Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Żninie zwołanej na 27 sierpnia miało nastąpić podjęcie uchwały w sprawie przyjęcia apelu dotyczącego zawarcia kolejnej umowy użyczenia budynku gminnego położonego przy ul. Kl. Janickiego 33 w Żninie, pomiędzy Gminą Żnin, a Stowarzyszeniem "MY" Ruch Społeczny na okres kolejnych 5 lat. W auli ratusza nie pojawił się jednak ani burmistrz, ani też jego zastępczyni, za to przybyło 8 spośród 21 radnych, co dało podstawy przewodniczącemu Rady Miejskiej Grzegorzowi Koziełkowi do zamknięcia obrad zanim się jeszcze rozpoczęły.
Po wyłączeniu kamer na sali sesyjnej pozostali radni, którym losy Społecznej Szkoły Podstawowej "Trójka" nie są obojętne. Przewodniczący opuścił ją po kilku minutach.
- To są nauczyciele. Głosują żeby przestępcy byli w radzie, ale nie żeby uczniowe mogli się uczyć - komentował radny Dariusz Kaźmierczak, który chamstwem nazwał brak możliwości wypowiedzenia się radnych na sesji, stanowiącej o przyszłości 63 uczniów, ich rodziców, nauczycieli, dyrekcji i przedstawicieli stowarzyszenia prowadzącego placówkę. To właśnie oni - zgromadzeni przed budynkiem ratusza, przed wejściem do auli oraz w jej wnętrzu - oczekiwali na pozytywny finał, który ostatecznie nie nastąpił.
- Drodzy państwo pokazaliście jak walczycie. Ja jestem bardzo oburzona i czuję się zlekceważona przez kolegów i koleżanki - mówiła radna Aleksandra Nowakowska, podkreślając, że ten moment w historii samorządności gminy jest dla niej po prostu wstydem. - Chciałabym, żeby mieszkańcy zrozumieli, że wybrali takiego burmistrza, który robi wszystko siłą - kontynuowała.
W obronie "Trójki" stanęli też: Andrzej Kurek, Robert Szafrański, Maria Błońska, Olga Berdysz i Jerzy Krynicki. Pod wnioskiem podpisł się też nieobecny na sesji Piotr Ostrowski.
Swoich emocji nie kryła dyrektor szkoły Barbara Lisiecka. - Patrzę za drzwi, gdzie stoją rodzice i nie wiem co powiedzieć - zakończyła wypowiedź pełna rozczarowania i pytań bez odpowiedzi łamiącym się głosem.
Radni zapewnili, że nie spoczną w swoich działaniach, a ich kolejnym krokiem będzie złożenie wniosku o odwołanie przewodniczącego rady. - Tylko dlatego, że dał się wmanewrować po raz kolejny. To należy się wam rodzicom, którzy tak mocno bijecie się o tę szkołę - powiedział Dariusz Kaźmierczak.
Więcej zdjęć w naszej galerii oraz film w zakładce Filmy.
Justyna Wojciechowska, 27 VIII 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze