Reklama

Pożegnaliśmy Marka Putza. Kochał ziemię, las, przyrodę i Noteć Łabiszyn

09/10/2023 19:10

Od czasów szkolnych włączał się w organizowanie życia społecznego na Pałukach. Szczególne znaczenie dla niego miało rolnictwo, ekologia i sport. Dał się zapamiętać jako osoba kreatywna, której zawsze zależało na rozwoju człowieka, ale nigdy nie kosztem przyrody. Przez lata był działaczem Noteci Łabiszyn oraz spikerem na jej stadionie. Jego głos obwieszczał kibicom najważniejsze wydarzenia w najnowszej historii klubu. Zmarł w wieku 71 lat, a na cmentarzu w rodzinnym Żninie pożegnali go nie tylko rodzina i przyjaciele oraz oficjalne delegacje. Śpiewał dla niego także Chór Moniuszko.

27 września 2023 r. w wieku 71 lat odszedł od nas Marek Putz  (ur. 19 marca 1952 roku w Żninie).

- Naszymi rodzicami byli Teresa z d. Woźniak i Zbigniew Putz. Najpierw urodził się Marek, potem ja - Wojciech z Gąsawy, a następnie siostra Maria z Gniezna -  pielęgniarka, która zmarła 16 kwietnia b.r. i najmłodsza Danuta mieszkająca w Inowrocławiu - opowiada o swoim rodzeństwie Wojciech Putz, prezes Stowarzyszenia Chór Moniuszko w Żninie, brat zmarłego.

Edukację Marek Putz rozpoczął w Przedszkolu Miejskim w Żninie. Wtedy mieściło się ono na ul. Sienkiewicza. Następnie uczęszczał do SP nr 1 w Żninie. Od 1966 r. kontynuował swą naukę w 5-letnim Technikum Rachunkowości Rolnej w Witkowie. Nauka trwała 6 dni w tygodniu z 1 sobotą wolną w miesiącu. Mieszkał w internacie i tak jak koleżanki i koledzy pracował w gospodarstwie szkolnym. Aktywnie uczestniczył w życiu szkoły. Był przewodniczącym samorządu uczniowskiego. Uczestniczył w uroczystości wmurowaniu kamienia węgielnego pod nowy internat i wraz z koleżankami i kolegami fizycznie pracowali przy jego budowie. Był współzałożycielem zespołu muzycznego big-bitowego „Cienie”, który grał w 1971 r. na połowinkach, również w  żnińskim LO na sali gimnastycznej.

Reklama

Zawsze interesował  go sport. Był mistrzem szkół rolniczych woj. wielkopolskiego w biegu na 110 m przez płotki.

Po zdaniu matury i ukończeniu technikum rozpoczął pracę w PGR Złotniki. Był absolwentem Instytutu Rolnictwa Akademii Techniczno-Rolniczej im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich w Bydgoszczy. Współpracował z kadrą naukową uczelni i cieszył się wśród niej dużym poważaniem jako rolnik praktyk. Przeprowadzali oni na terenach jego zakładów rolnych badania naukowe m.in. z wykorzystania nawozów sztucznych i ich wpływu na rozwój roślin. W czasach studiów wspierał studiującego rok niżej kolegę Leszka Jakubowskiego przyszłego wieloletniego burmistrza Żnina.

Reklama

Grał w tenisa ziemnego. W połowie lat 70-tych wraz z sąsiadem Romanem Lewandowskim pozyskali mączkę ceglaną i odtworzyli nową nawierzchnię kortu tenisowego i wraz z sympatykami tenisa doprowadzili do wymiany siatki kortu. Obiekt ten znajduje się na przeciw domu rodzinnego przy ulicy Szkolnej w Żninie

Następnie został kierownikiem PGR-Zakładu Rolnego w Grochowiskach Szlacheckich. Pod koniec lat 80-tych w ramach programu pilotażowego PGR wybudował oborę szwedzką z tzw. karuzelą dla krów mlecznych. Później został kierownikiem PGR -Zakładu Rolnego w Będzitowie, gdzie rozwijał sadownictwo szczególnie jabłoni i wybudował chłodnie na owoce. W okresie transformacji po likwidacji PGR-ów pracował w Ojrzanowie, Starostwie w Żninie, w Urzędzie Miasta Łabiszyn i firmie Kobylarnia S.A. i tak naprawdę do końca życia nie mógł się odnaleźć bez pracy z ludźmi i pracy na ziemi. Włączył się wówczas bardzo aktywnie w sport, myślistwo i ekologię.

Reklama

W 1995 roku wybudował dom w Łabiszynie. Wraz z żoną Teresą wychowali córkę Magdalenę syna Bartłomieja i siostrzeńca żony - Radka.

Bardzo silnie związany był z klubem sportowym Noteć Łabiszyn. Pełnił funkcję wiceprezesa, spikera i kierownika ochrony. Posiadał uprawnienia do prowadzenia imprez o charakterze masowym. Miał również certyfikat do prowadzenia spikerki sportowej na wszystkich stadionach w Polsce. Został odznaczony Złotą Odznaką Honorową Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. W klubie tym grał i nadal gra jego syn Bartek. Jako działacz pomógł wprowadzić klub do 4 ligi piłkarskiej. Jest to najwyżej notowany zespół piłkarski na Pałukach. Był członkiem Rady Wojewódzkiej LZS.

Reklama

Aktywnie działał w Polskim Związku Łowieckiego. Aktywne uczestniczył w życiu Koła Łowieckiego nr 50 „Szarak” w Nowej Wsi Wielkie. Pełnił tam funkcję wiceprezesa a później członka Komisji Rewizyjnej.

Współdziałał z Janiną Drążek ze Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie organizując biwaki na terenach leśnych dla dzieci i młodzieży. Aktywnie w nich uczestniczył i prowadził różne pogadanki, w których w bardzo przystępny sposób szeroko informował o myślistwie i konieczności ochrony zasobów leśnych wdrażając młodych ludzi do zachowań proekologicznych. Prowadził również spotkania w szkołach wyjaśniając dzieciom i młodzieży istotę działania kół myśliwskich ich rolę w utrzymaniu dobrostanu zwierząt t. j. utrzymania zdrowej populacji w takiej ilości aby zasoby leśne mogły je wyżywić a zwierzyna robiła jak najmniej szkód na polach rolników. Za straty w zasiewach i uprawach płacą bowiem myśliwi.

Reklama

- Marek był zawsze otwarty na pomoc drugiemu człowiekowi i pomagał ludziom w trudnych sytuacjach życiowych. Każdy z nas jest kroplą w rzece życia i przenosi w sobie pamięć minionych pokoleń. Brat Marek też miał takie cechy: gołębie serce po babci Weronice, waleczność i zadziorność po dziadku Kazimierzu - Powstańcu Wielkopolskim, zaradność i skrzętność po babci Anieli, szlachciance poznańskiej i zamiłowanie do porządku po dziadku Sewerynie, żołnierzu Błękitnej Armii gen. Hallera oraz zarządcy dobrami ziemskimi w Wielkopolsce w okresie międzywojennym - opowiada Wojciech Putz.

Ś.p. Marek Putz 4 października spoczął na cmentarzu w Żninie.  Mszę świętą pogrzebową sprawowali: ks. kanonik Tadeusz Putz z parafii Bł. M. Kozala z Bydgoszczy i ks. kanonik Tadeusz Nowak z parafii Św. Floriana w Żninie.

Reklama

We mszy uczestniczył chór Moniuszko.  W ostatniej drodze towarzyszyła zmarłemu rodzina, koleżanki i koledzy z lat szkolnych, przyjaciele, pracownicy PGR, znajomi i wiele delegacji w tym ZNP z Mamlicza, delegacje klubu sportowego Noteć Łabiszyn oraz poczet sztandarowy ze sztandarem Koła myśliwskiego Nr 50 „Szarak” z Nowej Wsi Wielkiej.

7 października przed meczem 11 kolejki IV ligi pomiędzy Notecią Łabiszyn a Pomorzaninem Toruń rozegranym w Łabiszynie zawodnicy i działacze klubu uczcili pamięć Marka Putza minutą ciszy, ubrani w koszulki z napisem „MAREK PUTZ PAMIĘTAMY”. Wygrali ten mecz 4:0.

Reklama

Cześć Jego Pamięci!

Karol Gapiński

S2UFLADA

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/06/2024 09:41
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości