Reklama

Prezes kolejki nie podpisze aneksu

Na zdjęcie z Google Earth nałożyliśmy granice działek z Geoportalu. Na niebiesko zaznaczony teren stacji diagnostystycznej, do której z prawej strony przylega myjnia.

Żnin, tereny, PKP, ŻKP, użytkowanie, prezes
     Prezes kolejki nie podpisze aneksu
     We wtorek w ŻKP pojawili się urzędnicy starostwa. Prezes kolejki usłyszał, że jest przygotowywany aneks do umowy użyczenia ŻKP terenów przekazanych przez PKP na mocy ustawy o restrukturyzacji Polskich Kolei Państwowych. Prezes nadal nie jest zgodny ze starostą, jeśli chodzi o to, jakie tereny wzdłuż ulicy Dworcowej zostały kolejce użyczone, a jakie wciąż należą do PKP.

     Zgodnie z zapowiedzią starosta Zbigniew Jaszczuk zaczął porządkować dokumentację podziałów geodezyjnych i sprawy własnościowe działek wzdłuż ul. Dworcowej w Żninie; działki, które należą do PKP, zostały przekazane starostwu żnińskiemu w użyczenie przez PKP, następnie zostały użyczone przez starostwo Żnińskiej Kolei Powiatowej w użytkowanie.
     Przypomnijmy, że użyczenie dotyczyć może tylko nieruchomości wykorzystywanych na potrzeby kolejki wąskotorowej, a nie dla innego rodzaju działalności komercyjnej. Po zadaniu pytania, kto ma płacić miastu za ten teren podatek, pojawiły się niejasności.
     Czy wjazd na teren przedsiębiorstwa Magnum (m.in. myjnia samochodowa) nie przebiega częściowo przez teren użyczony przez starostwo ŻKP? Pan starosta - o czym możemy przeczytać w jego liście - twierdzi, że nie. Według niego, terenu tego PKP w ogóle nie przekazało na mocy ustawy o restrukturyzacji PKP Powiatowi Żnińskiemu. Poprosiliśmy zatem starostę o wgląd w umowę użyczenia przez powiat nieruchomości, które ma użytkować ŻKP lub choćby o wgląd w spis użyczonych działek. Zbigniew Jaszczuk nie zgodził się na to, twierdząc, że w związku ze zmianami podziału dokumenty te byłyby nieczytelne dla laika.
     Jednak wątpliwości w tej sprawie nadal ma prezes ŻKP Artur Różański. To jego radny powiatowy Dariusz Kaźmierczak pytał o zgodę na korzystanie z działek przylegających z tyłu do jego myjni. Prezes spółki ŻKP uważa, że to pytanie było zasadne, bo według jego wiedzy - wbrew temu, co twierdzi starosta - wjazd do przedsiębiorstwa Magnum częściowo przebiega przez teren PKP przekazany w użytkowanie starostwu.
     Dotarliśmy do wykazu działek, które mocą umowy z 9 kwietnia 2002 r. Zarząd Powiatu w Żninie użyczył spółce prowadzącej kolejkę wąskotorową. Wykaz obejmuje działki użyczone na terenie gminy Gąsawa (Biskupin, Gąsawa, Marcinkowo Górne) i terenach wiejskich gminy Żnin (Podgórzyn, Rydlewo, Wenecja) oraz na obszarze miasta Żnina.
Jeśli chodzi o wykaz działek w obszarze miasta Żnina użyczonych przez starostwo kolejce (do dokumentów użyczenia zawartych między PKP a starostwem nie udało nam się dotrzeć), to według umowy z 2002 r. były to działki nr 1018/7, 1018/6, 1049, 1052/1, 1223, 1145, 1053/2 i 1018/8. Od tamtego czasu działki (nie wiemy jednak które) zmieniły numerację i prawdopodobnie dlatego 22 stycznia w ŻKP pojawili się urzędnicy starostwa. - Przyszli jacyś geodeci ze starą mapką i nową, którymi mi zamachali przed oczami i powiedzieli, że porządkują dokumentację, bo ma być sporządzony aneks do umowy użyczenia terenów na potrzeby ŻKP. Ja nadal twierdzę, że prawdopodobnie część wjazdu do myjni oraz być może do innego podmiotu gospodarczego niezwiązanego z kolejką jest na terenie nam użyczonym. Zapowiedziałem, że żadnego aneksu do umowy w takim trybie nie podpiszę - powiedział prezes ŻKP.
     Dodał, że jeśli przedstawiony mu zostanie do podpisania projekt takiego aneksu, to w pierwszej kolejności poinformuje o tym udziałowców spółki. Przypomnijmy, że oprócz powiatu żnińskiego udziałowcami ŻKP są gminy Gąsawa i Żnin, a większościowym udziałowcem jest NFI Magna Polonia.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1093 (4/2013)

Reklama

 

 

 

 

fragment załączonej do listu mapy

Z listów

     List starosty żnińskiego
     Dominik Księski
     redaktor naczelny
     tygodnika Pałuki
     Po zapoznaniu się z tekstem Wjazd do myjni przez teren PKP autorstwa Pana Karola Gapińskiego oraz Pana komentarzem Nieopanowana wąskotorówka mogę stwierdzić jedno - tylko tytuł artykułu jest prawdziwy. Ale to zapewne przypadek, gdyż z tekstu i komentarza wynika, że wjazd do myjni odbywa się przez teren oddany w użyczenie Żnińskiej Kolei Powiatowej sp. z o.o. A jakie są fakty?
     W 2001 r. na podstawie ustawy o restrukturyzacji PKP Powiat Żniński otrzymał od PKP w użyczenie część dawnej działki nr 1018 tylko do miejsca, gdzie są zbiorniki na paliwo idąc od przejazdu kolejki przez ulicę Dworcową w kierunku stancji benzynowej. Dalszej części tej działki (za stacją benzynową i stacją kontroli pojazdów) Powiat nie mógł w trybie powołanej ustawy otrzymać w użyczenie ze względu na fakt, iż ten teren nie służył dla potrzeb kolejki wąskotorowej. Istniejąca na końcu bocznicy wąskotorowej rampa służyła przez wiele lat celom związanym z przeładunkiem towarów. Teraz kolejce wąskotorowej ta rampa jest zbędna, gdyż turystów nikt tam nie będzie przeładowywał.
Wypowiedź Prezesa ŻKP jakoby wyraził zgodę na przejazd przez teren ŻKP do myjni potwierdza niekompetencję Prezesa w tej sprawie. Równie dobrze ten Pan może wyrazić zgodę na przejazd z krateru do krateru na księżycu.
     Co do tajności map, to wyjaśniam, że mapę ewidencyjną lub sytuacyjno-wysokościową do celów opiniodawczych może sobie kupić każda osoba. Panu Gapińskiemu wyraźnie powiedziałem, że w celu dogłębnego wyjaśnienia tej sprawy trzeba wykorzystać operaty techniczne, zarysy, szkice polowe i inne archiwalne dokumenty, które z ośrodka dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej może otrzymać tylko geodeta uprawniony lub biegły sądowy. Tak to regulują stosowne przepisy. Wyobrażam sobie sytuację, gdyby Pan Gapiński otrzymał dokumenty archiwalne, na których się nie zna i w oparciu o te dokumenty rozpoczął własne ustalenia.
     Uważam, że PKP zbyt wolno prowadzi sprawy formalnoprawne i dlatego cała procedura przejęcia prawa wieczystego użytkowania przez Powiat zbędnie się przedłuża. Na załączonej mapie ewidencyjnej przedstawiam aktualny stan prawny nieruchomości. Na zlecenie PKP wykonywane są dalsze podziały nieruchomości, które mają na celu przekazanie Powiatowi tylko tych działek, które są niezbędne do funkcjonowania ŻKP. Trzeba też myśleć tylko o niezbędnym terenie, aby ŻKP płaciła w przyszłości jak najmniejsze podatki. Moim zdaniem trwa to zdecydowanie za długo, ale PKP ma swoje tempo załatwiania spraw. Kilkakrotnie wnioskowano o ich przyspieszenie.
     Tak jak powiedziałem Panu Gapińskiemu, dzisiaj przeanalizowałem dużą ilość dokumentów archiwalnych, byłem na wizji w terenie i jednoznacznie stwierdzam, że wjazd do myjni samochodowej nie ma nic wspólnego z terenem przekazanym w użyczenie dla Żnińskiej Kolei Powiatowej sp. z o.o.
     Prezesowi ŻKP radzę po raz kolejny, aby nie wtrącał się w sprawy, o których nie ma pojęcia i nie wprowadzał w błąd dziennikarzy, a za ich pośrednictwem opinii publicznej.
z poważaniem

Reklama

starosta Zbigniew Jaszczuk
Pałuki nr 1093 (4/2013)

 

 

Komentarz

     Działki po kolejce

     Starosta w sprawie własności działek wypowiada się jednoznacznie. Coś jednak musiało być w tych papierach, skoro przedsiębiorcy budujący stację diagnostyczną i myjnię czuli się w obowiązku udać po zgodę na wykorzystanie nie swojego terenu do prezesa kolejki? Ja na ich miejscu przecież - jeśli byłaby to działka kolejowa - rozmawiałbym o niej wyłącznie z koleją, i to nawet nie o dzierżawie, tylko o kupnie.
     Uwaga na marginesie - nie zgadzam się ze starostą, że usytuowanie tych trzech działek jest takie, że nie są potrzebne żnińskiej wąskotorówce. Uzasadnienie potrzeby zawsze można znaleźć. Jakakolwiek działka, którą starostwo przekaże Żnińskiej Kolei Powiatowej sp. z o.o - samodzielnemu podmiotowi, który toczy walkę o utrzymanie wąskotorówki w krajobrazie Pałuk, może zostać wykorzystana z pożytkiem dla działalności spółki - to zależy tylko od wyobraźni i zaradności prezesa. Myślę więc, że jeśli cała działka 1018 była kiedyś, przed podziałem, własnością Żnińskiej Kolei Powiatowej - to i ta jej część, która służy do rozładunku towarów powinna do powiatu wrócić - ja przynajmniej na miejscu starosty starałbym się, aby mieć to (dawne powiatowe!) mienie, a nie żeby go nie mieć. Na miejscu powiatowej opozycji zaś - krytykowałbym starostę za to, że nie walczy o te trzy feralne działki.
     Ale to teoria i pogranicze żartu, a praktycznie - te działki w centrum Żnina, które tak pięknie wybrukowali właściciele stacji diagnostycznej powinny zostać już dawno na przetargach sprzedane. Nie potrafię też zrozumieć, dlaczego inwestorzy budowali przedsiębiorstwo tak, że do właściwego funkcjonowania potrzebuje ono sąsiednich działek.
Jedno jest pewne - między starostą a prezesem ŻKP (za którym stoi główny udziałowiec firmy czyli Narodowy Fundusz Inwestycyjny Magna Polonia) już nie iskrzy, tylko idzie na noże.

Reklama

Dominik Księski
Pałuki nr 1093 (4/2013)

 

 

 

 

Z listów

     O gospodarowaniu na okrojonym majątku

     „Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone” - śpiewali Skaldowie w popularnej niegdyś piosence. Ostatnio niestety piszą coraz rzadziej. Postanowiłem więc i ja napisać list na temat kolejki.
     Ustawa o restrukturyzacji PKP z 2000 roku otworzyła możliwość ratowania wąskotorówek poprzez przekazywanie ich samorządom. Zgodnie z duchem ustawy w takiej sytuacji miała być przekazana cała niezbędna infrastruktura, tereny i budynki. Kto pamięta, gdzie jeździła Żnińska Kolej Powiatowa wie, że z jej dawnej struktury dzisiaj pozostało ledwie parę procent. To że wypadły tereny i budynki dawno nieużytkowane i raczej niepotrzebne, można zrozumieć. Ale jak uzasadnić to, że nie zostały przekazane np. stacja w Rydlewie czy też już zupełnie absurdalna jest sytuacja ze stacją w Gąsawie. Firma, która przewozi kilkadziesiąt tysięcy ludzi rocznie, nie może na jednej ze stacji końcowych udostępnić swoim klientom toalety!!!
     Minęło ponad 12 lat od uchwalenia ustawy i ponad 10 od powołania spółki Żnińska Kolej Powiatowa. Od połowy 2009 roku mówię, gdzie tylko można głośno i wyraźnie: uregulowanie spraw gruntowych jest kluczowe dla dalszego istnienia spółki. I powinno być to uregulowanie oparte na ustawie z 2000 roku i zdrowym rozsądku. Bez takiego rozwiązania nie ma możliwości chociażby wpisania nieruchomości do rejestru zabytków i pozyskania funduszy zewnętrznych na ich remont. Gdyby na przykład „Leon” nie był własnością kolejki wpisaną do rejestru zabytków, to nie uzyskalibyśmy 80 tys. dofinansowania na remont i może gniłby dzisiaj gdzieś w kącie.
     Nie wszyscy pewnie wiedzą, że mimo niezwykle wątłego tytułu, jakim jest umowa użyczenia, spółka zainwestowała w nieruchomości (będące dzisiaj nadal własnością PKP a docelowo własnością Starostwa Powiatowego) kilkaset tysięcy złotych w ciągu ostatnich trzech lat. Dlaczego? Po prostu dlatego, że inaczej by popadły w ruinę. Kolejne inwestycje, takie jak niezbędny remont parowozowni wachlarzowej, czekają. Na sam dach potrzeba ok. 100 tys. złotych i to dopiero początek.
     Od kilku lat słyszę o coraz to nowych podziałach geodezyjnych dokonywanych na gruntach dawnej wąskotorówki. I widzę jasno, że zmierzają one do wycięcia kolejnych kawałków gruntu z obszaru, który ŻKP ma we władaniu. Nie oszukujmy się, mówimy o atrakcyjnych kawałkach ziemi w centrum miasta, które na pewną znajdą chętnych. Tylko że wtedy marzenia o chociażby szansie na samowystarczalność ŻKP będą zupełną mrzonką. W jaki sposób gospodarująca na okrojonym i zdekapitalizowanym majątku spółka miałaby odnieść finansowy sukces w miejscu, z którego wycofał się taki moloch jak PKP.
     Nie piszę tu nic nowego w stosunku do tego, co mówię i przedstawiam w opracowaniach dla udziałowców od momentu, gdy zostałem prezesem ŻKP. Jestem przekonany, że przejęcie jak największego zakresu nieruchomości jest w interesie spółki i jej wszystkich udziałowców. A już szczególnie w interesie Powiatu Żnińskiego, który jako właściciel (lub użytkownik wieczysty) będzie decydował, na jakich zasadach udostępni je spółce prowadzącej przewozy turystyczne wąskotorowe.
Na koniec muszę poinformować:
     1. Zgodnie z pismem starosty z dnia 28 stycznia wszelkie ustalenia co do sposobu podziału działek będą prowadzone przez wyznaczonych pracowników Starostwa. Jednocześnie zostałem poinformowany, że moje zachowanie opóźnia zakończenie procedury przejęcia nieruchomości.
     Przyjmuję z pokorą zarzut szkodliwości swoich działań od czerwca 2009, czyli od momentu w którym się w Żninie pojawiłem. Z jeszcze większą pokorą biorę odpowiedzialność za lata 2002-2009, kiedy mnie w Żninie nie było.
     2. Nie zamierzam prowadzić usług przewozowych między kraterami na Księżycu - uniemożliwia to np. brak atmosfery. Choć czasami myślę, że brak atmosfery mógłby być dla mnie zdrowszy.

Reklama

Z uszanowaniem
Prezes (jeszcze) ŻKP
Artur Różański
Pałuki nr 1093 (4/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości