 zł zakupiono wyposażenie do Łabiszyńskiego Domu Kultury. Poza krzesłami i wyposażeniem biura, wszystkie pozostałe sprzęty zostały usunięte.
- Powiedzmy sobie szczerze, to była rupieciarnia - stwierdził burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Co, gdzie było zbędne, to szło do domu kultury. Na dzień dzisiejszy mamy tam odnowiony cały ciąg kuchenny. Są też nowe meble.
W przyszłości zostanie zakupione pianino. Obecne według ekspertyzy nie nadaje się do użycia, a remont wyniósłby niewiele mniej niż koszt nowego cyfrowego pianina.
W tej chwili na ukończeniu jest też elewacja zewnętrzna, pozostało położenie płytek na schodach zewnętrznych.
- Jeśli mamy takie centrum kultury, jakim jest wyspa, jeśli robi się różne ścieżki, amfiteatr, dom kultury się remontuje, to dziwnym byłoby, gdyby to miało stać puste, do tego trzeba jednak trochę dołożyć - mówił radny Andrzej Hłond. - Ale ludzie przynajmniej mają zajęcie i w niedzielę czy w sobotę chętnie tam przyjdą. To jest fajny punkt w naszym mieście, w którym czuć klimat i ludzie do tego miejsca się przyzwyczaili. To idzie w dobrym kierunku.
To, co się wydarzyło na wyspie do tej pory, nie jest końcem zmian wprowadzanych w tym miejscu. Od niedawna nad amfiteatrem i widownią zostało zamontowane zadaszenie. Koszt całkowity takiego zadaszenia wyniósł około 90.000 zł. Jest to zadaszenie, które w razie potrzeby można przenieść w inne miejsce. Wkrótce na wyspie ma także stanąć atlas do ćwiczeń z sześcioma stanowiskami. Niedługo ruszy drugi sezon wypożyczania rowerów wodnych.
- Zaczęliśmy być niezłą gminą, jeżeli chodzi o kwestie kulturalne i ta wyspa, którą dopieszczaliśmy i dopieszczamy, stała się naprawdę fajnym miejscem - powiedział burmistrz Łabiszyna na ostatniej sesji Rady Miejskiej i dodał, że na ubiegłoroczne koncerty niedzielne przybywali nie tylko mieszkańcy gminy, ale także ludzie z innych miast.
Przypomnijmy, że remont Łabiszyńskiego Domu Kultury trwa od jesieni ubiegłego roku. Wykonuje go Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowo-Remontowe Sebastiana Sudaka z Wyręby. Firma złożyła najkorzystniejszą z sześciu ofert i zaproponowała wykonanie robót za 263.350,92 zł. Pierwotny kosztorys zakładał kwotę około 370.000 zł.
Ewelina Motławska, dyrektor ŁDK, podkreśla, że remont wykonany w budynku i na wyspie otwiera możliwości do organizowania imprez. Powstała jedna duża sala, zamiast dwóch małych, układ pomieszczeń jest też obecnie bardziej funkcjonalny. - Mając już niewyraźny obraz tego, co było, mogę powiedzieć, że na 99% jesteśmy zadowoleni ze zmian i ze swojego miejsca pracy - powiedziała Ewelina Motławska. - Ale jest powiedzenie, że nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, więc ten 1% zostawiamy sobie właśnie na to „lepiej”.
Burmistrz Łabiszyna podkreślił również, że w ramach stawiania na kulturę gmina angażuje się w ogromne przedsięwzięcie, które cieszy się popularnością i zaczyna być sławne nie tylko w gminie Łabiszyn, ale także w bliższej i dalszej okolicy.
- Zaczęliśmy się bawić w wojnę - stwierdził burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Ja się jej troszeczkę obawiałem, widzieliście państwo, jaką ona przybrała skalę. Udało nam się tym zarazić nie tylko naszych mieszkańców, ale też osoby z zewnątrz. Teraz przygotowujemy się do następnej dużej edycji i jestem trochę zaniepokojony, ponieważ, kiedy słyszę, ile osób chce tu do nas dotrzeć, to mnie to trochę przeraża. Chcemy dwie inscenizacje realizować w obszarze starego miasta, a mówi się o zainteresowaniu sięgającym kilku tysięcy osób, a samych rekonstruktorów ma przybyć ponad dwustu.
Burmistrz stwierdził, że Łabiszyn ma się obecnie czym pochwalić, a łabiszyńska marka ma szansę z roku na rok stawać się coraz bardziej popularna.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1107 (18/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze