Żnin, szkoła, restrukturyzacja
Nie wszystkie szkoły średnie muszą istnieć
Dwa scenariusze: albo radni mają wskazać źródło finansowania, albo powiat przystapi do restrukturyzacji szkół średnich w powiecie żnińskim - zmniejszenia ich liczby poprzez wygaszanie niektórych placówek. Dyrektorzy usłyszeli cierpkie słowa za bierną postawę i brak inicjatyw.
Informacje dotyczącą stanu oświaty przedstawił wicestarosta żniński Robert Luchowski. Zwrócił uwagę na zmiany demograficzne jakie zachodzą w przedziale wiekowym wśród uczniów w szkołach ponadgimnazjalnych. Uczniów jest coraz mniej, a spadek będzie się pogłębiał. Dopiero w 2022 roku liczba uczniów w pierwszych klasach przestanie drastycznie maleć. Jednak nie powróci już do stanu sprzed 2010 roku. Spadek liczby uczniów spowoduje, że subwencja oświatowa jaka spłynie do budżetu powiatów z ministerstwa nie będzie w stanie pokryć wszystkich wydatków.
Już w tym roku brakuje około pół miliona na świadczenia pracownicze. Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk powiedział, że zrobią wszystko, aby uregulować należności pracownicze w tym roku i zapewnił, że z wypłatą wynagrodzeń nie będzie żadnych problemów.
Wicestarosta Robert Luchowski powiedział, że organ prowadzący ma dwa wyjścia. Jedno, to utrzymanie dotychczasowej sieci szkół z groźba taką, że z budżetu powiatu w oświatę będzie pompowana coraz to większa liczba pieniędzy, ponieważ z subwencji powiat nie utrzyma wszystkich placówek.
- Jeśli w tym wariancie radni wskażą źródło finansowania, to jesteśmy otwarci na dyskusję - mówił wicestarosta Robert Luchowski, który dodał, że żaden z dyrektorów nie odpowiedział na apel wysunięty podczas spotkania, dotyczący wskazania rozwiązań umożliwiających naprawę sytuacji w danej szkole.
Celem drugiego scenariusza jest utrzymanie oświaty z subwencji. Żeby tak było, to należy przygotować propozycje restrukturyzacji sieci szkół. Robert Luchowski po raz pierwszy głośno powiedział, że restrukturyzacja polegałaby na stopniowym wygaszaniu szkół (nie na natychmiastowej likwidacji). Zmieniany miałyby zostać wdrożone już od 1 września 2012 roku, aby powiat mógł przygotować się i mógł sobie poradzić z demograficzną zapaścią jaka przypadnie na lata 2015/16.
Podczas dyskusji radny Dariusz Kaźmierczak zwrócił uwagę, że w trakcie podejmowania decyzji związanych z przyszłością szkół należy rozważyć wariant utworzenia szkół niepublicznych zamiast ich likwidacji czy wygaszania. Starosta i wicestarosta powiedzieli, że taki wariant będzie rozważony.
Radny Stefan Firszt powiedział, że to bardzo przykre, że dyrektorzy nie odpowiedzieli na apel. Dodał, że w poprzednich kadencjach władze dawały dyrektorom niemal wszystko to, o co poprosili.
- Myśmy ich sami rozpuścili - powiedział Stefan Firszt. Ale dodał też, że winą za stan oświaty nie należy obarczać tylko dyrektorów, ale system finansowania tej branży.
Zbigniew Jaszczuk przypomniał, że zaapelował do dyrektorów o racjonalne wydawania pieniędzy, bo do oświaty nie za bardzo jest z czego dokładać, a przewodnicząca Rady Powiatu Józefa Błajet dodała, że dyrektorzy bardziej powinni wykazać większą aktywność w naprawianiu oświaty.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1029 (44/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze