
- „Nie może być tak, że to administratorzy będą odpowiadać za zakup pojemników. Z tym wiążą się dodatkowe koszty” - mówił Kazimierz Jańczak
fot. Remigiusz Konieczka
Żnin, opłata, radni, stawki, odpady, śmieci
Opłata niska, bo blisko do wysypiska
Żnińscy radni zdecydowali o obniżeniu stawek za odbiór odpadów od mieszkańców. Od 1 lipca będzie trzeba zapłacić 5 zł za odbiór odpadów posegregowanych i 10 zł za odbiór odpadów nieposegregowanych.
W projekcie uchwały burmistrz zaproponował stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, które podlegają segregacji, w wysokości 8 zł. Natomiast opłata za odpady niezbierane w sposób selektywny miała wynieść 12 zł na miesiąc od mieszkańca.
WĄTPLIWOŚCI
Swoje zastrzeżenia co do nowych zasad związanych z gospodarowaniem odpadami wyraził radny Kazimierz Jańczak. Powiedział, że z odpadami jest tak samo jak z taryfą za wodę - jeśli radni nie uchwalą stawki za wywóz odpadów, to decyzje za nich podejmie wojewoda. Dodał, że wiele wątpliwości budzi regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie Żnin.
Pierwszą wątpliwość rodzi własność kontenerów. - Nie może być tak, że to administratorzy będą odpowiadać za zakup pojemników. Z tym wiążą się dodatkowe koszty. Nie wyobrażam sobie, że będziemy musieli ponieść dodatkowe koszty z tym związane. Kto będzie odpowiadał za czystość i dezynfekcje kontenerów? - pytał Kazimierz Jańczak.
Andrzej Wieczorek powiedział, że skoro gminne wysypisko jest blisko, to koszty wywozu odpadów są niższe niż w innych gminach, a co za tym idzie stawka mogłaby być niższa
fot. Remigiusz Konieczka
Radny zastanawiał się również, jak będzie wyglądała segregacja śmieci w budynkach wielorodzinnych. Jest zdania, że mieszkańcy tych budynków będą z góry skazani na to, by płacić więcej, bo odpady wrzucane do jednego kontenera nie będą segregowane. - Kto będzie oceniać te odpady, czy są posegregowane, czy nie? - zastanawiał się Kazimierz Jańczak. - Gdybym był szefem takiej firmy, to wyznaczyłbym do tego dwóch pracowników i dałbym im wyższe wynagrodzenia, aby tylko wszystkie odpady klasyfikowali jako niesegregowane, bo za te jest wyższa stawka.
Kazimierz Jańczak poruszył też temat częstotliwości wywożenia odpadów. Stwierdził, że nie dotyczy to tylko samej spółdzielni mieszkaniowej, ale wszystkich budynków wielorodzinnych, bo są takie, z których trzeba częściej wywozić odpady niż sugerowane dwa razy w miesiącu.
- Po długich dyskusjach i kontrowersjach proponuję, aby zmniejszyć proponowane przez burmistrza stawki i ustalić 5 zł za odpady posegregowane i 10 zł za odpady nieposegregowane. - zaproponował Kazimierz Jańczak.
NA SWOIM
Radny Andrzej Wieczorek stwierdził, że gmina ma blisko składowisko, nie musi wywozić odpadów na teren innych gmin i koszt w związku z tym będzie niższy, a co za tym idzie stawka mniejsza. Powiedział też, że stawka dla mieszkańców wsi powinna być liczona nie od ilości osób w domu, ale od gospodarstwa. - A co z osobami żyjącymi poniżej progu socjalnego? - pytał radny.
Radny Czesław Dalewski uspokajał, twierdząc, że są przygotowywane przez parlament zmiany, które rozwieją wątpliwości poruszane na sesji. Radny Adam Kowalewski zapytał radcę prawnego Bogusława Szymczaka, czy istnieje możliwość, by odsunąć w czasie wprowadzenie uchwały dotyczącej ustalenia stawek za odbiór odpadów. Radca kategorycznie stwierdził, że nie ma takiej możliwości.
BĘDĄ ZMIANY
Na sesji obecny był radny sejmiku wojewódzkiego Zenon Flejter, który powiedział, że 14 grudnia rozmawiał z senator Jadwigą Rotnicką w sprawie zmian proponowanych w ustawie dotyczącej gospodarki odpadami. Wyjaśnił, że nowelizacja zakłada, że właścicielami pojemników nie będą administratorzy, ale gminy. Będzie też można różnicować stawki w zależności od ilości osób w gospodarstwie domowym. Nowelizacja zakłada stosowanie zasad mieszanych, np. pobieranie opłat w części gminy od powierzchni mieszkań, a w drugiej od ilości osób w rodzinie. Będzie możliwość udzielania przez gminy ulgi tym rodzinom, których nie będzie stać na opłacenie wywozu odpadów. - Sam nie jestem w łatwej sytuacji rodzinnej, a mieszka u mnie siedem osób i po wprowadzeniu nowych stawek ta opłata znacząco wzrośnie - tłumaczył Zenon Flejter, który dodał, że do Sejmu projekt zmian ma trafić już w styczniu.
Burmistrz Leszek Jakubowski powiedział, że w świetle obowiązującego prawa wojewoda uchyliłby uchwałę różnicującą stawki w zależności od ilości osób w rodzinie. Dodał, że w takiej sytuacji nie zostaje nic innego, jak uchwalić to, co jest i czekać na rozwój wypadków.
OBNIŻKA
Radni przyjęli zaproponowane przez Kazimierza Jańczaka i poparte przez burmistrza poprawki w postaci obniżki proponowanych taryf z 8 zł do 5 zł za odpady segregowane i z 12 zł do 10 zł za odpady niesegregowane dziewiętnastoma głosami za (w międzyczasie z sali wyszli Andrzej Wieczorek i Katarzyna Kaźmierczak).
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1089 (52/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze