W imieniu redakcji Pałuk, od 100. urodzin każdego roku udawałam się z życzeniami do Pani Konstancji Nowak. Śmiało mogę powiedzieć, że była to dobra, ciepła kobieta.
Mawiała, że należy być dobrym dla ludzi, a zawsze ktoś się odwdzięczy i to w najmniej oczekiwanym momencie. Taką ją wszyscy zapamiętamy; pracowitą, myślącą o innych, skromną. Pomimo wieku, na nic się nie skarżyła. Wręcz przeciwnie - dziękowała Bogu za każdy kolejny dzień życia. Co roku, mimo upływu lat, widziałam tę samą kobietę. Na widok gości uśmiech nie schodził jej z twarzy.
Dopiero w tym roku swoje urodziny Pani Konstancja spędziła w łóżku. Miała kontakt, jednak w drobnym ciele brakowało sił, żeby usiąść przy stole. Otoczona była miłością córki Elżbiety i pozostałych członków rodziny, nie chorowała. Ukochana niania swoich wnucząt i prawnucząt.
Podczas mojej wizyty z okazji 104. urodzin jej córka Elżbieta powiedziała z nadzieją, że mama dożyje 105. urodzin. Miałam tę samą myśl. Niestety, tak się nie stało. 30 stycznia odeszła z uśmiechem na ustach, otoczona przez najbliższych, trzymając ich za rękę.
Pani Konstancja urodziła się 1 stycznia 1913 roku w Lubczu. Państwo Nowakowie prowadzili małe gospodarstwo rolne. Zajmowali się chowem krów i świń na tzw. Krzyckówku, gdzie wśród sadów stał ich dom. W domu panowała miłość i zgoda. Do Żnina przeprowadzili się w 1947 roku. Mleko od ich krów brało wielu mieszkańców miasta. Całe pokolenia wspominają smak mleka, a przede wszystkim kobietę o gołębim sercu.
Pogrzeb Konstancji Nowak odbędzie się w piątek, 3 lutego o 13.00 w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego na żnińskim cmentarzu.
Cześć Jej pamięci.
Małgorzata Golińska-Fedec
Pałuki nr 1303 (5/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze