Po korzystnych dla siebie wyrokach w Sądzie Pracy oraz w Naczelnym Sądzie Administracyjnym Maria Zwolenkiewicz, która prawie 7 lat temu została zwolniona dyscyplinarnie ze stanowiska dyrektorki PCPR podąża ścieżką sukcesów przed wymiarem sprawiedliwości. W tym roku zapadł korzystny dla niej wyrok w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, w myśl którego pozwany Powiat Żniński ma jej zapłacić 86.450 zł odszkodowania plus odsetki ustawowe od tej kwoty liczone od dnia 8 lipca 2022 r. To łącznie może dawać na ten moment około 120.000 zł, które powiat będzie musiał zapłacić. Pod warunkiem jednak, że ten wyrok się uprawomocni, bo póki co, to zostało złożone odwołanie od niego do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
W grudniu br. minie 7 lat od dnia, w którym Maria Zwolenkiewicz, przez wiele lat dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Żninie, została dyscyplinarnie wyrzucona z pracy. Uczynił to Zarząd Powiatu w Żninie podejmując uchwałę w tej sprawie na posiedzeniu 30 grudnia 2019 r. Tamten punkt pojawił się w ogóle w porządku obrad zarządu w ostatniej chwili, już podczas posiedzenia, w trybie autopoprawki. Zwolnienie z pracy nastąpiło w myśl art. 52 kodeksu pracy, którego dokonuje się z winy pracownika. Wcześniej starosta Zbigniew Jaszczuk oddelegował Marię Zwolenkiewicz ze Żnina do Domu Pomocy Społecznej w Tonowie, po tym jak w lutym 2019 roku zorganizowała spotkanie w hotelu Martina dotyczące pieczy zastępczej.
Maria Zwolenkiewicz złożyła wtedy skargę na uchwałę Zarządu Powiatu w Żninie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. W sierpniu 2020 r. zapadł wyrok w tym sądzie w tej sprawie. WSA stwierdził nieważność uchwały Zarządu Powiatu w Żninie. Podstawą stwierdzenia nieważności był brak respektowania przez Zarząd Powiatu zasady czynnego udziału strony, tj. byłego dyrektora PCPR w toczącym się wówczas postępowaniu dotyczącym rozwiązania stosunku pracy, jak i nienależyte uzasadnienie uchwały, powodujące niemożliwość potwierdzenia i skontrolowania przez sąd przesłanek, jakimi kierował się organ wydając uchwałę. Maria Zwolenkiewicz nie miała wcześniej możliwości zapoznania się z treścią uchwały i ustosunkowania się do treści stawianych jej zarzutów.
Równolegle Maria Zwolenkiewicz domagała się odszkodowania od PCPR w Żninie przed Sądem Pracy. Sprawę wygrała. Sąd zasądził od pozwanego PCPR w Żninie na rzecz powódki kwotę 18.525 zł tytułem odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie z powódką stosunku pracy, w tym 6.175 zł z rygorem natychmiastowej wykonalności. Wyroki zarówno unieważniające uchwałę Zarządu Powiatu, jak i zasądzające odszkodowanie od PCPR w Żninie uprawomocniły się. Pieniądze z tytułu wyroku Sądu Pracy zostały powódce zapłacone.
O wyroku pisaliśmy w lutym 2021 r. Sygnalizowaliśmy wówczas, że jeśli Naczelny Sąd Administracyjny podtrzyma wyrok WSA o nieważności uchwały Zarządu Powiatu w Żninie, to Maria Zwolenkiewicz będzie miała otwartą drogę do domagania się jeszcze wyższego odszkodowania już nie od PCPR, ale od Powiatu Żnińskiego. I tak się stało.
Latem 2022 r. zostało skierowane przez pełnomocnika prawnego Marii Zwolenkiewicz, którym jest Sebastian Hałas wezwanie do zapłaty 86.450 zł a kwota ta obejmowała utracone wynagrodzenie za 11 miesięcy (11x 6.175 zł) oraz niewypłaconą odprawę emerytalną w wysokości sześciomiesięcznego wynagrodzenia a więc 6x6.175 zł = 37.050 zł.
Powiat Żniński nie zastosował się wtedy do wezwania do zapłaty stojąc na stanowisku, że zadośćuczynienie Maria Zwolenkiewicz już otrzymała z tytułu wyroku Sądu Pracy od PCPR, które to jest przecież jednostką organizacyjną powiatu żnińskiego.
Powódki to nie przekonało i wniosła pozew do Sądu Okręgowego I Wydziału Cywilnego w Bydgoszczy. 13 kwietnia 2026 r. zapadł wyrok tegoż sądu pod przewodnictwem sędzi Karoliny Halagiery korzystny dla Marii Zwolenkiewicz, bo uznający jej oczekiwania w całości. Została wówczas zasądzona od powoda, czyli Powiatu Żnińskiego kwota łącznie 86.450 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 8 lipca 2022 r. (dzisiaj, po ponad 4 latach jest to około 40% zasądzonej kwoty podstawowej odszkodowania). Wyjaśnijmy w tym miejscu, że tamtego dnia upłynął akurat termin 7 dni od wezwania do zapłaty, które złożyła powódka, a do którego wtedy powiat się nie zastosował. W wyroku z 13 kwietnia br. Sąd Okręgowy nakazał też zapłacić na rzecz powódki 9.740 zł z tytułu zwrotu kosztów procesu. W tym przypadku odsetki będą liczone od dnia uprawomocnienia się wyroku.
Sąd Okręgowy uzasadniał wyrok m.in. tym, że Maria Zwolenkiewicz w momencie zwolnienia z pracy była w okresie ochrony przedemerytalnej. Kluczowa jednak była stwierdzona przez WSA i podtrzymana przez NSA nieważność uchwały Zarządu Powiatu w Żninie o zwolnieniu Marii Zwolenkiewicz z pracy. Pozwany więc powiat nie mógł skutecznie podnosić i przekonywać Sądu Okręgowego, że uchwała była prawidłowa (bo WSA i NSA stwierdziły, że było przeciwnie a zatem uchwała jest prawnie nieważna). Pozwany powiat nie mógł w tej sytuacji ponownie uzasadniać rzekomej legalności uchwały przyczynami dotyczącymi oceny pracy powódki.
Sąd uznał zeznania pozwanego, reprezentowanego przez wicestarostę Andrzeja Hłonda za wiarygodne jedynie częściowo. Sąd dał im wiarę co do istnienia konfliktu między powódką a przedstawicielami pozwanego oraz trudnych relacji służbowych. Nie dał im wiary w tym zakresie, że odpowiedzialność za nagłośnie sprawy w mediach ponosiła powódka lub jej pełnomocnik. W tej części zeznania miały charakter przypuszczeń i nie znajdowały w ocenie sądu dostatecznego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Wyrok z 13 kwietnia nie uprawomocnił się. Sąd Okręgowy w wymaganym terminie otrzymał wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, to zaś zostało sporządzone. Ostatecznie w drugiej połowie lipca br., jak przekazała nam asystent sędziego Anna Kanabaj-Michniewicz - koordynator ds. współpracy sądu ze środkami masowego przekazu w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku - wpłynęło do tegoż sądu odwołanie Powiatu Żnińskiego od orzeczenia Sądu Okręgowego. Termin rozpatrzenia apelacji nie został jeszcze wyznaczony.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze