Reklama

Niekoniecznie tylko z Bydgoszczą

Łabiszyn, metropolia
    Niekoniecznie tylko z Bydgoszczą
     Łabiszyńscy rajcy przyjęli uchwałę o przystąpieniu do metropolii, choć burmistrz jest przekonany, że uchwała ta nie będzie miała żadnych podstaw prawnych. Asekuracyjnie z projektu uchwały została wykreślona Bydgoszcz, a pozostawiono tylko metropolię.

     - Bydgoszcz chce się zorganizować, myśli, że minister to przyklepie i Łabiszyn stanie u drzwi metropolii bydgoskiej i poprosi o członkostwo w tejże metropolii, ale na warunkach, gdzie Bydgoszcz będzie rozdawała karty i mówimy tu o bardzo dużych pieniądzach, tylko z naszej gminy to 800.000 zł - mówił burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. Wyjaśniał, że metropolia musi liczyć nie mniej niż pół miliona mieszkańców. To Unia Europejska lansując duże ośrodki, które mają być w sposób funkcjonalny połączone z całą swoją otoką, zdecydowała się wspierać właśnie takie metropolie. Bydgoszcz jest w stanie się zorganizować, tak by spełnić wymóg ludnościowy, natomiast jest w Polsce kilka miast, które nie są w stanie spełnić tego wymogu ludnościowego. Takim miastem jest między innymi Toruń. W województwie kujawsko-pomorskim nie ma jednego centrum, lecz są dwa ośrodki: w Toruniu i w Bydgoszczy.
     - Prezydent Bydgoszczy chcąc jakby złapać przewagę nad Toruniem, postanowił oddolnie zorganizować się wraz z sąsiadującymi gminami - wyjaśniał burmistrz Łabiszyna. - Stworzył mapę tejże metropolii i wystąpił do wszystkich gmin poprzez swojego pełnomocnika, żeby te zadeklarowały się w zakresie przystąpienia do metropolii o nazwie Metropolia Bydgoszcz. I tu się zaczyna problem, ponieważ w naszym odczuciu to działanie nie ma podstaw prawnych, ponieważ faktycznie ta metropolia ma powstać, a do 30 kwietnia swoim rozporządzeniem ma określić minister i to on ma określić, jak będzie wyglądać mapa metropolii, a nie prezydent Bydgoszczy.
Burmistrz przyznał, że nie wierzy w to, że Toruń mógłby zostać odcięty od metropolii, a jeśli ona powstanie, to będzie to metropolia bydgosko-toruńska. Finanse metropolii mają pochodzić z dwóch źródeł. Pierwsze to 5% udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych wszystkich osób zamieszkałych w danej metropolii z budżetu państwa.
     - Płacimy wszyscy podatki i z tych podatków prawie 40% idzie do gmin, a dodatkowo minister z tych naszych podatków jeszcze 5% musiałby oddać do tej metropolii - mówił burmistrz Łabiszyna. - Tylko z naszej gminy to jest 500.000 zł, które szłoby do siedziby metropolii. Drugie źródło to 4% od naszego PIT-u. My mamy 4 mln zł PIT-u do naszej kasy, a jak się zapiszemy do metropolii, to musimy 4 % z tych pieniędzy oddać do centrum tej metropolii, czyli bagatela około 200.000 zł. W naszej gminie to rośnie z racji osadnictwa, które nam wzrasta. Gdyby to zreasumować, to do centrum metropolii pójdzie około 800.000 zł.
     Środkami tymi miałby dysponować zarząd metropolii i komitet sterujący, w skład którego wejdą przedstawiciele z każdej rady (po jednym) i burmistrzowie. Obawy burmistrza Łabiszyna dotyczą tego, że łatwiej będzie się Bydgoszczy sprzymierzyć z gminami wchodzącymi do powiatu bydgoskiego, niż z gminami z innych powiatów. Ewentualny sprzeciw gminy nie miałby jednak znaczenia wobec tego, że inne zdecydowały się przystąpić do metropolii, bo wystarczy 70% gmin akceptujących tę propozycję, żeby pozostałe 30% nie miały nic do powiedzenia.
     - Jest pytanie, czy będzie to metropolia bydgoska czy bydgosko-toruńska - mówił burmistrz Łabiszyna. - Ja osobiście twierdzę i stoję na stanowisku, że jeżeli w ogóle powstanie ta metropolia, to będzie to metropolia bydgosko-toruńska. Bruski wymyślił sobie, że my się zorganizujemy i on wyśle pismo do ministerstwa, żeby taką metropolię zarezerwowano. Nie wierzę w to, że przy dzisiejszym układzie siły politycznej Torunia, Toruń da się wykolegować.
Poza posiedzeniem komisji burmistrz Łabiszyna stwierdził, że ustawa nie mówi ani słowa o tym, że część pieniędzy, które wypływają z budżetów gmin do ośrodka metropolii, musi do tych gmin wrócić, a o podziale tych pieniędzy będą decydować członkowie komitetu.
     Na komisji budżetu padła propozycja, aby z uchwały wykreślić miasto Bydgoszcz, a pozostawić tylko metropolię ogólnie rzecz biorąc i w takim kształcie uchwałę na sesji przyjąć. Na sesji radni przyjęli uchwałę w takim brzmieniu. Wycofany został natomiast projekt uchwały dotyczący przeprowadzenia konsultacji społecznych w sprawie metropolii.
     - Po analizach prawnych doszliśmy do wniosku, że nie ma jakichkolwiek podstaw, żeby w tym momencie takie konsultacje przeprowadzać - mówił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Ustawa wyraźnie mówi, że takie rozporządzenie może być wydane wyłącznie przez radę ministrów i to ono może być podstawą do przeprowadzenia takich konsultacji. Jak minister określi obszar metropolitalny, wyda rozporządzenie, to zarządzimy konsultacje.

Magdalena Kruszka

Reklama

Pałuki nr 1253 (7/2016)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości