Reklama

Nie zwoła zebrania w Gogółkowie

Gogółkowo, sołtys
    Nie zwoła zebrania w Gogółkowie
     Wszystko wskazuje na to, że jutro nie odbędzie się zebranie wiejskie w Gogółkowie, na którym mieszkańcy wsi mieli głosować nad odwołaniem sołtysa. Maria Warda nie widzi podstawy prawnej, wedle której powinna zebranie zwołać. Wójt Błażej Łabędzki skonsultuje się w tej sprawie z radczynią prawną i prawdopodobnie złoży wniosek do Rady Gminy o odwołanie pani sołtys.

     Przypomnijmy, iż do Urzędu Gminy w Gąsawie wpłynęła lista z podpisami ponad 80 mieszkańców Gogółkowa, którzy opowiadają się za odwołaniem Marii Wardy z funkcji sołtysa wsi. Do Urzędu wpłynął też wniosek o odwołanie sołtys z zajmowanego stanowiska. Wójt Błażej Łabędzki zwrócił się do sołtys Wardy z pismem o zwołanie i przeprowadzenie zebrania 26 czerwca.
     Na początku tego tygodnia wójt otrzymał pismo od Marii Wardy z informacją, iż nie jest ona w stanie zrealizować postulatu wójta w wyznaczonym terminie. Zaznacza, iż polecony list odebrała na poczcie w Żninie 18 czerwca, a tego samego dnia wyjeżdżała w sprawach służbowych do Warszawy.
     Aby spełnienie pana postulatu było możliwe, muszę znać odpowiedź na następujące pytania: na jakiej podstawie prawnej zaleca mi pan, jako wójt Błażej Łabędzki, zwołanie obrad, na których ma być przedstawiony wniosek o odwołanie sołtysa wsi Gogółkowo (ustawa o samorządzie, statut gminy Gąsawa?), jaki akt prawny pana do tego upoważnia? Jakie komórki i jakie osoby (z nazwiska) Urzędu Gminy w Gąsawie, którym pan kieruje, sprawdziły wiarygodność podpisów osób, które jak wynika z przekazanej przez pana informacji, złożyły w gminie postulat o odwołanie sołtysa. Czy owe podpisy są złożone zgodnie z wymogami prawa, obowiązującego w przypadku odwoływania osoby pełniącej ważną funkcję społeczną, wybraną demokratycznie. Na jakiej podstawie prawnej nakazuje mi pan zwołać, rozumiem, nadzwyczajne zebranie, skoro to pan jest dysponentem wniosku o odwołanie, a nie sołtys, czyli ja Maria Warda? Do mnie taki wniosek nie wpłynął, nie widziałam go, więc według mojej wiedzy i logiki, nie mogę być adresatem pana postulatu. Ponieważ przekazując mi sołectwo, ani pan, ani żadne inne służby Urzędu Gminy, nie przekazały mi statutu sołectwa Gogółkowo (chociaż o to prosiłam), dokumentu tego nie ma także na stronie BIP gminy Gąsawa (na co liczyłam), więc powoływanie się przez pana na paragraf 14 statutu sołectwa jest dla mnie nieczytelny (nie jestem w stanie dociec, co mówi ów paragraf). Zapytuję, czy statut wsi Gogółkowo jest aktualny, zgodny ze statutem gminy Gąsawa oraz ustawą o samorządzie - pyta wójta Maria Warda.
     W dalszej części jej pisma do włodarza Gąsawy czytamy, iż prosi o dostarczenie statutu Gogółkowa, przekazanie wniosku mieszkańców o jej odwołanie z funkcji sołtysa wraz z podpisami, udokumentowanie, że podpisy są złożone zgodnie z literą prawa i odpowiedź na pytania. Sołtys Gogółkowa uważa, że dopóki nie dysponuje wnioskiem mieszkańców, statutem wsi i podpisami, nie czuje się prawnie upoważniona do zwoływania tak ważnego dla społeczności lokalnej zebrania, mimo iż leży jej na sercu szybkie rozwiązanie tej nieprzyjemnej dla wszystkich sytuacji.
     Kopia pisma trafiła do gąsawskich radnych. Temat ten został też omówiony na przedwczorajszym połączonym posiedzeniu wszystkich komisji stałych. Zasygnalizowała go sekretarz gminy Danuta Tomaszewska. W opinii sekretarz, zaplanowanego na najbliższy piątek zebrania wiejskiego w Gogółkowie prawdopodobnie nie będzie, gdyż sołtys nie wywiesiła w terminie obwieszczenia o zebraniu.
     Radny Adam Adamczyk stwierdził, że skoro sołtys odebrała pismo wójta za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w terminie, to zebranie powinno się odbyć.
Według przewodniczącego Rady Gminy w Gąsawie Mariusza Kazika pani sołtys może złamać statut, ponieważ miała obowiązek zwołać zebranie, a wszystko wskazuje na to, że go nie zwoła.
     Wójt Błażej Łabędzki w rozmowie z Pałukami wyjaśnił, iż upoważnił sołtys do zwołania zebrania na podstawie paragrafu 14 Statutu Gogółkowa, który mówi: zebranie wiejskie zwołuje sołtys: z własnej inicjatywy, na żądanie co najmniej jednej piątej mieszkańców uprawnionych do udziału w zebraniu, na żądanie Rady Gminy lub wójta gminy. Wójt nie ma wątpliwości, iż sołtys nie wykonała jego polecenia.
     Błażej Łabędzki przyznaje, iż sołtys nie otrzymała od niego do rąk statutu sołectwa. Zwraca jednak uwagę, że statut znajduje się w Urzędzie Gminy i każdy kto chce - nie tylko sołtys, lecz i każdy obywatel - może do niego zajrzeć czy skopiować go. - To nieprawda, że prosiła - czy mnie, czy kogokolwiek z urzędników - o statut. A jeśli tak bardzo chciała, to mogła się z nim w każdej chwili zapoznać w Urzędzie - mówi Błażej Łabędzki. Dodaje, że wiarygodność podpisów o odwołanie sołtys została sprawdzona. Wójt skonsultuje się z radczynią prawną, jakie podjąć dalsze kroki w tej sprawie. Prawdopodobnie wystąpi do Rady Gminy z wnioskiem o odwołanie sołtysa Gogółkowa.

Arkadiusz Majszak

Reklama

Pałuki nr 1219 (25/2015)

 

 


Inne teksty na ten temat:

Chcą odwołania Marii Wardy

Rozwiązaniem nowy statut gminy

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości