Radni szubińscy naciskają burmistrza, by ten ruszył temat budowy ścieżki rowerowej z Szubina do Wąsosza i dalej w kierunku Żnina. Ignacy Pogodziński rozkłada ręce, bo PKP nie uregulowała wpisów do ksiąg wieczystych.
Pierwszy pytanie w tej sprawie zadał Zdzisław Pilarski, przywołując temat budowy ścieżki przez gminę Żnin. - Żnin będzie robił do Dąbrówki ścieżkę, dostają środki z Unii Europejskiej, a my nic. U nas prowizorka. Nie możemy być gorsi od Żnina - apelował.
Potem radny Roman Danielewski cytował Pałuki i mówił, że Żnin przejął już dawne torowisko po PKP i zamierza budować ścieżkę z pomocą środków z UE.
- W lesie w Kowalewie spotkałem przewodniczącego Rady Miejskiej w Żninie Lucjana Adamusa, który był tam na grzybach. Ponad 10 lat się nie widzieliśmy. Jak go zapytałem o plany dotyczące ścieżki rowerowej, to spojrzał zdziwiony i powiedział, że sprawy nie są aż tak daleko posunięte. Panie burmistrzu, uważam, że jest jeszcze szansa, aby spotkać się z burmistrzem Jakubowskim i podjąć wspólne działania w kwestii przejęcie terenu pod dawnym torowiskiem na linii Żnin - Szubin. Gdyby Żninowi się udało i wybudowałby ścieżkę rowerową, która kończyłaby się w połowie drogi, to dla nas byłaby to kompromitacja - stwierdził Roman Danielewski.
Burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński wyjaśnił, że gminie Szubin będzie trudno zrealizować plany budowy ścieżki rowerowej biegnącej dawnym torowiskiem aż do granicy z gminą Żnin, ponieważ w kilku miejscach nasyp kolejowy jest w pasie drogowym planowanej drogi ekspresowej S-5. I tylko z tego powodu interpelacja radnych nie będzie mogła być zrealizowana tak jak oni to sobie wyobrażają. Trzeba będzie poszukać innych rozwiązań, ale nawet i o tym na razie nie można myśleć, bo PKP nie uregulowało zapisów w księgach wieczystych.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1078 (41/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze