Reklama

Mieszka sam, a wody naliczyli mu za trzech

Sławomir Świerczyński do dzisiaj na liczniku ma mniejsze wskazanie zużycia wody, niż na rachunku z 5 stycznia br. według stanu na 31 grudnia 2011 r.
            fot. Karol Gapiński

Barcin, woda, rachunek, spółdzielnia
     Mieszka sam, a wody naliczyli mu za trzech
     Mieszkaniec bloku administrowanego przez Spółdzielnię Mieszkaniową Kujawy w Barcinie otrzymał rachunek za wodę naliczony prawdopodobnie w oparciu o szacunkowe zużycie wody w mieszkaniu przez trzy osoby. Mieszka jednak sam. Jak sądzi mieszkaniec, powodem takiego szacunku może być fakt, że jest trzech współwłaścicieli zajmowanego przez niego lokalu. Mieszkaniec złożył wniosek o ponowne rozliczenie zużycia wody, bo wcześniejszy rachunek nie jest zgodny z faktycznym zużyciem wody i przerasta jego możliwości finansowe.

     Sławomir Świerczyński jest współwłaścicielem mieszkania w bloku na ul. LWP w Barcinie, administrowanym przez Spółdzielnię Mieszkaniową Kujawy. Dwaj pozostali współwłaściciele to jego rodzice, którzy jednak mieszkają w domku jednorodzinnym w tym samym mieście. Ich syn mieszka od kwietnia ub.r. w lokalu na ul. LWP sam. Dlatego też nie zużywa dużo wody, ani ciepłej, ani zimnej. Zwłaszcza, że w związku z pracą często wyjeżdża w delegacje i nie bywa w mieszkaniu. Zwykle zaś spędza w nim tylko popołudnia i wieczory. Mało gotuje, używa prysznica starając się oszczędzać wodę. Dlatego naliczenie, które otrzymał za zużytą wodę w okresie od 1 września do 31 grudnia ub.r. zdziwiło go. - To znaczy dokładnie zdziwiła mnie wysokość tego naliczenia. Do zapłaty miałem 721,24 zł za wodę zimną i ciepłą. Dla porównania za 2 miesiące jesienią moi rodzice w domku jednorodzinnym mieli do zapłaty 132 zł za 17 m3 wody. Tymczasem u mnie obliczyli, że zużyłem sam w mieszkaniu w bloku przez 4 miesiące 22 m3 wody ciepłej i 20 m3 wody zimnej. To wszystko jednak nie zostało naliczone w oparciu o rzeczywisty odczyt liczników, a tylko w oparciu o szacunki prawdopodobnie poczynione w oparciu o to, że skoro współwłaścicieli mieszkania jest trzech, to należy wyliczyć zużycie wody także dla trzech osób. Tymczasem w rzeczywistości ja tu mieszkam sam. Odczytujący licznik nie mógł u mnie tego dokonać osobiście, bo akurat miałem wyjazd służbowy i nie było mnie w domu. Liczniki są w mieszkaniu, a skoro nie mogli się tu dostać, to naliczenie zrobili według szacunków. Tylko podkreślam raz jeszcze, to były prawdopodobnie szacunki dla rzekomo trzech mieszkańców, a jest przecież tylko jeden, czyli ja - opowiada Sławomir Świerczyński.
     Rachunek za wodę, który go przestraszył, odebrał dopiero 13 stycznia, bo na początku miesiąca był w delegacji. Tymczasem na rachunku była informacja, że właśnie 13 stycznia mija nieprzekraczalny (jak napisano na rozliczeniu) termin zgłaszania w spółdzielni wszelkich niejasności w rozliczeniu. Biuro administracji spółdzielni było już jednak zamknięte, więc Sławomir Świerczyński dopiero 16 stycznia zaniósł do jej siedziby wniosek o ponowne rozliczenie kosztów zużytej wody w ostatnich 4 miesiącach minionego roku. Pisał we wniosku, że naliczenie na 31 grudnia według licznika wody ciepłej miało wynosić 247 m3, a zimnej 607 m3, a tymczasem sprawdził stan obydwu liczników 13 stycznia, gdy tylko odebrał rachunek i wskazanie zużycia ciepłej wody było wtedy na poziomie 236 m3, a zimnej 593 m3, czyli mimo upływu kilkunastu dni (wprawdzie nie był przez większość tego czasu w domu, więc nie używał tam wody) licznik wskazywał mniej niż według szacunków w naliczeniu. Co więcej, w mieszkaniu Sławomira Świerczyńskiego byliśmy osobiście jeszcze kilka kolejnych dni później, bo 18 stycznia. Nadal na licznikach zużycia wody były mniejsze wskazania w metrach sześciennych niż te w naliczeniu na 31 grudnia 2011 r. - Proszę, zimna woda jest na liczniku nadal tylko 593,54 m3, a oni mi na koniec grudnia wskazywali 607 m3. To wygląda, jakbym cofał liczniki, a przecież nawet nie wiem, jak miałbym to robić - powiedział Sławomir Świerczyński.
     W swoim wniosku do Spółdzielni Mieszkaniowej o ponowne naliczenie zużycia wody Sławomir Świerczyński podkreślał, że do tej pory wszystkie płatności nie tylko za wodę, ale i inne składowe opłat i czynszu uiszczał w terminie i chce, by tak pozostało, ale tak wysoki rachunek za wodę jest nieadekwatny do jej zużycia przez niego i on nie jest w stanie tego rachunku uiścić, bo planując swój domowy budżet tak dużego wydatku nie przewidywał.
     - Wniosek byłem w spółdzielni zanieść osobiście, pan prezes Henryk Popławski powiedział mi, że wnioski mogę pisać, ale naliczenie nie zostanie zmienione. Ja powiedziałem, że nie będę płacił w takiej wysokości, a pan prezes mówił, że jest to na tyle mała kwota, że nie trafię przed sąd. Gdyby tak się stało, to moim zdaniem byłoby naprawdę dziwne. Mam tylko nadzieję, że w przyszłości nie będą mi naliczać jeśli nie zastaną mnie w domu i nie będą mogli odczytać liczników, tak samo, jakbym mieszkał tu z jeszcze dwoma osobami, a nie sam. Według regulaminu spółdzielni mają 2 tygodnie na odpowiedź na mój wniosek, więc jeszcze czekam do poniedziałku 30 stycznia. Może jakaś odpowiedź ze spółdzielni przyjdzie. Jeśli będzie negatywna i nie naliczą zużycia wody według stanu faktycznego, to ja nie zapłacę - zapowiada Sławomir Świerczyński.
     Zapytanie o to, czy wniosek Sławomira Świerczyńskiego o ponowne naliczenie zużycia wody zostanie rozpatrzony pozytywnie, skierowaliśmy do prezesa spółdzielni i my 20 stycznia, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1041 (4/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości