Nie ma podjazdu dla niepełnosprawnych do Oddziału Banku PKO BP przy ul. Żytniej w Żninie. Czy bank lub też właściciel obiektu, albo obydwie instytucje wspólnymi siłami zlikwidują tę barierę architektoniczną?
W ostatni piątek Anna Olewicz-Jóźwiak, mieszkanka osiedla bloków wielorodzinnych w Żninie, emerytowana nauczycielka miała umówioną wizytę w Oddziale Banku PKO BP SA w Żninie przy ul. Żytniej.
Bank znajduje się w części obiektu, który został wybudowany przez Spółdzielnię Mieszkaniową w Żninie w 1992 r. Pierwotnie jego przeznaczeniem miała być funkcja administracyjna na osiedlu. Ostatecznie spółdzielnia z tej funkcji zrezygnowała. Obecnie obok banku w budynku działa jeszcze Przychodnia Rodzinna. Część użytkowana przez zakład opieki medycznej należy do tej niepublicznej przychodni, nie do spółdzielni. Z kolei część użytkowana przez bank jest nadal własnością spółdzielni mieszkaniowej. PKO BP SA wynajmuje tę część - jak wyjaśnia nam Piotr Murawski kierownik SM w Żninie - na podstawie długoletniej umowy.
Anna Olewicz-Jóźwiak choruje od ponad 20 lat na reumatoidalne zapalenie stawów. Przez te lata jednak zachowywała jeszcze wystarczającą sprawność, aby samej się poruszać po schodach. Ostatnie jednak około 2 lata to znaczne pogorszenie się sprawności. Od roku pani Anna już nie chodzi o własnych siłach. Mieszka na piętrze, ale ma zakupiony schodołaz, który pozwala jej wydostać się z bloku. Ma również wózek, który może złożyć i wstawić do samochodu. Schodołazu nie używa po płaskiej powierzchni i na długich dystansach, bo używanie tego sprzętu niezgodnie z przeznaczeniem doprowadziłoby do jego zniszczenia. Mąż pani Anny również jest niepełnosprawny i korzysta z tego sprzętu.
Kobieta musiała stawić się w banku przy ul. Żytniej osobiście, bo sprawa, którą miała załatwić nie mogła być zrealizowana on-line. Anna Olewicz-Jóźwiak ma wokół siebie dobrych ludzi. Takimi są jej sąsiedzi Zenon Iński i Stanisław Molenda. To oni zawieźli niepełnosprawną interesantkę do banku na umówioną godzinę. Wiedzieli, że przed wejściem do tej instytucji finansowej nie ma podjazdu dla wózków, w przeciwieństwie do wejścia do przychodni znajdującej się w drugim skrzydle budynku. Dlatego zabrali ze sobą dwie solidne deski, które ustawili na schodkach do wejścia w taki sposób, aby zrobić prowizoryczny podjazd. Misja się powiodła, Anna Olewicz-Jóźwiak załatwiła swoją sprawę.
Zenon Iński poprosił nas jednak o interwencję, bo nie może być jego zdaniem tak, aby do tak ważnej instytucji i bądź co bądź licznie odwiedzanej także przez osoby mające trudności z chodzeniem ewentualnie przez rodziców pchających wózek z dzieckiem, nie było podjazdu.
W Oddziale PKO BP w Żninie, gdy o to zapytaliśmy, przekierowano nas do centrali banku. Wysłaliśmy zatem do rzecznika prasowego maila z pytaniami o to, czy PKO BP zrobi podjazd do swego oddziału w Żninie. Czekamy na odpowiedź.
Wiedząc jednak, że właścicielem obiektu i tak jest spółdzielnia mieszkaniowa, a bank tylko go wynajmuje, zapytaliśmy o tę sprawę także kierownika SM w Żninie Piotra Murawskiego. Ten odrzekł, że do tej pory spółdzielnia nie otrzymała od banku żadnego pisma z wyrażeniem zamuaru wybudowania podjazdu. Jeśli takowe wpłynie, to zarząd ustosunkuje się do wniosku i ewentualnych propozycji.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze