Starosta, Żnin, wniosek, chemikalia
Nazwać bombą, by dostać na utylizację
Starosta żniński złożył wniosek o uznanie magazynu chemikaliów w Janowcu za bombę ekologiczną. W takim przypadku być może będzie możliwość wydzielenia kilku milionów złotych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na utylizację chemikaliów.
Na ostatniej sesji Rady Powiatu w Żninie przewodnicząca tego gremium Józefa Błajet wróciła do sprawy tzw. bomby ekologicznej w magazynie na ul. Nowej w Janowcu. Pisaliśmy o tym jesienią zeszłego roku. Przypomnijmy, że po szczegółowych badaniach prowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, w glebie obok magazynu wypełnionego po sam sufit beczkami, baniakami, zbiornikami wykryto w przypadku dwóch substancji przekroczenie wartości dopuszczalnych związków chemicznych.
Józefa Błajet zapytała starostę, czy to prawda, że są środki finansowe z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na utylizację chemicznych odpadów w Janowcu.
- Była firma, która się przekształcała. Mieli zgodę na zbieranie, ale nie na składowanie tych odpadów, jednak dorobili sobie teorię, że mogą je też składować. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa we Włocławku - powiedział Zbigniew Jaszczuk, starosta żniński.
Zaprzeczył plotkom, że są fundusze z WFOŚiGW na utylizację chemikaliów w Janowcu. - Jednak wiem, że było wystąpienie starosty bydgoskiego do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, ażeby podobny magazyn na ich terenie uznać za tzw. bombę ekologiczną. W takim wypadku można wystąpić do GIOŚ po uzyskaniu pozytywnej opinii inspektora wojewódzkiego. Jeżeli GIOŚ uzna taki przypadek za tzw. bombę ekologiczną, to występuje do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, żeby wydzielili pieniądze na utylizację takiego magazynu. I my żeśmy poszli tą samą drogą - przedstawił sytuację starosta.
Zbigniew Jaszczuk poinformował, że szacowany koszt likwidacji magazynu chemikaliów w Janowcu na podstawie danych z Internetu to 3 do 6 milionów złotych i starostwa na taki wydatek nie stać. Przypomniał, że likwidacja przed laty mogilników w Piastowie i Bożacinie była realizowana ze środków FOŚiGW i zadanie ze względu na duże koszty realizowano etapami, przez 2 lata. - Jeśli nasz wniosek o uznanie tego zagrożenia jako bomby ekologicznej zostanie rozpatrzony pozytywnie, to możemy to robić, ale z budżetu powiatu nie ma na to szansy. Dla uspokojenia mieszkańców powiem, że zagrożenie oczywiście jest, ale skoro prokuratura, prowadząc swoje czynności zleciła biegłemu wypracowanie opinii i nie nakazała natychmiastowej likwidacji, to znaczy, że to nie jest aż tak skrajnie groźne. Są tam różne beczki, plastik z tymi materiałami, różne cuda. Sam proceder wwożenia na ten magazyn mógł trwać ze 2 lata - zakończył na sesji starosta.
Do tematu Zbigniew Jaszczuk odniósł się w rozmowie z nami jeszcze kilka dni później. - Uważam, że takie dochodowe szkodliwe społecznie procedery powinny być ścigane przez prokuraturę, tak jak to jest w tym przypadku. Dotyczy to zarówno osób, które bezprawnie gromadzą szkodliwe odpady chemiczne, jak również osób, które wydzierżawiają różne zbędne magazyny uzyskując z tego tytułu duże dochody, nie interesując się tym, co jest gromadzone w wynajętych budynkach - podsumował starosta.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1212 (18/2015)
Inne teksty na ten temat:
Starostwa nie stać na utylizację
W Komornikach utylizowane
Starostwa nie stać na utylizację
Odpady zagrażające zdrowiu i życiu
Regionalny dyrektor wszczął procedurę
Szkodę zgłosił starosta
Pobrano próbki gleby
"Superwizjer" o Janowcu
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze