Reklama

Nowa podbudowa od nowa

Na boisku w Gąsawie
     Nowa podbudowa od nowa
     Oddany w ubiegłym roku do użytku, wart blisko 5 mln zł, stadion ze sztuczną nawierzchnią w Gąsawie wymaga poprawek za ponad 200.000 zł. Jedną trzecią tej kwoty będzie musiała pokryć gmina, m.in. przeznaczając środki na zmianę w technologii nawadniania boiska (bo i sztuczna nawierzchnia wymaga nawadniania), by zmniejszyć koszty utrzymania. W budżecie gminy będzie trzeba dokonać cięć, by zmienić podbudowę boiska.

     Stadion w Gąsawie nie nadaje się, by rozgrywać na nim mecze. Trwają prace, mające  wyeliminować wszystkie usterki, które ujawniły się rok po oddaniu boiska do użytku.
     Wójt Zdzisław Kuczma zapewnia, że wszystkie prace prowadzone po oddaniu stadionu są wykonywane w ramach gwarancji. Gwarancja jest trzyletnia, w związku z tym wszystkie prace odbywają się dotychczas bez obciążenia budżetu gminy. Usterki, które są usuwane, stwierdzono podczas przeglądu gwarancyjnego.
     Wykonawcą całego obiektu było konsorcjum składające się z trzech firm: Tamex, jako firmy wiodącej, oraz Alstal i Tartan.
     Zakres usterek, które są usuwane, obejmuje: wymianę części poliuretanu oraz wymianę części podbudowy kamiennej w miejscach, gdzie zgodnie z projektem zagłębienia w powierzchni płyty stadionu były większe niż 0,6 cm, poprawienie umocowań krzesełek na trybunach oraz usunięcie usterek dachowych oraz elewacyjnych budynku stadionowego.
     Wójt wyjaśnia, że najwięcej problemów wykonawca miał z wykonaniem wymiany części poliuretanu oraz z wymianą części podbudowy kamiennej. Po wykonaniu naprawy oraz podbudowy i ponownym rozprasowywaniu sztucznej trawy nastąpiły kolejne problemy z podłożem.
     - Wszystkie prace związane z prasowaniem trawy i mocowaniem wykonywała firma z Hiszpanii. W trakcie rozmów z przedstawicielami tej firmy padła sugestia zastosowania zmiany podbudowy poliuretanowej na asfaltową. Zmiana podbudowy niewątpliwie znacznie ma ograniczyć zużycie wody do podlewania boiska. W chwili obecnej koszt zużycia wody to kwota 3.500 zł miesięcznie - tłumaczy wójt.
     7 września Zdzisław Kuczma spotkał się z przedstawicielami firm Tamex i Alstal. Przedmiotem rozmów była kwestia związana z możliwością zmiany podbudowy oraz kosztami z tym związanymi.
     - Po negocjacjach koszty wykonania całego zadania to ponad 200.000 zł, z czego jedna trzecia to koszty gminy. Uzgodniono, że wszystkie prace związane ze zmianą podbudowy boiska, rozłożeniem trawy, prasowaniem trawy, mocowaniem oraz malowaniem linii zostaną zakończone do 2 października br. Oczywiście wymieniony termin jest mocno uzależniony od sprzyjających warunków atmosferycznych - przyznaje wójt.
     Wójt po zakończeniu negocjacji z wykonawcą poprosił przewodniczącego Rady Gminy Marka Maciejewskiego o zwołanie w trybie pilnym wspólnego posiedzenia wszystkich komisji Rady Gminy. Odbyło się ono 8 września. W posiedzeniu wzięli udział wszyscy radni, którzy wyrazili zgodę oraz zobligowali wójta i skarbnika gminy do udzielenia informacji na najbliższej sesji Rady Gminy, z jakich środków zadanie zostanie sfinansowane.
     - Propozycja rozliczenia się z firmą „Alstal” jest możliwa w rozbiciu na trzy lata. Obecnie przy tak dużym zużyciu wody i możliwości większego zwrotu, koszty poniesione przez nas zwrócą się w wyznaczonym okresie zapłaty, tj. 3 lat - zakłada wójt.
     Stadion w Gąsawie ma certyfikat Polskiego Związku Hokeja na Trawie w Poznaniu na rozgrywanie meczów wszystkich kategorii wiekowych oraz towarzyskich meczów międzynarodowych. Trawa Astro turf 5 ma certyfikat FIH (Światowej Organizacji Hokeja). Uzyskanie europejskiego certyfikatu dla boiska wiąże się z dodatkowymi kosztami, które wynoszą około 20.000 zł. (O taki certyfikat Zdzisław Kuczma zamierza zabiegać, gdy Gąsawa będzie się starać o organizację mistrzostw Europy w kategorii juniorów młodszych lub juniorów starszych).
     Wójt nie odniósł się do pytania, czy wykonawca niewłaściwie wykonał prace przy budowie stadionu oraz dlaczego gmina ma pokrywać koszty zmiany technologii podbudowy boiska.
     Radny Mariusz Kazik uważa, że radni nie znają wszystkich istotnych szczegółów dotyczących gwarancji, wykonania i projektu.
     - Niemniej skoro mleko się rozlało, należy podjąć działania w celu zniwelowania kosztów, jakie ma ewentualnie ponieść gmina przy przeprojektowaniu obiektu i takie rozmowy prowadzi wójt. Obiekt musi być przywrócony do funkcjonowania i naprawiony tak, byśmy nie musieli po raz kolejny zwijać trawę i naprawiać usterki. Gąsawa nie jest jedyna, która ma problemy z nowym stadionem. Środa Wielkopolska oddała wykonawcę do sądu, zresztą tego samego, co w Gąsawie - uważa Mariusz Kazik.
     Gmina Środa Wielkopolska oddała firmę Tamex do sądu, ponieważ zdaniem jej władz firma źle wykonała boisko.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1022 (37/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości