Reklama

Latające drzwiczki

Zdzisław Kuczma: - Ja już mam tego dosyć
     Latające drzwiczki
     Władysław Ludkiewicz twierdzi, że to Lucyna Miszczak wysyłała pocztę i on sam nie wie, dlaczego decyzja o warunkach zabudowy nie trafiła do Henryki Sz. Według Lucyny Miszczak, decyzji do Henryki Sz. nie było w rozdzielniku, więc jej nie wysłała. Sprawę być może wyjaśni śledztwo prowadzone przez policję. Potwierdzenie odbioru decyzji kierowanej do Henryki Sz., a podpisanej przez Radosława Przewodę zostało zabezpieczone przez śledczych.

-”Jakim prawem kolega Sobolewski może mówić ludziom, że gmina podniesie Biskupinowi podatki” - pytali mieszkańcy fot. Arkadiusz Majszak

    W poniedziałek w Biskupinie odbyło się trzecie spotkanie w sprawie budowy schroniska, przeciwko któremu mieszkańcy wsi protestują. Tym razem z mieszkańcami spotkali się wójt Zdzisław Kuczma i starosta Zbigniew Jaszczuk.
    MOŻE W TYM TYGODNIU
    Wójt wyjaśnił, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji, chociaż miała ona zapaść pod koniec ubiegłego tygodnia. Podkreślił, że w sprawie wpływają nowe dokumenty, które należy sprawdzić.
    - Błędy, które powstały, zostaną naprawione. Liczyłem, że ta decyzja już będzie i ją państwu przedstawię, ale zaistniały nowe fakty. Nie mogę powiedzieć, jaka decyzja zapadnie. W środę (25 sierpnia - am) spotkam się z prawnikami i może w tym tygodniu ta decyzja będzie podjęta - powiedział wójt. Na ostateczne rozstrzygnięcie Zdzisław Kuczma ma czas do 15 września.
    Starosta Zbigniew Jaszczuk zwrócił uwagę, że jeśli nie wpłynęła do starostwa zmiana decyzji o warunkach zabudowy, nie miał podstaw, by zmienić decyzję o pozwoleniu na budowę.
    - Wydane pozwolenie na budowę jest decyzją ostateczną, a inwestycja jest legalna - tłumaczy starosta.
    DYM CO TYDZIEŃ
    Wiesław Zajączkowski, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Biskupinie, przekonywał władze, że protest mieszkańców jest słuszny, ponieważ co tydzień w Przystani Biskupińskiej odbywają się imprezy, podczas których dochodzi do zakłócania spokoju. W przypadku powstania kolejnego obiektu problem jeszcze się nawarstwi.
    - Tydzień temu coś ciekawego wyleciało z „Przystani Biskupińskiej”. Drzwiczki od szafki wypadły. Nie są to grzeczne imprezy charytatywne, tylko jest dym co tydzień - powiedział dyrektor. Zaznaczył również, że decyzja o warunkach zabudowy wydana przez wójta w styczniu jest nieważna, ponieważ nie została skierowana do osób, które są stroną w sprawie. Nie otrzymali jej Zbigniew Gaczkowski i Henryka Sz.
    - Cała ta decyzja jest decyzją nieważną. Ja uważam, że dojdzie do uchylenia tej decyzji w całości. Potem możemy usiąść i rozmawiać z tym co buduje, o przeprojektowaniu czy rezygnacji z tego, z czego byśmy byli najbardziej zadowoleni - dodał dyrektor.
    Zdzisław Kuczma: - Te błędy muszą zostać naprawione. Ja już mam tego dosyć i chcę to jak najszybciej zakończyć.
    BĘDZIE WOJNA
    Małgorzata Kaszyńska powiedziała, że była podejrzana o kradzież drzwiczek od szafki, ponieważ znalazły się na jej podwórzu. Policję powiadomił o sprawie Jacek Sobolewski.
    - W nocy był huk i te drzwiczki znalazły się u mnie na podwórku. Nie pozwolę sobie na to, by zarzucać mi, że jestem złodziejką. Przy tym schronisku jest niebezpiecznie, dlatego nie chcemy drugiego schroniska - zaznacza Małgorzata Kaszyńska.
    Radna Maria Warda przypuszcza, że w Biskupinie będzie wojna. Jej zdaniem będzie dochodzić do podobnych, jak opowiedziana przez Małgorzatę Kaszyńską, prowokacji i historii kto pierwszy powiadomi policję. - Ja wierzę w mądrość policjantów, że nikt pani Małgosi nie oskarży o to, że drzwiczki ukradła - dodała radna.
    POPEŁNIONO BŁĄD
    Mieszkańcy chcieli dowiedzieć się, jak to się stało, że decyzja o warunkach zabudowy kierowana do Henryki Sz. dostała się w ręce obcej osoby. Przypomnijmy, że potwierdzenie odbioru decyzji o warunkach zabudowy schroniska w Biskupinie wysłanej z Urzędu Gminy w Gąsawie do Henryki Sz. z Wenecji - według Władysława Ludkiewicza - podpisał Radosław Przewoda, kierownik Przystani Biskupińskiej. Decyzja o warunkach zabudowy wydana przez wójta w styczniu, do mieszkanki Wenecji nigdy nie trafiła, a Radosław Przewoda w rozmowie z Pałukami zaprzeczył, by dostarczał i podpisywał w imieniu Henryki Sz. potwierdzenie odbioru pisma. Henryka Sz. w celu wyjaśniania tej sprawy złożyła doniesienie na policję.
    - Mówił pan na pierwszym zebraniu, że tylko pan Gaczkowski tej decyzji nie dostał. Jeśli jest obowiązek poinformowania stron, to ta decyzja jest nieważna - wytknęli wójtowi mieszkańcy.
    Zdzisław Kuczma przyznał, że nie ulega wątpliwości, że został popełniony błąd:- Wydawał tę decyzję pan Ludkiewicz. Ja stwierdziłem tylko, że na zwrotce jest podpis pana Przewody. To jest nietakt ze strony, no wiemy kogo - powiedział wójt.
    Potwierdzenie odbioru decyzji skierowanej do Henryki Sz., na którym widnieje podpis Radosława Przewody, zostało zabezpieczone przez policję. Funkcjonariusze prowadzą w tej sprawie postępowanie.
    WRABIANA
    Zdzisław Kuczma w rozmowie z Pałukami zapowiedział, że wyciągnie konsekwencje personalne wobec Władysława Ludkiewicza.
    Władysław Ludkiewicz stwierdził, że decyzje o warunkach zabudowy rozsyłała stronom postępowania Lucyna Miszczak. I dodał: - Jak ona tę pocztę rozesłała, to ja nie wiem.
    Lucyna Miszczak powiedziała Pałukom, że jest jej niezmiernie przykro, że wrabiana jest w rzeczy, w których nie uczestniczy. Przyznaje, że wysyłała pocztę do osób, które widniały na rozpisce decyzji. Z tym, że do dwóch osób wysłała decyzje pocztą, a Jacek Sobolewski odebrał ją osobiście w Urzędzie Gminy.
    - Pani Sz. nie było w rozdzielniku, więc jej tego nie wysyłałam - tłumaczy Lucyna Miszczak.
    PROTEST
    Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie swój pogląd na temat budowy schroniska wyraził wiceprzewodniczący Rady Witold Mrówczyński. Stwierdził, że dziwi się temu co robią panowie z muzeum w Biskupinie. Dodał, że w Biskupinie powinien powstać park dinozaurów, ale sprawa jego budowy została oprotestowana przez muzeum.
    - Ci panowie uzurpują sobie prawo decydowania, kto może inwestować w okolicach Biskupina, a kto nie. Ten konflikt jest inspirowany przez panów z muzeum - powiedział Witold Mrówczyński. Na tej samej sesji Maria Warda złożyła wniosek, by sprawą budowy schroniska zajęły się komisje Rady Gminy.
Wiesław Zajączkowski powiedział, że od lat muzeum domaga się realizacji uchwały z 28 kwietnia 2008 roku o planie zagospodarowania przestrzennego, jednak w tym temacie nic się nie dzieje. Dodał, że muzeum jest odznaczone najwyższym medalem Unii Europejskiej za ochronę dziedzictwa i choćby dlatego nie może się zgodzić na stawianie w pobliżu muzeum parku dinozaurów.
    Mieszkańcy Biskupina skierowali protest do przewodniczącego Rady Gminy Marka Maciejewskiego, w którym z uznaniem odnoszą się do inicjatywy Marii Wardy, by sprawą wydania decyzji o warunkach zabudowy zajęły się komisje. Postulują, by komisja zbadała, dlaczego decyzja była utrzymywana w ciągu 5 miesięcy przez wójta i jego pracowników w tajemnicy oraz dlaczego Henryka Sz., która została uznana za stronę, nie otrzymała decyzji o warunkach zabudowy. Zarzucają również władzom przeciąganie sprawy. Pod protestem podpisało się 60 osób.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 967 (34/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości