Nieracjonalne wykorzystanie kadry a...
Prawo do rozpatrzenia sprawy
bez nieuzasadnionej zwłoki
Reforma sądownictwa w Polsce zagraża istnieniu małych sądów. Likwidacji sądu w Szubinie obawiają się jego prezes i pracownicy. Szubińscy radni skierowali w tej sprawie pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości.
Marek Kątny, prezes Sądu Rejonowego w Szubinie, przyznaje, że pojawiają
się niepokojące informacje, które dotyczą racjonalizacji struktury
organizacyjnej sądownictwa powszechnego w Polsce. W opinii prezesa,
reforma może doprowadzić do likwidacji Sądu Rejonowego w Szubinie
i utworzenia ośrodka zamiejscowego. W konsekwencji ograniczy to dostęp
obywateli do wymiaru sprawiedliwości.
BEZ ZALEGŁOŚCI W ZAŁATWIANIU SPRAW
Zaniepokojeni są również pracownicy szubińskiego sądu. Prezes przekazał
Markowi Domżale, przewodniczącemu Rady Miejskiej w Szubinie, pismo
pracowników, w którym proszą o podjęcie działań mających na uwadze
dobro lokalnej społeczności.
Pracownicy Sądu Rejonowego w Szubinie zwracają uwagę na to, że
zlikwidowany już został wydział pracy (od 1 lipca br.). Ich zdaniem,
takie rozwiązanie spowodowało dla mieszkańców podległych gmin znaczne
utrudnienia w załatwieniu istotnych życiowo spraw. Wydział pracy Sądu
Rejonowego w Szubinie obejmował swoim zasięgiem osiem gmin i miast,
w tym należące do właściwości Sądu Rejonowego w Żninie. W opinii
pracowników, likwidacja szubińskiego sądu przyczyni się do dalszych
utrudnień dla interesantów. Konieczność dojazdów do, sądu np.
w Nakle, znacznie ograniczy dostęp do tej instytucji oraz będzie się
wiązać z ponoszeniem dodatkowych kosztów przez niezamożnych mieszkańców.
Sąd Rejonowy w Szubinie sprawnie i terminowo rozpatruje wnioski
petentów. Pomimo systematycznie wzrastającego obciążenia, przy
minimalnej obsadzie sędziowskiej i administracyjnej, nie ma zaległości
w załatwianiu spraw. Świadczą o tym między innymi wyniki kontroli.
Istotnym jest to, że wszelkie instytucje współpracujące z sądem, np.
Poradnia Odwykowa, Prokuratura Rejonowa, Poradnia
Psychologiczno-Pedagogiczna, Rodzinny Ośrodek
Diagnostyczno-Konsultacyjny i inne zlokalizowane są na terenie naszego
miasta, co obniża koszty postępowania i dostępu do wymiaru
sprawiedliwości. Usprawnienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości ma
na celu przybliżenie go do zwykłego obywatela. Biorąc pod uwagę
położenie, obszar i wielkość terytorialną obsługiwanych gmin i miast,
Sąd Rejonowy w Szubinie umiejscowiony jest optymalnie, a zgodnie z art.
6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, każdy ma
prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy
w rozsądnym terminie. Zlikwidowanie tutejszego sądu lub utworzenie
ośrodka zamiejscowego w znaczny sposób może wydłużyć czas rozpoznawania
spraw, doprowadzając do przewlekłości postępowań. Znaczne oddalenie
wiąże się z utrudnieniem dostępu do wymiaru sprawiedliwości, co
spowoduje zniechęcenie społeczeństwa do dochodzenia konstytucyjnie
zagwarantowanych praw. Planowane zmiany mogą doprowadzić do
ograniczenia praw obywatelskich i łamania artykułu Konwencji Praw
Człowieka i Podstawowych Wolności. W przypadku likwidacji Sądu
Rejonowego przeniesienie spraw, np. alimentacyjnych, do innego sądu,
w którym niewątpliwie spraw takich jest dużo więcej, spowoduje
wydłużenie czasu oczekiwania na rozprawy, a zatem zagrożenie
podstawowych spraw bytowych wielu rodzin - uważają pracownicy sądu
w Szubinie.
Szubiński sąd istnieje od 177 lat. Dla mieszkańców Szubina jest on na
stałe wpisany w dzieje i architekturę miasta. Budynek jest własnością
Skarbu Państwa, co znacznie obniża koszty jego funkcjonowania
i uniezależnia od konieczności zabiegania o dodatkowe pieniądze na jego
utrzymanie. Budynek sądu jest po kapitalnym remoncie. W najbliższych
latach nie będzie trzeba ponosić nakładów na podobne inwestycje.
Pracownicy zwracają uwagę, że splendoru ich miejscu pracy dodaje to, że
wielu wybitnych sędziów, którzy pracują w sądach okręgowych,
apelacyjnych i Sądzie Najwyższym, rozpoczynało pracę i nabywało
doświadczenie w szubińskim sądzie. Podają w wątpliwość, czy likwidacja
sądu w Szubinie lub przekształcenie go w ośrodek zamiejscowy poprawi
skuteczność wymiaru sprawiedliwości i przyniesie korzyść lokalnemu
środowisku. - Protestujemy przeciwko likwidacji naszego sądu lub
utworzeniu ośrodka zamiejscowego innego sądu - mówią pracownicy.
PRAWO DO ROZPATRZENIA SPRAWY
BEZ NIEUZASADNIONEJ ZWŁOKI
Przed tygodniem szubińscy radni przyjęli rezolucję, która zostanie
skierowana do ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego,
wszystkich posłów i senatorów z województwa kujawsko-pomorskiego,
prezes Sądu Okręgowego w Bydgoszczy Danuty Flinik, prezesa szubińskiego
sądu oraz przewodniczących rad gmin w Kcyni, Barcinie i Łabiszynie.
Radni wyrażają zaskoczenie i ogromne zaniepokojenie licznymi
informacjami o możliwości likwidacji sądu w Szubinie. Podobnie jak
pracownicy, również wyrażają sprzeciw wobec zamiarów likwidacji sądu.
Kiedy występowaliśmy w przedmiotowej sprawie do ministra
sprawiedliwości w listopadzie ubiegłego roku, otrzymaliśmy informację,
że nie są prowadzone prace legislacyjne mające na celu likwidację Sadu
Rejonowego w Szubinie. Tymczasem już 1 lipca bieżącego roku
zlikwidowano w naszym sądzie Sąd Pracy. Pragniemy zaznaczyć, że nie
jesteśmy przeciwni racjonalizacji struktury organizacyjnej sądownictwa
powszechnego w Polsce. Aprobujemy wszelkie działania, które zmierzają
do realizacji konstytucyjnego prawa do sądu, a więc rozpatrzenia sprawy
bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy sąd. Uważamy jednak, że
likwidacja Sądu Rejonowego w Szubinie realizacji tego prawa nie służy.
Wręcz przeciwnie, likwidacja Sądu Rejonowego w Szubinie przyniesie
bardzo poważne szkody, tak z punktu widzenia państwa, jak
społeczeństwa. Nadmieniamy, że Sąd Rejonowy w Szubinie istnieje od 177
lat. Miejsca takie nie powstają równie szybko, jak szybko trwa proces
ich likwidacji - czytamy w stanowisku uchwalonym przez radnych.
MOŻEMY NAKRZYCZEĆ
Burmistrz Ignacy Pogodziński wyjaśnia, że na temat planowanej
likwidacji sądu w Szubinie rozmawiał z Danutą Flinik, prezes Sądu
Okręgowego w Bydgoszczy. Dowiedział się, iż są sugestie, by wszystkie
sądy, w których pracuje do 10 sędziów, zostały zlikwidowane. Dodaje, że
otrzymał od prezes zapewnienie, że do ostatniej kropli potu będzie
bronić sądu w Szubinie. Gdyby istnienia Sądu Rejonowego nie udało się
zachować, wówczas prezes będzie czynić starania, by w Szubinie
w miejsce zlikwidowanego sądu utworzyć wydział zamiejscowy sądu
w Bydgoszczy.
- Jaka będzie ostateczna decyzja, to nie wiem. Są to decyzje polityczne - mówi burmistrz.
Poseł Eugeniusz Kłopotek powiedział Pałukom, że jeśli minister
sprawiedliwości będzie zdeterminowany, by likwidować małe sądy, a przy
okazji otrzyma poparcie premiera Donalda Tuska i Platformy
Obywatelskiej, to procesu nie uda się zatrzymać. - W takiej sytuacji to
my możemy sobie nakrzyczeć, bo będzie posprzątane - podkreśla poseł.
Eugeniusz Kłopotek dodaje, że kiedy tylko otrzyma stanowisko
szubińskich radnych, zwróci się z zapytaniem poselskim do ministra
sprawiedliwości. - W kilku przypadkach poprzez zapytania poselskie
udało nam się uchronić nasze sądy - zwraca uwagę poseł.
NIERACJONALNE WYKORZYSTANIE
KADRY W MAŁYCH SĄDACH
Joanna Dębek z wydziału informacji Ministerstwa Sprawiedliwości
wyjaśnia, że obecna struktura sądownictwa powszechnego wskazuje na
znaczne rozdrobnienie sądów, w tym szczególnie szczebla rejonowego. Jej
zdaniem, w małych sądach, przy niewielkim wpływie spraw, racjonalne
wykorzystanie kadry jest niezwykle utrudnione i kosztowne z powodu
określonej ustawowo struktury sądów. Wymaga ona niezależnie od
wielkości sądu obligatoryjnego tworzenia w każdej jednostce wskazanych
rodzajów wydziałów, co powoduje, że w wielu sądach niemal każdy
pracujący tam sędzia zajmuje stanowisko funkcyjne. Sytuacja taka
generuje dodatkowe koszty z tytułu dodatków oraz czyni iluzorycznym
nadzór administracyjny, gdyż w praktyce sędzia funkcyjny bezpośrednio
nadzoruje jedynie sam siebie.
- W przypadku niewielkich sądów rejonowych obciążenie pracą sędziów,
w tym również niesprawujących funkcji, jest zdecydowanie mniejsze
w stosunku do średniej w kraju, gdyż wpływ spraw w poszczególnych
pionach orzeczniczych jest niższy od poziomu etatyzacji warunkowanego
przez strukturę organizacyjną - tłumaczy Joanna Dębek.
Dlatego w Ministerstwie Sprawiedliwości podjęto prace mające na celu
stworzenie takiego modelu organizacji sądownictwa powszechnego, który
zapewniłby obywatelom możliwość realizacji konstytucyjnego prawa do
sądu rozumianego jako rozpatrzenie sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki
przez właściwy sąd, a jednocześnie pozwoliłby na racjonalne
wykorzystanie kadry orzeczniczej i administracyjnej.
W celu przeprowadzenia oceny istniejącego stanu struktury sądownictwa
powszechnego i prokuratury oraz wypracowania modelowych propozycji
niezbędnych zmian organizacyjnych został powołany zespół do spraw
racjonalizacji struktury organizacyjnej sądownictwa powszechnego
i powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury. Obecnie prace
zespołu znajdują się na etapie związanym z przygotowaniem koncepcji
planowanej reorganizacji w sądownictwie, a jednym z branych pod uwagę
wariantów jest przekształcenie niektórych z małych sądów rejonowych
w wydziały zamiejscowe do rozpoznawania podstawowych kategorii spraw.
Koncepcja zmian organizacyjnych nie została dotychczas przesądzona,
a omawiane prace nie przybrały charakteru legislacyjnego.
Przewodniczący zespołu powołał grupę roboczą do spraw inwentaryzacji
obiektów sądów rejonowych w celu dokonania oceny stanu technicznego
sądów rejonowych, które mogłyby być ewentualnie objęte reorganizacją.
W przypadku sądów, w których kadrę orzeczniczą stanowi kilku sędziów,
przeprowadzona zostanie kompleksowa i wielokierunkowa analiza zarówno
okoliczności o charakterze społecznym, jak i tych związanych
z zapewnieniem sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Wnikliwej ocenie poddawane są następujące uwarunkowania: obszar
właściwości sądu, liczba wpływających spraw, limity etatów we
wszystkich grupach zatrudnienia, stan obciążenia pracą sędziów, warunki
komunikacyjne (pod kątem możliwości dojazdu stron do sądu), warunki
lokalowe sądu (powierzchnia, liczba sal rozpraw), miejsce zamieszkania
pracowników sądu we wszystkich grupach zatrudnienia (w zakresie
ewentualnych utrudnień związanych z dojazdem do pracy), odległości
pomiędzy poszczególnymi sądami, w tym miejscowościami znajdującymi się
w obszarach ich właściwości (m.in. pod kątem ewentualnych utrudnień
związanych z dojazdem do sądu w sprawach odwoławczych).
- Przedstawienie szczegółowych informacji w zakresie przyszłości sądów
rejonowych w Szubinie i Żninie byłoby obecnie zdecydowanie przedwczesne
- podkreśla Joanna Dębek.
Joanna Dębek nie potrafiła udzielić nam szczegółowych odpowiedzi na
pytania: co oznacza, że dany sąd rejonowy zostanie przekształcony
w ośrodek zamiejscowy, jak będzie wyglądać organizacja pracy
i struktura takiego ośrodka, czy na miejscu pozostaną wszyscy
pracownicy i sędziowie oraz kiedy można spodziewać się wprowadzenia
zmian w strukturze sądownictwa powszechnego w Polsce.
Jacek Krysztofiak, prezes Sądu Rejonowego w Żninie, wyjaśnia, że nie ma
żadnych informacji na temat likwidacji lub reorganizacji żnińskiego
sądu. Dodaje, że obecnie nie ma powodów do niepokoju. Prezes sądu
w Szubinie Marek Kątny również przyznaje, że żadnych oficjalnych
decyzji i informacji o likwidacji instytucji nie ma, ale - jak mówi -
lepiej dmuchać na zimne.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 925 (44/2009)
W Sądzie Rejonowym w Szubinie orzeka 8 sędziów. Kadra liczy 50
pracowników. Ile odbyło się w ubiegłym roku spraw, tego prezes nie
potrafił nam powiedzieć, ponieważ nie miał akurat dostępu do danych.
Z prezesem Sądu Rejonowego w Żninie przedwczoraj i wczoraj nie udało
nam się skontaktować, dlatego podajemy dane z końca października
ubiegłego roku: w sądzie pracuje 4 sędziów i 1 referendarz sądowy.
Kadra liczy 34 pracowników.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze