Żnin, zniesławienie, burmistrz, wpis, portal, Małgorzata Stawicka, policja
Poczuła się zniesławiona wpisem burmistrza
Odwołana dwa tygodnie temu ze stanowiska prezesa spółki WiK w Żninie Małgorzata Stawicka tydzień później pojawiła się w Komendzie Powiatowej Policji w stolicy Pałuk i zgłosiła przestępstwo zniesławienia, którego jakoby miał się dopuścić burmistrz poprzez wpis na swoim profilu społecznościowym w Internecie.
Odwołana dwa tygodnie temu ze stanowiska prezesa spółki Zakład Wodociągów i Kanalizacji WiK w Żninie Małgorzata Stawicka poczuła się zniesławiona wpisem na jednym z portali społecznościowych na profilu Roberta Luchowskiego, burmistrza Żnina.
- To był wpis, który sugerował, że w WiK jest czy była jakaś grupa o charakterze przestępczym. Ja w żadnej grupie o takim charakterze nie działałam i nie działam. Dlatego odebrałam wpis jako zniesławiający mnie i złożyłam doniesienie na policję - powiedziała Małgorzata Stawicka.
Krzysztof Jaźwiński, oficer prasowy w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie potwierdził, że 5 listopada jednostka otrzymała zgłoszenie od Małgorzaty Stawickiej dotyczące możliwości zniesławienia jej na jednym z portali społecznościowych przez burmistrza Żnina. - Jest to w zasadzie przestępstwo, które podlega ściganiu z oskarżenia prywatnego, jednak prokuratura - jeśli uzna, że są takie podstawy - może zdecydować o wszczęciu postępowania z urzędu. Dlatego materiały w tej sprawie przesłaliśmy do Prokuratury Rejonowej w Żninie - przekazał nadkomisarz Krzysztof Jaźwiński.
Dariusz Mańkowski, szef Prokuratury Rejonowej w Szubinie, pod którą podlega ośrodek zamiejscowy w Żninie, potwierdził, że materiały z policji wpłynęły w poniedziałek do prokuratury. W czwartek przeprowadzenie czynności ma zostać zlecone któremuś z prokuratorów. We wtorek do tego jeszcze nie doszło, ponieważ szef ośrodka zamiejscowego prokuratury w Żninie, prokurator Grażyna Pawlaczyk była na szkoleniu. Dariusz Mańkowski poinformował też, że ewentualne przestępstwo zniesławienia w myśl artykułu 212 paragraf 2 kodeksu karnego zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Małgorzata Stawicka dodała w rozmowie z nami, że będąc prezesem spółki WiK odczuwała naciski w związku z rozpatrywaniem możliwości realizowania gospodarki odpadami komunalnymi przez tę spółkę. - To były naciski, maile, w których miałam się koncentrować na współpracy w zadaniu śmieciowym z jedną, określoną firmą. W tym przedmiocie wprawdzie oficjalnego zawiadomienia na policję nie złożyłam, ale przekazałam materiały do ewentualnego sprawdzenia przez funkcjonariuszy - zakończyła Małgorzata Stawicka.
- Jeśli w tej sprawie będą potrzebne wyjaśnienia, to oczywiście burmistrz stawi się, by przedstawić swoje stanowisko - zapewnił nas Paweł Sikora, rzecznik prasowy burmistrza Roberta Luchowskiego.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1239 (45/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze