Reklama

Noże wypadły z torby

Skarżą się na brutalność policjantów
     Noże wypadły z torby
     Dwaj mieszkańcy Barcina twierdzą, że policjanci traktowali ich jak groźnych przestępców, a na to nie zasłużyli, bo dopuścili się jedynie wykroczenia.

Ryszard Cudo zdecydował się poddać obdukcji lekarskiej, bo jego zdaniem zasinienia i potłuczenia są dowodem brutalności policji. Wyniki obdukcji zamierza przedstawić przed sądem. fot. Karol Gapiński

    Tydzień temu pisaliśmy o awanturze w Barcinie pomiędzy 3 cywilami i 2 policjantami. Policjanci obezwładnili dwóch mężczyzn i kobietę. Interweniowali, ponieważ doszło do spożycia alkoholu w miejscu publicznym. Zatrzymywani szarpali się z policjantami, a jeden z nich wcześniej słownie obrażał funkcjonariuszy.
    Ryszard Cudo (zdecydował się wypowiedzieć pod pełnym imieniem i nazwiskiem) przyznaje, że doszło z ich strony do chuligańskiego wybryku, ale chcieli poddać się dobrowolnie karze finansowej.

    Tymczasem - jak mówi - zostali potraktowani przez funkcjonariuszy brutalnie.
    - 10 lipca o 11:00 był pogrzeb mojej żony, Haliny Cudo. Po uroczystościach poczuliśmy się z synem Łukaszem smutno i chcieliśmy poprawić sobie nastrój alkoholem. Wypiliśmy półlitrową cytrynówkę w domu, we dwóch - mówi Ryszard Cudo.
    Około 17:30 wraz z dziewczyną Łukasza, Agnieszką, postanowili coś zjeść. Stwierdzili, że najlepszym rozwiązaniem będzie kupienie żeberek w Polo-markecie i zabranie ich na grilla. Rozpalić go chcieli przy należącym do nich garażu na ul. 4 Stycznia za targowiskiem miejskim. Zabrali ze sobą 2 dobre noże i jeden złamany. Przy pomocy młotka przy grillu zamierzali rozdzielić zakupione mięso na porcje.
    Przechodzili ul. Mogileńską koło kościoła. Syn Ryszarda Cudo szedł z piwem, choć przyznaje, że nie powinien. Nie powinien też był odezwać się w nieelegancki sposób do policjantów, którzy przejeżdżali ulicą radiowozem. Funkcjonariusze usłyszeli słowa przez uchylone szyby. Zareagowali od razu, wyszli z samochodu i zbliżyli się do młodego mężczyzny.
    Ryszard Cudo próbował ratować sytuację, sugerując policji, żeby nie zatrzymywali ich, że mogłoby to się skończyć wnioskiem do sądu, a mężczyźni poprosiliby o dobrowolne poddanie się karze za chuligański wybryk. Jednak - podczas interwencji na ulicy - z torby, którą niósł Łukasz Cudo, wypadły noże przygotowane go krojenia żeberek. Wtedy policjanci uznali to wszystko za czynną napaść. Doszło do szarpaniny.
    - Mnie przykuli kajdankami do płotu, tak brutalnie i ciasno, że potem przez wiele dni miałem zasinienia, a krew nie spływała mi do dłoni. Synowi przykładali pistolety do głowy. Zachowywali się, jakbyśmy byli groźnymi przestępcami, a tak naprawdę nie było. Bili nas pałkami, także na posterunku w Barcinie. Tam też byliśmy przykuci do krat. Później zabrali nas do komendy w Żninie. Siedzieliśmy trzy doby w osobnych celach, a jako posiłek dawali nam raz dziennie sznytkę chleba z przesoloną mortadelą. Tak, że chciało się po tym jeszcze bardziej pić. A piliśmy tylko wodę z kranu, gdy wypuszczali nas do toalety. To wszystko, to była trauma, a na mortadelę to ja już do końca życia chyba nawet nie spojrzę - żali się Ryszard Cudo.
    Po 3 dniach postawieni zostali przed prokuratorem rejonowym w Szubinie. Ryszard Cudo opowiadał wówczas, jak byli traktowani przez policję. - Pan prokurator powiedział tylko, że niestety tak to już bywa podczas zatrzymania. Mój adwokat napisał do prokuratora oficjalną skargę, a ja zgłosiłem się na obdukcję do lekarki w Barcinie. Pani doktor nie przekazała mi treści swej opinii o moim stanie, bo powiedziała, że teraz są takie przepisy, że dokumenty z obdukcji są katalogowane w kartotece i do dyspozycji może je mieć sąd czy prokurator w czasie postępowania na wokandzie - mówi Ryszard Cudo.
      Ojciec i syn przyznają, że byli pod wpływem alkoholu. Młodszy miał niecałe 2 promile, starszy półtora. Postawiony został im zarzut czynnej napaści na policjantów. Ze swojej strony Ryszard Cudo żąda przeprowadzenia dochodzenia przez prokuraturę w sprawie brutalności funkcjonariuszy. Dodajmy, że jeden z policjantów jest barcinianinem, drugi - z oddziałów patrolowych policji bydgoskiej, które wzmocniły posterunek w Barcinie na czas wakacji i kwaterują w miejscowej szkole.
    Komisarz Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie, powiedział, że jeśli zatrzymani 10 lipca czują się nieprawidłowo potraktowani przez policję, mogą składać skargi do prokuratury czy do komendantów wojewódzkiego albo powiatowego. Jeśli prokuratura uzna argumenty skarżących, ażeby sprawdzić przebieg zdarzeń i ocenić, czy postąpiono zgodnie z kodeksem postępowania karnego, to zostanie to zrobione.
    Zastępca szefa Prokuratury Rejonowej w Szubinie Piotr Szwarc potwierdził, że wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez policjantów. We wtorek przekazano to zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Szubinie. Ta zaś wyznaczy inną jednostkę prokuratury z terenu, na którym policja nie współpracuje z policjantami z Barcina. Może to być np. prokuratura inowrocławska, nakielska, czy tucholska itp.
    Bez względu na to, jaka by to nie była prokuratura, przeprowadzi ona śledztwo własne, a nie we współpracy z policją. To prokurator będzie przesłuchiwał świadków i analizował materiał dowodowy. Poszkodowani mogą dołączyć wnioski dowodowe np. w postaci obdukcji lekarskiej, a nawet zdjęć wykonanych przez siebie. Nawet zrobionych kilka dni po zdarzeniu, gdyż lekarz może określić po kilku dniach, w jakim czasie one powstały.
    Jeśli poszkodowani odnajdą ewentualnych świadków zdarzeń, to też mogą zawnioskować o ich przesłuchanie. Tyle tylko, że Ryszard i Łukasz Cudo, jak sami przyznają w całym zamęcie nie zwracali uwagi, czy ktoś widzi, co się dzieje koło kościoła. Niewykluczone jednak, że prokuratura odnajdzie jakichś świadków.

Reklama

Karol Gapiński
Pałuki nr 962 (29/2010)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości