Rodzina, bliscy, przyjaciele, znajomi i mieszkańcy Szubina uczestniczyli w ceremonii pogrzebowej artysty-plastyka Henryka Wojtasa.
Ks. kan. Michał Kudłacik wraz z rodziną pożegnał Henryka Wojtasa na szubińskim cmentarzu fot. Remigiusz Konieczka
Pogrzeb Henryka Wojtasa odbył się 7 stycznia na cmentarzu w Szubinie.
Mszę świętą żałobną odprawił ks. kan. Michał Kudłacik, były proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Szubinie. Homilię wygłosił ks. Roman Jakubowski, który we wczesnych latach pełnienia posługi kapłańskiej w parafii św. Andrzeja Boboli był wikariuszem. Wspominał, jakim Henryk Wojtas był człowiekiem, a przede wszystkim jakim był mężem i ojcem. Podkreślił również, że artysta był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary i potrafił jej bronić.
Po mszy, nad trumną dyrektor Szubińskiego Domu Kultury Alina Gordon powiedziała: - Skromny, nie nadużywający słów. Nienarzucający się sobą ani swoimi poglądami. Spokojnie i bez nerwowości w swym sposobie bycia podążał w stronę pracowni. Tam tworzył własne lub odnawiał zniszczone dzieła. Henryku, lubiliśmy przebywać w Twoim towarzystwie. Wysłuchiwałeś często naszych marnych żartów, wrednych dyskusji. Skąd miałeś na to tyle cierpliwości? A plenery, wystawy, wyjazdy? Czas spędzony tak radośnie i beztrosko. Wszystko zakończone. Tylko lekki uśmiech na wspólnej, po wernisażu, fotografii. To wiele dla nas, uczniów, znaczy. Henryku, Ty już wiesz, że świat tam jest kolorowy, jak na Twoim obrazie. My nie wiemy, co jeszcze się stanie. Dlatego czarnym tuszem kreślimy ostatnie pożegnanie.
Swojego ojca pożegnała córka Magdalena Wojtas-Gnat: - Dziękujemy, że swoją postawą i życiem uczyłeś nas rzetelności, szacunku do ludzi i uczciwości wobec siebie i innych. Stanowiłeś przykład, że warto mieć swoje zdanie i mieć odwagę je wyrażać. Dziękujemy, że uczyłeś nas niezależnego myślenia. W duchu wolności pomagałeś nam znaleźć i kroczyć własną niezależną ścieżką. Dzięki Tobie nasze dzieciństwo było bezpieczne i kolorowe.
Słowa pożegnalne od byłych uczniów Henryka Wojtasa wygłosił ks. kan. Sławomir Siewkowski. W imieniu wszystkich artystów i Związku Artystów Plastyków w Bydgoszczy zmarłego pożegnał Grzegorz Pleszyński: - Dzisiejszy dzień jest bardzo szary, ale Ty nam zostawiasz kolorowy świat.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1196 (2/2015)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze