- Nie chciałbym precyzować, ani lokalizacji, ani przypuszczalnych kosztów gminy Kcynia – mówi kcyński wiceburmistrz Adam Kontowicz zapytany o miejsca parkingowe w mieście.
Kcyńska gmina zawsze miała i nadal musi się liczyć z problemami parkingowymi. Klub „Kolej na Gminę Kcynia”, którego członkiem jest Mirosław Pezacki widzi potencjalny parking przy ulicy Cmentarnej jako idealne miejsce dla polepszenia sytuacji. Radny wraca do swojego pomysłu z ubiegłego roku, dotyczącego wykupu części działki numer 609 przy ulicy Cmentarnej od ulicy Młyńskiej. Ma posłużyć do utworzenia ogólnodostępnego miejsca do parkowania. „Lokalizacja nieruchomości stwarza bardzo dobre warunki do utworzenia funkcjonalnej, parkingowej przestrzeni. Teren znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie centrum Kcyni, a jednocześnie w pobliżu istotnych dla mieszkańców punktów usługowych i handlowych m.in. sklepów Biedronka i Stokrotka, a także przedszkola niepublicznego. Utworzenie w tym miejscu ogólnodostępnego parkingu mogłoby znacząco poprawić dostępność komunikacyjną centrum miasta, ograniczyć problem poszukiwania miejsc parkingowych oraz uporządkować sposób parkowania pojazdów w tej części miasta” pisze Pezacki w interpelacji z 24 września. Jeżeliby w tym roku włodarz pozytywnie spojrzał na prośbę radnego ten sugeruje rozwiązanie ułatwiające finansowanie. Mowa o etapowaniu, czyli w kolejności zakupie wnioskowanego gruntu, szukaniu i wykorzystaniu dotacji oraz wykonaniu zadania. Stachowiak 29 września poinformował, że decyzji podjętej w 2025 roku nie zmieni i działka nr 609 kupiona nie będzie.
- Sprawa parkingu w Kcyni przy ul. Cmentarnej, którego pan Mirosław Pezacki był zwolennikiem, zgodnie z brakiem jakiegokolwiek zainteresowania zdecydowanej większości radnych, mówiąc kolokwialnie upadła – informuje wiceburmistrz Adam Kotowicz. Radni mieli wątpliwości natury nie tylko finansowej zatem parkingu w tej lokalizacji nie będzie.
Kupno działki, o której mowa było już analizowane. Stanowiło odpowiedź na interpelację Pezackiego z 26 listopada ubiegłego roku. Wtedy burmistrz odniósł się konkretnie do tegoż pomysłu. – Szacunkowy koszt nabycia nieruchomości o powierzchni około 500 metrów kwadratowych wraz z budową na jej terenie publicznego parkingu może wynosić od 806.000 do 831.000 zł brutto. Kwoty związane są z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów Trzeba przecież zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego jako, że teren przeznaczony jest pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną oraz związane z tym usługi. Konieczne jest przeznaczenie części działki na parking. Kosztuje również podział geodezyjny, wycena gruntu, wykup, czy możliwe odszkodowanie za spadek wartości. Pieniądze trzeba będzie wydać na notariusza, sporządzenie projektu i urządzenie parkingu – wytłumaczył Mateusz Stachowiak.
Co przed rokiem zaproponowały w zamian władze gminy? Wiceburmistrz i skarbnik wspomnieli o działce gminnej w okolicy przystanku autobusowego, która może być przeznaczona na parking. Nie spodobało się to Pezackiemu. - Przy markecie Biedronka jest fatalny układ komunikacyjno-parkingowy. Poza tym wykorzystanie pieniędzy z obronności na tworzenie kilku miejsc parkingowych mija się z celem. – tłumaczył radny. Jego zdaniem problemy miałyby osoby niepełnosprawne idąc w górę stromymi schodami z parkingów przy sklepach Stokrotka i Pepco. Radny oraz jego koledzy z klubu „Kolej na Gminę Kcynia” twierdzą, że ukształtowanie terenu, wybudowanie murów i przebudowa infrastruktury dla mnie więcej sześć miejsc parkowania jest niecelowa. Przy Cmentarnej ich zdaniem powinno zmieścić się co najmniej 20 pojazdów.
Nieoficjalnie mówi się o utworzenie parkingu w innej lokalizacji na terenie miasta. Sprawa ta jednak jest w początkowej fazie zatem nikt nie chce o tym głośno mówić. - Nie chciałbym precyzować, ani lokalizacji, ani przypuszczalnych kosztów gminy Kcynia – dodaje wiceburmistrz Kontowicz. Również nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że działkę pod nowe miejsca parkingowe trzeba będzie kupić podobnie jak tę w okolicy Cmentarnej. Wracamy zatem do pytania o koszty.
Jak wygląda parkingowa przyszłość miasta? W obliczu powrotu połączeń kolejowych niektórzy radni myślą o podjęciu rozmów z PKP Nieruchomości, aby przejąć grunty wokół dworca. Paweł Malagowski zwraca się ku stworzeniu konkretnego planu, po to żeby zapobiec zostawianiu samochodów na przydworcowych ulicach. Nieśmiało mówi się o dzierżawie gruntu przy planowanym kolejowym przystanku w Szczepicach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze