Z przyczyn ekonomicznych
Piotr Tomaszewski zwolniony
Ostatniego dnia września wiceprezes Żnińskiej Kolei Powiatowej otrzymał trzymiesięczne wypowiedzenie. Krok ten jest wynikiem decyzji rady nadzorczej, która dwa dni wcześniej o połowę zredukowała liczbę członków zarządu w spółce.
Na zakończenie dyskusji o kondycji Żnińskiej Kolei Powiatowej (informacja na temat działalności Żnińskiej Kolei Powiatowej była jednym z punktów piątkowej sesji Rady Powiatu) radny Henryk Tokarz zapytał prezesa Artura Różańskiego o zmiany kadrowe w zarządzie, o których słyszał. Prezes potwierdził zasłyszane wiadomości. Powiedział, że 28 września rada nadzorcza zdecydowała o zmniejszeniu liczby członków zarządu spółki o połowę, czyli z dwóch osób do jednej. Prezes wykonując uchwałę Rady Nadzorczej wręczył wiceprezesowi Piotrowi Tomaszewskiemu trzymiesięczne wypowiedzenie.
Wiceprezes nie spodziewał się zwolnienia z pracy. Nic wcześniej nie wskazywało na to, że taki ruch może nastąpić. 30 września Piotr Tomaszewski otrzymał od prezesa oprócz wypowiedzenia uchwałę Rady Nadzorczej redukującą zarząd o połowę bez konkretnego wskazania, która to połowa ma być. Tę decyzję miał podjąć prezes jako wykonawca uchwały. Artur Różański nie chciał komentować sytuacji. Prezes zapytany, czy miał zastrzeżenia do pracy Piotra Tomaszewskiego na stanowisku wiceprezesa, odpowiedział, że jeden członek zarządu nie powinien oceniać drugiego, tylko rada nadzorcza lub zgromadzenie wspólników.
W radzie nadzorczej zasiadają trzy osoby: Piotr Woźny, Albert Kuźmicz i Stanisław Woźny. Tego ostatniego zapytaliśmy o powody decyzji rady. Stanisław Woźny wyjaśnił, że głównym powodem była kiepska sytuacja finansowa spółki Żnińska Kolej Powiatowa. - Mimo działań efektów w postaci poprawy sytuacji nie widać. Nie ma sensu, aby w spółce o kiepskiej sytuacji finansowej utrzymywać dwuosobowy zarząd. Dwie osoby w zarządzie i 13 pracowników. Przyczyną takiej decyzji rady była ekonomia. Perspektywy też są mętne - powiedział Stanisław Woźny.
Piotr Tomaszewski (prywatnie sąsiad Stanisława Woźnego z tej samej ulicy - Szkolnej) będzie pracował w Żnińskiej Kolei Powiatowej do końca roku. Od lutego 2005 roku był prezesem spółki. Z chwilą jej dokapitalizowania i wprowadzenia nowego udziałowcy (Magna Polonia), od kwietnia 2009 r. został członkiem zarządu i dyrektorem do spraw technicznych. Ostatnio zajmował się przygotowaniem dokumentacji technicznej dotyczącej naprawy przepustu w Biskupinie.
- Kiedy przychodził nowy prezes, otrzymał potężny zastrzyk finansowy. Ja w lutym 2005 roku miałem na koncie 2.000 zł, a do kwietnia musiałem zapłacić pracownikom 20.000 zł. W 2009 roku spółka i nowy prezes dostali 1,3 mln zł zastrzyku finansowego. Dlatego najbardziej zadowolony jestem z tego, że udało mi się tę spółkę utrzymać, że nie zniknęła. Starałem się uratować to dziedzictwo techniczne i kulturowe przed zniszczeniem. Próba mojego odejście również miała na celu zwrócenie uwagi samorządom na to, że nie można dopuścić do zniknięcia kolejki z mapy Polski. Zarzucano mi, że wagoniki są oklejone reklamami. Ja z tych reklam miałem 25-30 tys. zł rocznie dochodu. Były to miesięczne pensje dla pracowników lub farby na odnowienie wagonu - wyjaśnił Piotr Tomaszewski.
Wiceprezes ŻKP powiedział, że decyzja rady nadzorczej pozbawia udziałowców z naszego terenu (oprócz NFI Magna Polonia udziałowcami są: województwo kujawsko-pomorskie, powiat żniński, gmina Żnin oraz gmina Gąsawa) wpływu na losy kolejki. Prezesa wybiera udziałowiec strategiczny, a więc NFI, natomiast drugiego członka zarządu wskazują pozostali współwłaściciele. W momencie, kiedy nie ma już drugiego członka w zarządzie, współwłaściciele nie mają wpływu na obsadę ekipy kierowniczej w spółce.
Starosta Zbigniew Jaszczuk o zwolnieniu Piotra Tomaszewskiego dowiedział się od niego samego 30 września. Nie znał podłoża tej decyzji.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 973 (40/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze