Reklama

Minister nie zgadza się na dotację

Minister sportu i turystyki podważył rekomendację marszałka województwa o przyznaniu Barcinowi dofinansowania na budowę stadionu w wysokości ponad 3.700.000 zł.

Na temat odmowy dofinansowania dla stadionu wiele mówili nie tylko radni, ale także obecny na sali Bartłomiej Uszko. Zapowiedział on, że kończy współpracę z Platformą Obywatelską, bo choć jest mu blisko do samej Platformy, to już nie do ludzi, którzy ją tworzą. fot. Magdalena Kruszka

     Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Barcinie burmistrz Michał Pęziak poinformował radnych, że dofinansowanie do budowy stadionu, które miało przekroczyć 3.700.000 zł, stoi pod dużym znakiem zapytania. Informacja o tym, że nie ma zgody ministra na dofinansowanie, wywołała spore poruszenie. Kiedy burmistrz relacjonował przebieg rozmów, często na wysokich szczeblach, radni niemal przecierali oczy ze zdumienia. Pojawiały się pytania: dlaczego? jak to możliwe? Po tym jak radni sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego przyjęli uchwałę zatwierdzającą listę obiektów, które otrzymają dofinansowanie, a na której barciński stadion się znajdował, odmowna decyzja ministra była szokująca. Informacje przytłoczyły radnych tym bardziej, że na sali obrad, w centralnym punkcie ustawiona została makieta stadionu wykonana w skali 1:100 zgodnie z dokumentacją budowlaną, a więc bardzo realna.

Reklama

Na razie stadion można oglądać tylko na makiecie wykonanej przez Ryszarda Hulisza i nie zapowiada się, żeby wkrótce taki widok można było podziwiać w Barcinie fot. Magdalena Kruszka

     Marszałek rekomenduje, minister odmawia
     - Radni sejmiku jednogłośnie poparli uchwałę, zgodnie z którą mamy otrzymać dofinansowanie w wysokości 3.737.000 zł, czyli 1/3 wartości tego obiektu - mówił burmistrz Michał Pęziak.
     - Po uzyskaniu tej informacji zrobiliśmy naradę w Urzędzie i rozmawialiśmy, jak się przygotować do tego zamówienia i dotarliśmy do punktu, w którym mieliśmy pytania, co do sposobu finansowania tego zadania. Pan Grzegorz Smoliński zadzwonił do ministerstwa sportu, zaczął zadawać pytania, a pracownik ministerstwa, który telefon odebrał, powiedział, że Barcin tego dofinansowania nie otrzyma.
     Burmistrz dalej opowiadał, że zadzwonił do Urzędu Marszałkowskiego, a tam poinformowano go, że jeszcze żadne materiały do ministerstwa sportu nie trafiły, dopiero są przygotowane do wysłania.
     - Zdziwiło nas, że w ministerstwie już wiedzą, że nie dostaniemy pieniędzy, skoro formalnie dokumenty tam nie dotarły z Urzędu Marszałkowskiego - mówił burmistrz.
     Inny niż przyszkolny i z naturalną murawą
     Na początku kwietnia sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Grzegorz Karpiński wysłał pismo do marszałka Piotra Całbeckiego, w którym informował, że zgodnie z zasadami realizacji inwestycji terenowych realizowanych z puli środków, którymi na te cele dysponuje ministerstwo, nie jest możliwa ze strony ministerstwa akceptacja budowy barcińskiego stadionu. Informował, że zasady wykluczają dofinansowanie budowy obiektów sportowych innych niż przyszkolne, a środki będące w dyspozycji marszałków województw mają być ukierunkowane na wsparcie obiektów sportowych o charakterze przyszkolnym oraz stanowiących infrastrukturę sportu powszechnego. Budowa stadionu, którego arena sportowa dedykowana będzie seniorskiej drużynie piłkarskiej, nie spełnia tego wymogu - czytamy w piśmie z ministerstwa. - Należy podkreślić z całą stanowczością, iż murawy naturalne głównych boisk w danych miejscowościach są w praktyce użytkowane przede wszystkim w trybie meczowym (ligowym), przez co mają znikome przełożenie na rozszerzenie oferty treningowej dzieci, młodzieży oraz niezrzeszonych amatorów, którzy do tych boisk w praktyce nie mają dostępu.
     Sekretarz stanu prosił również marszałka o wskazanie inwestycji z listy rezerwowej, która otrzyma alokację pierwotnie przewidzianą na inwestycję w Barcinie. Ministerstwo nie zgłosiło zastrzeżeń wobec innych obiektów, które na liście marszałka się znalazły.
     Burmistrz porusza niebo, ziemię i posłów
     - Postanowiłem działać i skontaktowałem się z posłanką Anną Bańkowską - relacjonował burmistrz Michał Pęziak. - Mimo że pani poseł miała już zajęty kalendarz, znalazła dla mnie pół godziny. Przedstawiłem całą sytuację i ona natychmiast połączyła się telefonicznie z ministerstwem i umówiła spotkanie.
     Kilka dni później burmistrz Michał Pęziak wraz z posłanką Anną Bańkowską udał się do Grzegorza Karpińskiego. Na tym spotkaniu burmistrz udowadniał, że planowany stadion jest obiektem przyszkolnym, znajdującym się tuż przy Szkole Podstawowej nr 2 oraz nieopodal gimnazjum i liceum. Wyjaśniał także, że nie ma w planach, aby na stadionie murawa była naturalna, projekt zakłada tylko trawę sztuczną, zatem obiekt będzie mógł być użytkowany 24 godziny na dobę. Burmistrz wyjaśniał, że skoro dzieci są dowożone na basen, to równie dobrze za jednym przejazdem można by zabierać drugą klasę na zajęcia lekkoatletyczne na stadionie. Na terenie gminy działają cztery uczniowskie kluby sportowe, są zawodnicy uzdolnieni lekkoatletycznie, którzy jeżdżą trenować do Szubina albo Inowrocławia.
     - Wówczas usłyszałem, że ministerstwo nie finansuje tak drogich obiektów z tej puli - mówił burmistrz Barcina. - Byłem na to przygotowany i pokazałem uchwałę Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego, w której to marszałek rekomenduje, a minister finansuje inwestycje za kwotę ponad 28 mln zł, inną za ponad 12 mln zł. Więc finansuje się, ale nie można sfinansować akurat naszego stadionu.
     Początkowo pomoc obiecał wiceprezes Polskiego Związku Lekkoatletyki Krzysztof Wolsztyński, ale potem stwierdził, że nie ma takich możliwości. Burmistrz kontaktował się z posłem Eugeniuszem Kłopotkiem, ten obiecał złożyć zapytanie poselskie.
     Marszałek Piotr Całbecki w piśmie do ministra załączył wyjaśnienia barcińskiego Urzędu, a jednocześnie dołączył listę rekomendowanych do dofinansowania obiektów, w przypadku gdyby jednak minister podtrzymał swoją odmowną decyzję w sprawie barcińskiego stadionu.
     Nietrafione argumenty
     - Nie wiem, jaką decyzję podejmie minister - stwierdził burmistrz Barcina. - Ja uważam, że tu argumentów nie ma, żeby odmówić gminie dofinansowania. Dlaczego minister odmówił, to nie wiem. Mogę się tylko domyślać, dlaczego stało się tak, a nie inaczej.
     Radny Rafał Rydlewski przyznał, że decyzja ministerstwa wydaje się niezrozumiała i wszyscy są nią rozczarowani i rozgoryczeni. Uznał, że argumenty były nietrafione i zaprzeczają istocie rzeczy. Stwierdził, że po zatwierdzeniu uchwały przez sejmik, radni uznali, że dofinansowanie jest już pewne. Zapytał, czy sytuacja ta jest precedensem oraz czy często decyzje marszałka są podważane. - Ta decyzja dla mnie jest podważeniem samorządności, bo skoro my jesteśmy tutaj, marszałek orzeka, że jest to stadion przyszkolny, że warunki, które zaplanowaliśmy, spełniają wszelkie wymogi, to dla mnie ta sytuacja jest dziwna i niezrozumiała - powiedział Rafał Rydlewski.
     Burmistrz Michał Pęziak zauważył, że pracownicy Urzędu Marszałkowskiego stwierdzili, że takie sytuacje nigdy się nie zdarzyły. Nie było tak, żeby minister podważył uchwałę sejmiku i decyzję marszałka i zarządu województwa. - Minister zarzucił, że ta inwestycja została wybrana niezgodnie z zasadami, czyli tak jakbyśmy my oraz marszałek nie znali zasad, a my wiemy, że jest wszystko zgodnie z zasadami określonymi przez ministra, a więc jest to dla mnie precedens, a powody dla mnie nie są znane, bo te, które minister podnosi, są niezgodne z faktami - stwierdził burmistrz Michał Pęziak.
     - Mi się płakać chce, jak słucham tego wszystkiego - wyznał radny Hubert Łukomski. - To jest sytuacja tak dziwna, że można by film z tego nakręcić.
     W przychylność marszałka dla gminy Barcin zwątpiła radna Elżbieta Pałka, która zarzuciła mu, że nie poczynił kroków, aby obronić swoją decyzję, a tym samym dofinansowanie dla inwestycji, jaką jest budowa stadionu.
     Zegarki dla ministrów
     - We mnie to wzbudza niesmak - powiedział radny Henryk Popławski. - Jest to taki klasyczny przykład arogancji władzy, która zaczyna działać w oderwaniu od rzeczywistości. Nie wiem, jak można to tłumaczyć. Mam swoją teorię, tylko nie bardzo mogę ją powtórzyć. Myślę, że Bareja byłby wniebowzięty, bo te Misie, Rysie przy tym wszystkim to byłby pikuś. Ja widzę w tym kilka błędów naszych. Tak się stało może dlatego, że pan, panie burmistrzu nie wymienia się zegarkami z ministrami. Nie zaplanował pan hucznego zakończenia inwestycji przed wyborami, żeby można było popromować paru polityków. Pokazuje to też stosunek tej naszej władzy centralnej, tych bonzów partyjnych do samorządności w ogóle, mają w nosie samorządność.
     Radny Włodzimierz Osuch wyraził wiarę, że gmina zrealizuje budowę stadionu nawet bez dofinansowania i zażartował, że może Lafarge byłoby sponsorem w tej sprawie i dołożyło brakujące 3 mln zł.
     Koniec współpracy z Platformą
     W sprawie głos zabrał także Bartłomiej Uszko, pracownik Miejskiego Domu Kultury i kandydat na radnego w ostatnich wyborach oraz w wyborach uzupełniających. Mówił on o młodych ludziach uzdolnionych lekkoatletycznie, o Kamilu Kurku, dwukrotnym wicemistrzu Polski w biegach oraz mistrzu Polski, który jeździł na czwartki lekkoatletyczne w Barcinie.
     - Takich Kamilów Kurków w naszym regionie, w naszej gminie jest wielu - mówił Bartłomiej Uszko. - Nie jest tajemnicą poliszynela, że należę do najniższej komórki Platformy Obywatelskiej. To, co tu słyszałem, burzy moją wizję Platformy i choć jest mi po drodze z Platformą, to nie z ludźmi, którzy ją tworzą. Moja współpraca z Platformą dziś się kończy.
     Burmistrz Michał Pęziak powiedział, że ostateczna decyzja ministra w sprawie dofinansowania dla barcińskiego stadionu na dobrą sprawę jeszcze oficjalnie nie zapadła: - Jeszcze piłka jest w grze, ale ja mam coraz mniej nadziei na pozytywną decyzję ministra - stwierdził burmistrz Barcina.

Reklama

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1107 (18/2013)

 

Inne teksty na ten temat:

Otwarcie stadionu odwołane

Wątpliwości co do murów stadionu

Budowa przesunięta o kolejny miesiąc

Trzy osoby niezbędne na stadionie

Na stadion ponad 5,4 mln zł, na termomodernizację przeszło 3,3 mln zł

Rosną trybuny

Budżet podporządkowany budowie stadionu

Jest wykonawca

Stadion za 11.990.000 zł

Zamówienie na stadion

Prawie 2,9 mln zł na stadion

Minister każe ograniczyć koszty

Minister podejmie decyzję w Barcinie

Nowy stadion ujęty w planie

Reklama

Otwarcie stadionu siedemnastego października

Otwarcia stadionu nie odwołano

Tego stadionu nie można nazwać stodołą

Gospodarzem Radosław Mróz

Mury stadionu pod obserwacją

Niewłaściwe zagęszczenie gruntu

 

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości