Reklama

Produkcja chińskich ciągników

Albo KöBo wyprowadzi się ze Żnina, albo ruszy...
     Produkcja chińskich ciągników

     Köhler Bovenkamp prowadzi negocjacje odnośnie współpracy
z jednym z chińskich konsorcjów. To duża szansa na rozwój żnińskiego zakładu. Może również stać się tak, że spółka przeniesie zakład do innej miejscowości.

Obecnie w zakładzie pracuje 250 pracowników. Jeśli będą w nim produkowane podzespoły, jak również składane całe chińskie ciągniki, wówczas władze spółki będą potrzebować dodatkowo do pracy od 20 do 30 osób. Na zdjęciu Roman Dolaciński.
          fot. Arkadiusz Majszak

Köhler Bovenkamp Polska w Żninie to spółka z kapitałem niemieckiej firmy z Wuppertalu. Zakład powstał na bazie przekształcenia Żnińskiej Fabryki Maszyn i Urządzeń Żefam. Spółka współpracuje z firmami niemieckimi.
     W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że zakład kupili Chińczycy. Było to związane z wizytą Azjatów w spółce. Prezes KöBo w Żninie Georg Ziegler zapewnia, że informacje o sprzedaży zakładu Chińczykom to plotki. Przyznaje natomiast, że właściciele KöBo podjęli rozmowy z jednym z chińskich konsorcjów w celu nawiązania współpracy. Dlatego Chińczycy gościli we wszystkich zakładach w Polsce, w tym również w Żninie. Z rewizytą w Chinach przebywał też Georg Ziegler.
     Obecnie Köhler Bovenkamp w Żninie produkuje łańcuchy, koła łańcuchowe, urządzenia dla przemysłu samochodowego w Niemczech, maszyny piekarnicze i krajalnice chleba. Współpraca z Chińczykami ma na celu zoptymalizowanie produkcji łańcuchów, ale również poszerzenie branży produkcyjnej. Głównym tematem rozmów jest bowiem wprowadzenie na rynek europejski chińskich traktorów. Dlatego w żnińskim KöBo w przyszłości mogą być produkowane podzespoły do ciągników, urządzenia pneumatyczne, pługi, brony, a nawet kabiny. Niewykluczone, że w fabryce będą składane całe ciągniki. Wszystko zależy od powodzenia negocjacji, które potrwają jeszcze przynajmniej pół roku.
     - Rozmowy się toczą. Ja widzę to jako szansę dla Żnina. To duża szansa, która otwiera się przed nami - zwraca uwagę prezes.
     Georg Ziegler zwraca uwagę, że negocjacje z Chińczykami są dopiero we wstępnej fazie. Jeśli dojdzie do porozumienia, KöBo będzie musiał szukać do wynajęcia większych pomieszczeń lub wybuduje nową halę produkcyjną.
     Jest jednak jeszcze trzeci, najbardziej niekorzystny dla Żnina wariant - że KöBo wyprowadzi się z grodu Śniadeckich, a całą działalność przeniesie w inne miejsce. Dlaczego?- Władze Żnina nie patrzą, kto tu podatki płaci - odpowiada prezes i nie chce tematu rozwijać.
Negocjacje z przedstawicielami chińskiego konsorcjum mają potrwać do połowy roku. Niewykluczone, że ich finał będzie znany dopiero jesienią. Wówczas będziemy mogli podać szczegóły współpracy.
Obecnie zakład zatrudnia 250 pracowników. Jeśli władze KöBo nawiążą współpracę z chińskim konsorcjum wówczas dodatkowo zatrudnienie może zdobyć od 20 do 30 pracowników.

 

Reklama

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 937 (4/2010)

 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości