Reklama

Podniosą stawki za śmieci, by zmusić do segregacji

Kcynia, stawki, śmieci, odpady
     Podniosą stawki za śmieci, by zmusić do segregacji
    Przy stawkach 14 zł za śmieci segregowane i 19 zł za zmieszane system by się bilansował, dwa lata temu kcyńscy radni zdecydowali jednak o wprowadzeniu niższych stawek. Temat gospodarki odpadami radni podejmą dzisiaj ponownie.

     W gminie Kcynia przygotowana została analiza gospodarki odpadami za cały rok funkcjonowania nowego systemu, w 2013 roku analiza dotyczyła tylko półrocznego jego funkcjonowania.
     DEKLAROWALI, A NIE SEGREGUJĄ
     - Z tej analizy wynika, że od przyszłego roku możemy mieć problem z osiąganiem minimalnych poziomów recyklingu. Na ten rok wymagane jest 16%, w przyszłym 18%, ale już od 2017 będzie to 20, 30, 40 i 50%, o 10% będzie rosła wymagana wartość recyklingu z roku na rok i tu będziemy miwć problem - mówi Bogna Adamska, wiceburmistrz Kcyni. Obecnie według deklaracji śmieci segreguje prawie 46% mieszkańców. Statystycznie więc prawie połowa mieszkańców sortuje odpady, ale z informacji uzyskanych z ZGKiM, które je odbiera, wynika, że 80% oddaje worki 2-18 razy w ciągu roku, a jest też 3% gospodarstw, które nie oddają w ogóle worków z segregowanymi odpadami (szkłem, plastikiem, metalem), mimo że płacą niższą stawkę po deklaracji, że odpady będą segregowali.
     - Mamy prawo kontrolować sposób i rodzaj segregacji, stosujemy doraźne kontrole, myślimy już o zwiększeniu nadzoru nad tym z uwagi na wyniki analizy i bardzo niski stopień segregacji w stosunku do deklaracji. Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to przyjemne dla mieszkańców, ale tak dzieje się w innych gminach, a my musimy zacząć wypracowywać wyższe wskaźniki segregacji, by uchronić się od wysokich kar w przyszłych latach - mówi wiceburmistrz Kcyni.
     SYSTEM SIĘ NIE BILANSUJE
     Drugim poważnym problemem w kwestii ustawy śmieciowej i jej funkcjonowania w gminie Kcynia jest fakt, że system się nie spina w zakresie finansowania. Zgodnie z ustawą, system powinien się samofinansować, a gmina powinna pokrywać koszty funkcjonowania systemu z opłat.
     Zewnętrzna firma Green Key, którą najęto do przeprowadzenia analizy systemu i między innymi wyliczenia stawek, jakie winny funkcjonować w gminie Kcynia, jak się dziś okazuje, zrobiła to wzorowo i przyjęcie proponowanych wówczas stawek opłat za odpady spowodowałoby, że dziś nie byłoby zagrożenia dla gminnych finansów (firma Green Key z Poznania wyliczyła przed wprowadzeniem systemu, że przy stawkach 14 zł za śmieci segregowane i 19 zł za zmieszane system by się bilansował). Stawki zostały jednak obniżone do 10,50 zł za segregowane i 15 zł za zmieszane. Obecnie za rok 2014 - jak wynika z analizy - w systemie brakuje 64.800 zł. Osobnym tematem niebranym pod uwagę przy analizie są zadłużenia z tytułu płatności w wysokości 178.000 zł na koniec kwietnia.
     ZMUSIĆ DO SEGREGACJI
     Na posiedzeniu komisji przedstawione zostały radnym warianty z uwzględnieniem wysokości stawek i poziomu segregacji. - Liczymy się z tym, że jeśli podwyższymy kwotę śmieci zmieszanych, to wzrośnie nam wielkość segregowanych, na czym nam zależy, by docelowo uzyskać poziom recyklingu. Wiemy, że za dwa lata będziemy musieli uzyskać 20% recyklingu, czego nie zdołamy wypracować, w sytuacji kiedy będzie to działać tak, jak do tej pory - mówi Bogna Adamska.
     Jednym z proponowanych wariantów jest pozostawienie stawki 10,50 zł za odpady segregowane i podwyższenie do 20 zł opłaty za niesegregowane, przy uldze 50% za szóstą osobę i każdą kolejną w gospodarstwie domowym.
     - Musimy zaproponować stawki, które pozwolą w większym stopniu zbilansować ten system, choć zgodnie z założeniem ustawy stawki powinny być takie, by same bilansowały koszty funkcjonowania systemu gospodarki odpadami. Jednak liczymy się z tym, że skok na proponowane 14 zł i 19 zł, jakie wyliczyła firma po analizie przed wejściem systemu w życie, byłby znacznym problemem dla mieszkańców i dlatego szukamy mniej drastycznego rozwiązania - mówi wiceburmistrz Kcyni. Przyznaje, że do zadłużenia doprowadziła decyzja o obniżeniu wyliczonej stawki.
     Kosztowna dla gminy jest też dzierżawa terenu pod PSZOK od Gminnej Spółdzielni, która kosztuje gminę 60.000 zł rocznie.
     Pod koniec roku ogłoszony zostanie przetarg na odbiór odpadów.
     SĄSIEDZI TEŻ PODWYŻSZYLI
     Dla porównania w marcu radni Rady Miejskiej w Janowcu przegłosowali podwyżkę opłaty za odpady z 7 do 9 zł za odpady segregowane i z 14 do 18 zł za zmieszane. W gminie Żnin stawka za odbiór śmieci od marca wyniosła 2 zł w przypadku segregowanych odpadów i 5 zł w odniesieniu do zmieszanych i obecnie wynosi 8 zł i 16 zł. W gminie Gąsawa od lipca będzie obowiązywać stawka 10 zł za śmieci segregowane (wcześniej stawka była różnicowana w zależności od liczby członków w rodzinie), a za niesegregowane wyniesie 20 zł - było 25 zł. W gminie Rogowo obowiązujące od początku stawki to 9 zł za segregowane i 15 za śmieci zmieszane.
     Podkreślić należy, że wywóz nieczystości w tych gminach prowadzi ZOM Świdnica, z wyjątkiem gminy Janowiec, którą obsługuje Remondis.
     Temat gospodarki odpadami podjęty zostanie na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Kcyni.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1215 (21/2015)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości