Żnin, radni, Forum Samorządowe Pałuki, wiceburmistrz, Robert Luchowski, Dariusz Kaźmierczak, kandydat
Problem: wiceburmistrz Żnina
Forum Samorządowe Pałuki nie przedstawi burmistrzowi kandydata na wiceburmistrza. Dariusz Kaźmierczak nadal widzi możliwość udziału w sprawowaniu rządów w mieście. Według burmistrza Roberta Luchowskiego, przeszkodą we współpracy mogą być oczekiwania kandydata.
KULISY POWOŁANIA
Jak wnioskujemy z informacji, uzyskanych z różnych źródeł, po wyborach doszło do kontrowersji między koalicjantami. Z jednej strony mieliśmy ogłoszoną między pierwszą i drugą turą wyborów deklarację, iż w przypadku wygranej Roberta Luchowskiego wiceburmistrza zaproponuje Forum Samorządowe Pałuki, z drugiej strony - oczekiwania Dariusza Kaźmierczaka, który postawił burmistrzowi warunek, że albo będzie jedynym zastępcą burmistrza, albo wcale. Z dostępnych nam informacji wynika, że wywiązanie się burmistrza ze wszystkich złożonych zobowiązań jednocześnie nie było możliwe.
Przed wyborami Robert Luchowski opcji z dwoma zastępcami nie rozważał (Pałuki z 27 listopada, s. 3). 16 grudnia, zapytany o tryb podejmowania przez niego decyzji personalnej dotyczącej zastępcy, odpowiedział, że swoimi planami powyborczymi na etapie kampanii dzielił się z wieloma osobami - w tym z Dariuszem Kaźmierczakiem. Jako kandydat szukał skutecznych rozwiązań dla rozwoju gminy. - Nie jest tajemnicą, że oczekiwaną przeze mnie opcją była formuła burmistrz plus dwóch zastępców, jednak opcji 1 plus 1 także nie wykluczałem. Personalnie nie określałem konkretnie, kto jakie stanowiska będzie zajmował. Stąd też było moje zdziwienie na reakcje opinii publicznej po ogłoszeniu nominacji dla Dariusza Kaźmierczaka - powiedział nam 16 grudnia.
Nie jest dla nas jasne, co zawierała umowa koalicyjna między Niezależnymi 2014 a Razem z Luchowskim dla Gminy Żnin, gdyż docierają do nas na jej temat sprzeczne informacje.
W poniedziałek 15 grudnia od Dariusza Kaźmierczaka dowiedzieliśmy się o zawartym przed wyborami uzgodnieniu, że w przypadku wygranej komitety: Niezależni 2014 i Razem z Luchowskim dla Gminy Żnin będą współrządzić, a stanowisko zastępcy włodarza przypadnie Dariuszowi Kaźmierczakowi.
W środę 10 grudnia burmistrz dementował pogłoski o tego typu przedwyborczych zobowiązaniach: - Chciałbym uciąć wszelkie spekulacje, które towarzyszyły w ostatni weekend mieszkańcom Żnina, jakoby wiązała nas umowa w sensie materialnym, czy jakakolwiek inna zależność osobowa. Jest to nieprawda. Słowa te są zgodne z oświadczeniem o wzajemnym poparciu z 9 października 2014, w którym znalazł się zapis, że żadne inne uzgodnienia, niż zawarte na podpisanej kartce (czyli wycofanie się Dariusza Kaźmierczaka z ubiegania się o stanowisko burmistrza, wzajemne poparcie i działania profrekwencyjne), nie były przedmiotem rozmów.
MOŻLIWOŚĆ WSPÓŁPRACY
W momencie wycofania się z pomysłu mianowania lidera Niezależnych 2014 na zastępcę (10 grudnia) burmistrz zaznaczył, iż ma nadzieję na dalszą współpracę z nim ze względu na bardzo ciekawą wizję rozwoju miasta, wielokrotnie deklarowane wsparcie w zakresie rozwoju gospodarczego i wierzy w to, iż jego wiedza będzie mogła zostać wykorzystana.
Dariusz Kaźmierczak (informacja otrzymana 15 grudnia) uważa, że jego pomoc w ratuszu może polegać na realizowaniu przez niego określonych zadań w ramach kontraktu menadżerskiego. Odbywałoby się to w ramach obowiązków zastępcy, jednak bez upoważnień do podpisywania decyzji administracyjnych. Formalnie drugą osobą w Urzędzie byłby sekretarz gminy, który posiadałby upoważnienia burmistrza w czasie jego nieobecności. Zastępca na kontrakcie menadżerskim zaś pracowałby w takim układzie władzy przede wszystkim nad konkretnymi zadaniami, jak np. nad projektowaniem budżetu czy też nad opracowywaniem strategii rozwoju dla gminy. Kontrakt menadżerski zawierany byłby na czas określony, a za zwolnienie z niego bez podania przyczyny powinno przysługiwać odszkodowanie. Jednocześnie pozwalałoby to takiemu menadżerowi nadal prowadzić własną działalność gospodarczą. Z pracy we własnej firmie niedoszły wiceburmistrz nie chce rezygnować, a objęcie etatowej pracy w ratuszu wiązałoby się z koniecznością posunięć gospodarczo-prawnych, których Dariusz Kaźmierczak chciałby uniknąć. Możliwość swojego menadżerskiego udziału w sprawowaniu rządów w gminie Dariusz Kaźmierczak nadal widzi.
O opinię w sprawie możliwości bycia zastępcą burmistrza na etacie menadżerskim poprosiliśmy Marlenę Moliszewską-Gumulak z Ośrodka Kształcenia Samorządu Terytorialnego im. Waleriana Pańki w Katowicach. - W myśl ustawy o pracownikach samorządowych, pracownikiem samorządowym zostaje osoba, która jest powołana na stanowisko zastępcy burmistrza. Ustawa zakazuje pracownikom samorządowym wykonywać czynności sprzecznych lub związanych z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych. Jednak nie wyklucza zawarcia umowy cywilnoprawnej miedzy podmiotem, czyli Urzędem Miejskim a osobą fizyczną na wykonanie określonych zadań, które nie będą wykonywane w ramach pełnienia funkcji zastępcy burmistrza. Wszystko to może mieć miejsce pod warunkiem, że w Urzędzie jest osoba, która posiada upoważnienia do podpisywania decyzji administracyjnych w zastępstwie burmistrza gminy. Może to być sekretarz gminy - powiedziała Marlena Moliszewska-Gumulak.
Zapytaliśmy burmistrza, czy rzeczywiście w grę wchodzi opcja, że Dariusz Kaźmierczak będzie wspomagał gminę jako menadżer, niekoniecznie na etacie. - Dobrze jest mieć kompetentnego doradcę, natomiast przeszkodą mogą być oczekiwania takiego kandydata, bo gmina obecnie nie może sobie pozwolić na to ze względów finansowych. Żaden doradca-menadżer za pensję jednego z dwóch zastępców nie zgodzi się pracować. A wiadomo, że gdyby to był menadżer do określonych zadań, to potrzebny byłby jeszcze etatowy zastępca burmistrza. Gminy na to nie stać. Pan Dariusz Kaźmierczak ma wiele ciekawych pomysłów na rozwój gminy, ale też obecny stan finansów Żnina nie pozwala na ich natychmiastową realizację. W budżecie na 2015 r. nie będzie tych pomysłów, ale nie wykluczamy możliwości sięgnięcia przynajmniej po niektóre z nich w ciągu trwania kadencji - oznajmił burmistrz Żnina.
FSP NIE PRZEDSTAWI KANDYDATA
17 grudnia rano wiceprzewodniczący Rady Miejskiej i lider klubu Forum Samorządowego Pałuki Andrzej Kurek przekazał informację, że ten pięcioosobowy klub radnych nie przedstawi swego kandydata na zastępcę burmistrza.
- W finalnym etapie rozmów mieliśmy jednego kandydata, który wstępnie wyrażał zgodę. W poniedziałek, po rozmowach w naszym klubie radnych, zdecydowaliśmy się nie przedstawiać burmistrzowi żadnej osoby, którą widzielibyśmy na stanowisku zastępcy. Było to związane z pewnymi wcześniejszymi jego decyzjami. Nie chcemy krępować burmistrza w decyzjach, które należą do niego. Rada Miejska jest ciałem uchwałodawczym, a władza wykonawcza należy do włodarza i tego będziemy się trzymali - powiedział Andrzej Kurek.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej przyznał, iż radni z FSP poczuli się oszukani wcześniejszą decyzją burmistrza, która nie była zgodna z przyjętymi ustaleniami. Jednak nadal są w koalicji czternastu. W poniedziałek 29 grudnia, na najbliższej sesji, ma być poddana pod głosowanie uchwała w sprawie odwołania ze stanowiska skarbnika gminy Ireny Pilarskiej i druga - o powołaniu na nie Aleksandry Szpek. Wiceprzewodniczący powiedział, że zarówno w łonie klubu FSP, jak i w gronie całej koalicyjnej czternastki odbędą się rozmowy, czy podczas głosowania nad tymi uchwałami zachować dyscyplinę koalicyjną, czy też zostawić decyzję do podjęcia indywidualnie przez każdego z radnych.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1192 (51/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze