Od 1 grudnia będzie działać pogotowie opiekuńcze, do którego będą trafiać dzieci w wieku do 10 lat.
Uroczystości związanej z obchodami dnia pracownika socjalnego w Nakle towarzyszyło podpisanie umowy w sprawie utworzenia w Szubinie pogotowia opiekuńczego. Umowę 23 listopada podpisali: starosta nakielski Tadeusz Sobol oraz państwo Grażyna i Adam Juranieccy. Placówka ma być gotowa na przyjęcie dzieci od 1 grudnia. Będą tam kierowane dzieci na wniosek Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Nakle, a także policji lub wyrokiem sądu w sytuacji, kiedy zdecyduje on o odebraniu ich rodzicom na czas określony.
Zadaniem pogotowia nie będzie tylko opieka nad dziećmi w chwili rozłąki z rodzicami, ale też działanie na rzecz zbliżenia rodziców biologicznych i ich dzieci, a w przypadku braku takich możliwości prowadzenie działań zmierzających do adopcji. Umowa między powiatem a mieszkańcami Szubina została podpisana na 4 lata z możliwością jej rozwiązania.
Grażyna i Adam Juranieccy zdecydowali się otworzyć pogotowie opiekuńcze, ponieważ chcą nadać życiu sens. Uważają, że są wartości ważniejsze niż dobra materialne. Kiedy własne dzieci opuściły dom, bo stały się dorosłe, a warunki bytowe i materialne sami mają zapewnione, doszli do wniosku, by wyznaczyć sobie nowy cel. Tym celem jest pomoc i opieka nad dziećmi. Grażyna Juraniecka ponad dwadzieścia lat zajmowała się dziećmi, gdyż pracowała jako nauczycielka nauczania początkowego. Uznała, że z takim doświadczeniem może podjąć się kolejnego wyzwania, w czasie kiedy jest już na emeryturze. Wraz z mężem wie, że czeka ich trudne zadanie, ale są przekonani, że są w stanie stworzyć dzieciom dogodne warunki w swoim domu i spożytkować ten czas z jak największą korzyścią.
Zanim umowa została podpisana, mieszkańcy Szubina przeszli kursy, szkolenia i praktyki związane z przygotowaniem do prowadzenia pogotowia opiekuńczego. - Kurs na bardzo wysokim poziomie prowadziły Ewa Olczak i Beata Kubacka-Karolewska z PCPR w Nakle, wykazując się ogromną znajomością tematu i profesjonalizmem - podkreślają nasi rozmówcy, którzy oprócz szkoleń uczestniczyli w badaniu z psychologiem. Wykazać się musieli stałym dochodem jednego z współmałżonków. Mieszkanie zostało zlustrowane pod kątem przyszłego pobytu w nim dzieci. Finałem kilkumiesięcznych starań i przygotowań było podpisanie umowy ze starostą.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1085 (48/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze