Reklama

Niskie napięcie w sieci, wysokie u mieszkańców

 

Wymiana, sieć energetyczna, Żnin
     Niskie napięcie w sieci, wysokie u mieszkańców
     Enea zleciła wykonywanie wymiany sieci niskiego napięcia w części Żnina, w której patronami ulic są słynni literaci. Wymiana realizowana jest zimą i wiąże się z przerwami w dostawach prądu. Prąd dla mieszkańców tego osiedla to nie tylko źródło światła, ale też ciepła w domach, dlatego mieszkańcy są zdenerwowani faktem, że te prace prowadzone są zimą, a nie latem czy wiosną. 

     Od jesieni zeszłego roku w części Żnina przez Enea Operator Rejon Dystrybucji w Mogilnie prowadzona jest wymiana sieci niskiego napięcia. Zadanie kosztuje 250.000 zł i wykonuje je wyłoniona w przetargu firma z Bydgoszczy. Chodzi tutaj o obszar ulic Orzeszkowej, Konopnickiej, Staszica. W związku z tą modernizacją między 8:00 a 16:00 mogą być przerwy w dostawach energii do domów odbiorców.
     Jeden z naszych czytelników w pierwszym tygodniu ferii nie wytrzymał i poprosił o interwencję. - Kto to widział, żeby wymianę sieci, która wiąże się ze wstrzymaniem dostaw prądu, wykonywać zimą? Na takim osiedlu, jak nasze, wiele domków jednorodzinnych uzależnionych jest od energii elektrycznej, nie tylko jeśli chodzi o zwykłe światło. Także ciepło mamy uzależnione od dostaw prądu. U mnie np. dom ogrzewany jest przez kominek z płaszczem wodnym, a jeśli przestaję palić, to włącza się ogrzewanie z systemu ZEC. Tylko że w obydwu przypadkach zależne to jest od działania pompy, a ta napędzana jest elektrycznie. Ja już pomijam fakt, że wyłączenie ogrzewania na kilka godzin rodzi później konieczność dogrzania wychłodzonego domu, co zwiększa moje koszty. Przede wszystkim jednak chodzi mi tutaj o moje dzieci. Otóż nie ma ze strony energetyki oraz firmy remontującej jasnej informacji, od kiedy do kiedy, na jakim obszarze nie będzie prądu. Dla mnie w tej kuriozalnej sytuacji jest to dodatkowe utrudnienie. Otóż, jeśli mam napalone w kominku i nagle to się wygasza, to może dojść do pęknięcia tej żeliwnej konstrukcji i zalania wszystkiego wodą. Dlatego muszę interweniować po wyłączeniu prądu w taki sposób, że opróżniam kominek z paliwa. Wiąże się to z wyciąganiem opału i towarzyszy temu zabrudzenie całego mieszkania. Z tym jeszcze bym się z bólem, bo z bólem, ale też pogodził. Jednak gdy jestem w pracy, a akurat zaczęły się wtedy ferie zimowe, to oni wyłączali na 8 godzin prąd. Wcześniej te przerwy nie były tak długie. Dzieci nawet na dwór nie mogły wyjść, bo wystraszone pilnowały w domu, żeby nic się z kominkiem nie stało. „Enea” w ten sposób załatwiła w Żninie dzieciom zimowisko, bo największe prace wyznaczyła właśnie w czasie największego mrozu na początku ferii - ironizował nasz rozmówca.
     Dzwonił on także do Rejonu Dystrybucji Enea Operator w Mogilnie i sugerował, że skoro już inwestycję w środku zimy na niemal dwudziestostopniowym mrozie, bo nie potrafili przetargu rozstrzygnąć i udzielić zamówienia wiosną czy latem, to niech teraz podłączą w Żninie generator, tak ażeby w czasie przerw w dostawach zapewnić alternatywne źródło energii dla domostw, które są całkowicie od niej uzależnione.
     Dyrektor rejonu w Mogilnie Stefan Waszak powiedział, że nie podłączono generatora, gdyż przerwy w dostawach nie mają charakteru ciągłego, a są tylko 8-godzinne w wyznaczonych dniach.
     - Generalnie ten pan ma rację, że zimą tej wymiany lepiej było nie wykonywać. Jednak teoria teorią, a życie ją weryfikuje. Zawiedliśmy się po prostu na wykonawcy, który nie zrobił tych prac w wyznaczonym terminie. Podobny termin na kilku sąsiednich ulicach miała wyznaczony inna wyłoniona przez nas firma do wymiany sieci niskiego napięcia i tamtej udało się w tym terminie zmieścić. Tutaj zawiedliśmy się na wykonawcy i w kolejnych przetargach u nas nie będzie miał szans. Dotychczas nie mieliśmy z tym problemu, wykonawcy naszych inwestycji nas nie zawodzili. Dlatego też nawet umowę z tym wykonawcą, który teraz się spóźnia, mamy bardzo łagodną. Trudno będzie wyegzekwować w jej świetle nawet potrącenia za spóźnienie. Ale to nas nauczyło czegoś na przyszłość. Wymiana sieci była konieczna. Akurat ta, która jest w Żninie wymieniana, ma około 40 lat. Etapami wymieniamy i będziemy wymieniać tę sieć na kolejnych ulicach. Przetargi ogłaszamy wtedy, gdy pojawiają się w naszym budżecie inwestycyjnym środki. Jeśli temperatura powietrza spada poniżej minus 5 stopni Celsjusza, to prace są przerywane. Myśleliśmy, że wykonawca zdąży przed feriami zimowymi w szkołach, ale nie zdążył. W drugim tygodniu ferii te prace jednak z uwagi na mróz zostały wstrzymane. Dopiero w tym tygodniu wykonawca wznowił pracę. Przepraszam naszych odbiorców w tej części Żnina, że tak to wyszło, ale są to prace robione raz na kilkadziesiąt lat dla dobra klientów. Muszą się oni uzbroić w cierpliwość - powiedział dyrektor Stefan Waszak.
     Prace w Żninie potrwają jeszcze 4 dni, przy czym nie są one wykonywane dzień po dniu. Stefan Waszak szacuje, że w połowie przyszłego tygodnia wszelkie problemy mieszkańców ul. Konopnickiej i Orzeszkowej z dostawami prądu powinny zniknąć.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1094 (5/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości