Kolejka do lania wosku i tym samym poznania swojej przyszłości była bardzo długa fot. Bartosz Woźniak
Łabiszyn, Dom Kultury, wyspa, andrzejki
Magia i wróżby na "Wyspie"
W ubiegły piątek w Łabiszyńskim Domu Kultury odbył się andrzejkowy wieczór. Dzieci miały okazję poznać swoją przyszłość, poddając się losowi ukrytemu w różnego rodzaju wróżbach i magicznych zabiegach.
Andrzejki to zwyczaj kultywowany w Polsce od setek lat. Dla większości Polaków stanowi ostatnią okazję do hucznej zabawy przed rozpoczynającym się za chwilę adwentem, czyli okresem zadumy i oczekiwania na ponowne przyjście Chrystusa. Splata się więc w jeden ciąg zwyczaj o charakterze pogańskim z obrzędami religijnymi.
Wróżby andrzejkowe w dawnych czasach miały charakter wyłącznie matrymonialny i traktowane były bardzo poważnie. Dziś natomiast stanowią okazję do wesołej zabawy i tak też traktowane są przez dzieci, sprawiając im dużo radości.
W ŁDK przepowiednie przygotowały dyrektor Ewelina Motławska i kierownik biblioteki Grażyna Błaszkiewicz. Wszystko zaczęło się od najpopularniejszej z nich, czyli lania wosku do garnka z zimną wodą przez dużych rozmiarów, magiczny klucz. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały na swoją kolej, chcąc jak najszybciej poznać własną przyszłość. Żadne z nich nie spodziewało się złej wróżby, a w rozwikłaniu woskowych zagadek pomagali im organizatorzy zabawy. Jedni więc mogą spodziewać się wspaniałej podróży, drudzy wielkiej kariery w różnych zawodach, a jeszcze inni ciekawych odkryć. Wróżb było tyle, ile dzieci podeszło do klucza, a każda z nich niosła w sobie coś wyjątkowego.
Jeśli ktoś nie zaspokoił swoich oczekiwań na temat przyszłości poprzez wróżbę woskową, miał okazję do tego dzięki przepowiedni wyczytanej z kolorów lub ukrytej pod talerzem.
Wszyscy uczestnicy zabawy mieli też okazję do poznania imienia swojej przyszłej miłości, co można było określić wbijając szpilkę w papierowe serce z wypisanymi z drugiej strony imionami. Niestety, niektórzy odeszli nieco zasmuceni, gdyż nie udało im się trafić w żadne imię, jednak z pewnością będą mieli do tego ponowną okazję w przyszłym roku. Póki co, miłości muszą szukać po omacku, bez znajomości jej imienia.
Dużo emocji przyniosła również wróżba z ustawianiem butów jeden za drugim od ściany do progu drzwi, co miało wskazać osobę, która pierwsza się ożeni lub wyjdzie za mąż. Chętnych do zwycięstwa nie brakowało.
Poszczególne wróżby były przeplatane dyskotekową zabawą i konkurencjami sprawnościowymi z nagrodami dla najlepszych. Dzieci bardzo chętnie w nich uczestniczyły, odważnie stając do rywalizacji. Było przy tym dużo emocji, ale i śmiechu z niespodziewanych zdarzeń w trakcie zawodów.
Wszystko to złożyło się na bardzo udaną zabawę andrzejkową w Łabiszyńskim Domu Kultury, z którego dzieci wychodziły z uśmiechem na ustach.
Więcej zdjęć w naszej galerii.
Bartosz Woźniak, 26 XI 2011
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze