24 stycznia w wieku 64 lat zmarł kpt. lotnictwa Wojska Polskiego Wacław Kłossowski.

Swoją służbę zawodową rozpoczął w 1977 r. jako inżynier klucza remontu uzbrojenia i urządzeń katapultowych. Od 1988 r. służył w jednostce na lotnisku Krzesiny w Poznaniu. Jednostka ta jako pierwsza w Polsce otrzymała amerykańskie samoloty F-16, które Wacław Kłossowski obsługiwał. Był dowódcą klucza eksploatacji uzbrojenia.
W 2013 r. zakończył służbę i przeprowadził się w rodzinne strony swojej żony Grażyny, czyli do Żnina. W 2014 r. wstąpił do Chóru Męskiego im. Stanisława Moniuszki w Żninie, a od 25 września 2015 r. pełnił funkcję sekretarza tego chóru.
- Był autorem projektów naszych znaczków, legitymacji, folderów, plakatów, czy tablicy autokarowej. Oprócz śpiewania, jego pasją była też fotografia. Wykonywał wiele perfekcyjnych zdjęć natury, które uatrakcyjniały nasze występy. Nasze koncerty i spotkania też dokumentował fotograficznie. Był zawsze życzliwy, uczynny, uśmiechnięty i pomocny we wszystkich przedsięwzięciach. Był cichym, skromnym człowiekiem, który oddał duże zasługi dla ojczyzny i lokalnej społeczności. Będzie nam ogromnie brakowało Wacławie Twego opanowania, Twych perfekcyjnych działań, pięknych zdjęć, czy telefonów w późnych nawet godzinach, aby uzgodnić jakieś szczegóły, czy podzielić się efektami swojej pracy - powiedział Wojciech Putz, prezes chóru.
Kpt. Wacław Kłossowski spoczął w piątek na cmentarzu w Żninie. W ostatniej drodze towarzyszyła mu, obok rodziny i przyjaciół, także asysta wojskowa i poczet sztandarowy Chóru Moniuszko. Zespół wykonał pieśń Do Ojczyzny, co było ostatnią wolą Wacława Kłossowskiego.
Cześć Jego pamięci.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1303 (5/2017)
S2UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze