Reklama

Listy podpisywane zamiejscowo

Wiesław Kubkowski postulował, aby stworzyć osobom bezrobotnym możliwość podpisywania list w Łabiszynie

       fot. Magdalena Kruszka

Łabiszyn, list, sesja, Rada Miejska, interpelacja, bezrobotni
     Listy podpisywane zamiejscowo
     Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Łabiszynie radny Wiesław Kubkowski składał interpelację, aby umożliwić podpisywanie list przez bezrobotnych w Urzędzie Miejskim, bez konieczności udawania się przez nich do Powiatowego Urzędu Pracy w Żninie.

     - Wraca temat poruszany tu już kiedyś, czyli podpisywania list przez osoby bezrobotne - mówił radny Wiesław Kubkowski i wyjaśniał, że jest dużo wniosków i próśb ludzi, którzy jako bezrobotni muszą co miesiąc podpisywać listy w Powiatowym Urzędzie Pracy. - Jedni mają kłopot z dojazdem. Innym to umknie, zapominają i stwarzają kłopot nam, pracownikom służby zdrowia, bo my musimy jakby w trosce o to, żeby ci pacjenci mogli korzystać z opieki zdrowotnej, coś z tą nieobecnością zrobić.
Radny pytał, czy są jakieś przesłanki formalno-prawne, które by zabraniały podpisywania list zamiejscowo. Proponował, aby urzędnik Powiatowego Urzędu Pracy przyjeżdżał w jakimś dniu miesiąca do Łabiszyna, tak aby bezrobotni mogli w swoim mieście podpisywać listy. Pytał też, czy któryś z pracowników łabiszyńskiego Urzędu mógłby takie podpisy przyjąć.
     - Od tego roku jest to dla nas szczególnie istotne, bo Narodowy Fundusz Zdrowia bardzo zaostrzył sieć i ściśle pilnuje, żeby pacjenci nieubezpieczeni nie otrzymywali świadczeń - wyjaśniał Wiesław Kubkowski. - W zasadzie pacjent, który nie jest ubezpieczony, ma prawo do świadczeń tylko w stanie zagrożenia życia. Natomiast każdy inny, który w funduszu eWUŚ wyświetla nam się na czerwono, ze swojej winy bądź nie, nie może zostać przyjęty. A jak już go z dobrego serca przyjmiemy, to mamy z tym problem, bo raportujemy przyjęcie pacjenta nieubezpieczonego, a co za tym idzie nie możemy mu wypisać żadnych badań ani zniżkowych leków. A muszę państwu powiedzieć, że tych pacjentów w styczniu NFZ nam wyrzucił 10% populacji. To jest bardzo dużo.
     Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek przyznał, że od lat prowadzi walkę z Powiatowym Urzędem Pracy dotyczącą podpisywania list. Zwrócił uwagę, że osoby bezrobotne, które podpisują listy w Żninie, jeżdżą tam za pieniądze pobrane z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Poinformował też, że nie ma przesłanek prawnych zabraniających zamiejscowego podpisywania list, ale jest to niemożliwe z uwagi na to, że różni ludzie w różnych terminach składają podpisy, w zależności od tego, kiedy stali się bezrobotnymi. Burmistrz Łabiszyna dodał, że był pomysł, aby pracownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łabiszynie odbierał podpisy od bezrobotnych i dowoził je do Powiatowego Urzędu Pracy, bo każdego dnia w różnych sprawach pracownicy do Żnina muszą jeździć, więc mogliby dowozić podpisy osób bezrobotnych z gminy Łabiszyn.
     - Postaram się z panią dyrektor porozmawiać, ale mam wątpliwości. Zresztą w ogóle mam wątpliwości dotyczące funkcjonowania powiatowych urzędów pracy - zakończył burmistrz.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1204 (9/2015)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości